O rany, dużo tego było. A zatem w losowej kolejności i całkowicie achronologicznie...

Mistrz i Małgorzata - co tu dużo mówić czytałem 2 razy i pewnie jeszcze przeczytam, książka wspaniała i tak zróżnicowana, że każdy tu coś znajdzie.

Ferdydurke - bo uwielbiam pławić się w klimacie absurdu i groteski

Proces - jak wyżej

Pan Tadeusz - bo to dobra książka po prostu, i wcale nie jest nudna jak twierdzą niektórzy.

Potop - bo cała Trylogia Sienkiewicza jest bardzo dobra.

Dzieci z Bullerbyn - bo jak byłem małym kajtkiem w podstawówce to bardzo imponowały mi przygody bohaterów

Ania z Zielonego Wzgórza - bo to przyjemna, niemalże familijna lektura, która ma klimat tego samego typu co choćby Tonari no Totoro

Folwark Zwierzęcy - zdaje się, że teraz już sie tego nie bierze ale razem z Rokiem 1984 tworzy wspaniałą ilustracje komunizmu i dlatego, że czyta się to bardzo ale to bardzo przyjemnie.

Zbrodnia i Kara - bo każdy z nas jest po części Raskolnikowem
Pewnie coś tam pominąłem, więc jak sobie przypomnę to poszerze liste.