Ale kiedy słowa nie wystarczają to najlepiej (wg. mnie) użyc miecza. I to porządnego miecza, a nie żadnej szabli. Prawdziwy miecz ma co najmniej 2 metry długości inaczej jest jeszcze sztyletem.


Trafiłeś na fana mangi i anime. Pamiętasz może tytuł ?Wilczy Głód pisze:Do tej pory pamiętam jak w jednym anime dwóch kolesi walczyło na miecze. Jeden miał trzy katany (jedną trzymał w zębach - serio!), a drugi miał właśnie miecz dwuręczny długi na 3,5 metra! Poważnie! Hmm... swoją drogą troche przegięte było to anime, ale co tam. Ważne, że koleś z mieczem świetnie się prezentował! Na sam jego widok wrogowie umierają ze strachu...
+Mozna nim celnie rzucacTomEdo pisze:sztylet w rękawie.
Zalety
- Nikt nie wie, że go masz
- Nie wzbudzasz podejrzeń
- Mozna nim walczyć szybko i skutecznie
- Z łatwością można walczyć dwoma sztyletami
- Najlepszy przy cichym zabijaniu
- Dla każdego
+Jak krytycznie upadniesz na ten rékaw, mozesz sobie podciac zylyTomEdo pisze:Wady
-Trzeba stać blisko
Argh! Nożem, sztyletem, siekierą się NIE RZUCA! Toż to samo rozbrojenie się. Do rzucania nadają się tylko i wyłącznie shurikenyLea pisze:Przyczepka.
+Mozna nim celnie rzucac
+Cicho zabijajá tylko czas i trucizna (kolo dziabniéty ostrzem czésto krzyczy, rzézi lub charczy)
Zaczynam doceniać sztyletyTori pisze:Lea pisze:Przyczepka.
Dedykuję to wszystkim, którzy myślą, że można walczyć z przeciwnikiem uzbrojonym w nóż czy jakiekolwiek inne ostre narzędzie
Jakiś kompleks??Wilczy Głód pisze: Prawdziwy miecz ma co najmniej 2 metry długości
Ooo kurdeWilczy Głód pisze: Jeden miał trzy katany (jedną trzymał w zębach - serio!), a drugi miał właśnie miecz dwuręczny długi na 3,5 metra!
No nie wiem czy tak łatwo. Jeżeli ten delikwent walczy 180cm mieczem dwuręcznym, to podejście do niego na odległość 50cm byłoby dość trudne. No ale w RPGach takie szczegóły zwykle nie mają znaczeniaAlucard pisze:Zbroja płytowa ma 2 wady. Ogranicza ruchy, więc łatwo do delikwenta doskoczyć i wbić sztylet w odsłonięte miejsca.
To właśnie rozwalało mnie najbardziej w tym anime... on trzymał go w JEDNEJ RĘCĘ!Ciekawi mnie, jak on ten miecz niby trzymał. Chyba to była jednorazówka - raz zrobi cięcie, zaryje w ziemię i powalczył