Przeklęte drowy

Miejsce na zakończone lub wymarłe sesje. Jeśli chcesz ponownie otworzyć temat to skontaktuj się z modem albo adminem.
Zablokowany
Ouzaru

Post autor: Ouzaru »

- Dziekuje ci przyjacielu, tu jest jakos zbyt nieprzyjemnie i niebezpiecznie - zamyslila sie na chwile.
*karczmarz powiedzial mi, ze ta gildia ma swa siedzibe gdzies w dokach... Nie bede sie tam krecic, lepiej byc z dala od niebezpieczenstwa... * (mysli)
Przez chwile patrzy jak zebrak je, robi mocno zasmucona mine. Zwraca sie do niego z nutka litosci w glosie:
- Zal mi ciebie, dobry czlowieku... Tak mi dzis pomogles, ba! mozliwe ze zycie mi uratowales. Az mi sie serce kroi na mysl, ze mialbys noc spedzic na ulicy... Moze zechcesz byc dzis moim gosciem i przespac sie w karczmie z dachem nad glowa i w suchym lozku? Przy okazji bys mnie zaprowadzil....
whitehead
Majtek
Majtek
Posty: 139
Rejestracja: poniedziałek, 10 października 2005, 21:10
Lokalizacja: Szczecin / Świnoujście

Post autor: whitehead »

Ouzaru
Żebrak kończąc przełykać kęs potrawy mówi
Dokąd mam cię zaprowadzić ??
No one like us, we don't care
Ouzaru

Post autor: Ouzaru »

- Pod Glowe Trolla, jakbys mogl.

Jesli podroz odbedzie sie bez przeszkod, wynajme dwa tanie pokoiki obok siebie, zafunduje mu kapiel (a niech strace!) i moze maja jakies tanie, tandetne ale czyste ubrania? Jesli tak, to mu je kupie, moze nastepnego dnia nikt w nim nie rozpozna zebraka.. Przytne mu tez troche wlosy i brode, o ile takowa posiada. Mam zamiar nie spac cala noc i nasluchiwac, czy bedzie gdzies wychodzil.
whitehead
Majtek
Majtek
Posty: 139
Rejestracja: poniedziałek, 10 października 2005, 21:10
Lokalizacja: Szczecin / Świnoujście

Post autor: whitehead »

Żebrak po chwili namysłu kiwa głową, że jest na tak. Prowadzi cię do tawerny Pod Głową Trolla, ale za gościnę dziękuje
Tu w Waterdeep Pani, żebrakom nie wolno przebywać w karczmach i tawernach. Takie niepisane prawo.. kończy i powoli zaczyna się oddalać od Ciebie.
Sam lokal wygląda przyzwoicie. Dwupietrowy, parter murowany kamieniem, wygląda przyzwoicie. Co dziwne, wokół miejsca, gdzie właśnie jesteś panuje dziwna cisza
No one like us, we don't care
Ouzaru

Post autor: Ouzaru »

Stoje tak chwile przygladajac sie karczmie i gdy zebrak odejdzie, ide od razu szukac jakiejs innej. Skoro jest ich tu duzo, mam zamiar sama sobie jakas wybrac. Na tamtych "najemnikow" wole nie wpasc znowu.
*Taka cisza... pewnie sa w srodku :/ Lepiej sie oddalic...*
whitehead
Majtek
Majtek
Posty: 139
Rejestracja: poniedziałek, 10 października 2005, 21:10
Lokalizacja: Szczecin / Świnoujście

Post autor: whitehead »

Ouzaru
Oddalasz się od tawerny, gdy za swoimi plecami słyszysz donośny okrzyk To ONA !!!! Odwracasz głowę i widzisz trzech gości, którzy z obnażonymi mieczemi pędzą w twoją stronę
No one like us, we don't care
Hagen
Marynarz
Marynarz
Posty: 199
Rejestracja: wtorek, 25 października 2005, 20:56
Lokalizacja: Z pól mej wyobraźni, wypełnione są tańczącymi z wiatrem miłości iskrami i pięknem Harmonii życia.
Kontakt:

Post autor: Hagen »

... skorzystam jednak z wygodniejszej opcji.... pozwole podejsc sobie do jednego ze starznikow przydomu , Panie kto tu mieszka ? Dla Kogo pracujesz ? Zaraz po otrzymaniu informacji pedze pod gospode ( chce wkoncu zalatwic tasprawe z reszta i jesli bedziemy gotowi to pozostac lub wyjechac )
Gorin-no Sho ... moją drogą jest pokonywanie innych bez szansy na przegraną. Jam jest wasalem samego siebie, me imie Hagen.
whitehead
Majtek
Majtek
Posty: 139
Rejestracja: poniedziałek, 10 października 2005, 21:10
Lokalizacja: Szczecin / Świnoujście

Post autor: whitehead »

Hagen
Strażnik patrzy na ciebie wzrokiem pełnym pogardy
Czego tu szukasz psie !!! Won stąd, jeśli ci życie miłe - strażnik kończy jakże wyszukany monolog. Kątem oka widzisz, że z jedego z okien domu ktoś zapewnie prewencyjnie kieruje w ciebie kuszę[/i]
Ostatnio zmieniony wtorek, 15 listopada 2005, 20:41 przez whitehead, łącznie zmieniany 1 raz.
No one like us, we don't care
Ouzaru

Post autor: Ouzaru »

*niech to szlag jak ja kocham swoje przeczucia*
UCIEKAM!!!!! bede sie starala jakos wspiac na dach niskiego domu i zgubic ich. Jesli "wejscie" bedzie malo bezpieczne lub niestabilne bede biec dalej (w strone karczmy z ktorej przyszlam).
Hagen
Marynarz
Marynarz
Posty: 199
Rejestracja: wtorek, 25 października 2005, 20:56
Lokalizacja: Z pól mej wyobraźni, wypełnione są tańczącymi z wiatrem miłości iskrami i pięknem Harmonii życia.
Kontakt:

Post autor: Hagen »

poswiece swoje marne odzczednosci na przekupienie urzedasa. Jeśli mi to wyjdzie postaram dostac się domiejskiej biblioteki , wiedzie man przeczucie z eniedlugo będzie stąd znikać , a wole zasięgnąć informacji o tym co ostatnio porzyczyłem.
Gorin-no Sho ... moją drogą jest pokonywanie innych bez szansy na przegraną. Jam jest wasalem samego siebie, me imie Hagen.
whitehead
Majtek
Majtek
Posty: 139
Rejestracja: poniedziałek, 10 października 2005, 21:10
Lokalizacja: Szczecin / Świnoujście

Post autor: whitehead »

Ouzaru
Udaje ci się wspiąć na dach dość niskiego budynku. Instynktownie słyszysz, że pogoń rozdzieliła się. Większość grupy biegnie ulicą, ale ktoś wspiął się za tobą na dach.
Przeskakujesz na kolejny budynek i widzisz przed sobą labirynt kominów ( pięć lub sześć wylotów, dość masywnych, wysokich)

Hagen
Urzędnik bez żadnej krępacji bierze od ciebie łapówkę.
Ta posiadłość, którą jest Pan zainteresowany, jest własnością gildii najemników. Obawiam się, że nikt jej Panu nie sprzeda, nawet za duże pieniądze. Coś jeszcze ??? urzędnik kończy i czeka na twoje dodatkowe pytania
No one like us, we don't care
Ouzaru

Post autor: Ouzaru »

Spogladam szybko do tylu. Jesli goniacy mnie dran nie zmiesci sie do komina, to do niego wskakuje. Jesli by sie zmiescil, chowam sie za jednym z kominow i przymierzam sie do rzucania w niego nozami.

Poza sesja: czy moge prosic na priva odpowiedz, co mam przy sobie z ekwipunku?
whitehead
Majtek
Majtek
Posty: 139
Rejestracja: poniedziałek, 10 października 2005, 21:10
Lokalizacja: Szczecin / Świnoujście

Post autor: whitehead »

Ouzaru
Kryjesz się za kominem i czekasz na ptaszka. Twój doskonały słuch sprawia, że wiesz dokładnie, w którym momencie nadejdzie
No one like us, we don't care
Hagen
Marynarz
Marynarz
Posty: 199
Rejestracja: wtorek, 25 października 2005, 20:56
Lokalizacja: Z pól mej wyobraźni, wypełnione są tańczącymi z wiatrem miłości iskrami i pięknem Harmonii życia.
Kontakt:

Post autor: Hagen »

Byłoby w zasadzie miło wiedzieć czy ostatnio zmienił sie bezpośredni właściciel i czy liczba osób tam mieszkających , wzrosła ?
Gorin-no Sho ... moją drogą jest pokonywanie innych bez szansy na przegraną. Jam jest wasalem samego siebie, me imie Hagen.
Ouzaru

Post autor: Ouzaru »

*Jak ja nie lubie byc nieprzygotowana do walki* - pomyslala i przygotowala sie do rzucania biarac po jednym nozu i ukladajac je w dloniach.
Gdy tylko wyczuje odpowiedni moment szybko celuje w piers drania i rzucam (najpierw prawa reka potem lewa i od razu wyjmuje kolejne noze).
whitehead
Majtek
Majtek
Posty: 139
Rejestracja: poniedziałek, 10 października 2005, 21:10
Lokalizacja: Szczecin / Świnoujście

Post autor: whitehead »

Ouzaru
Twój talent odziedziczony po tacie :) dał znać o sobie. Pierwszy nóż trafia drania w klatkę piersiową, drugi w rękę. Twój prześladowca osuwa się na ziemię ale jeszcze żyje. Widzisz jego twarz pełną bólu, wyrażającą pewien żal za to, że śmierć jest już blisko. Jego usta poruszają się, ale jesteś zbyt daleko, by go usłyszeć

Hagen
Urzędnik udziela ci odpowiedzi na kolejne pytania
Właściciel od dłuższego czasu jest ten sam. Jak mu tam było... Vilhelm de Veiver czy jakoś tam, w każdym bądż razie znana osobistość w mieście. Zarządza gildią wojowników - najemników. A ile osób tam mieszka, trudno powiedzieć. Na pewno on, najbliższa gwardia, będzie z dwadzieścia, trzydzieści osób kończy swoją odpowiedz
No one like us, we don't care
Ouzaru

Post autor: Ouzaru »

Zmieniam uzbrojenie :) noz do rzucania w lewej rece, w prawej zas dluzszy noz. *Ciekawosc to pierwszy krok w objecia Lloth* - przypomina mi sie stare przyslowie ojca.
Podchodze na tyle blisko by slyszec, zachowuje jednak czujnosc.
Zablokowany