
No, ale my tu gadu-gadu, a nie wiadomo o co tu w ogóle chodzi! Sesja będzie systemie mieszanym. Oto trochę konkretów:
Akcja dzieje się w przyszłości. Zaczerpnę trochę z Cyberpunka 2020, ale niech fani tego systemu się nie cieszą, bo nie znam go za dobrze. A przynajmniej nie tak dobrze jakbym chciał. A reszta to wytwór mojego umysłu lub scenarzystów filmów s-f. :)Czyli: przyszłość, super technika, lasery, wszczepy cybernetyczne, całe cyborgi, latające samochody (AV) itp. Ale jest pewna sprawa... otóż w centrum uwagi nie będą ludzie, lecz małe zwierzęta. Ludzie są biedni i mają swoje problemy, ale kto ich nie ma?
Żyliście sobie spokojnie w piwnicy wielkiego, zniszczonego wieżowca. Kiedyś pewnie należał do jakiejś ludzkiej korporacji. Ludzie... są paskudni! I w dodatku często zachowują się bez sensu...ale ludzie to akurat najmniejszy problem. Czasem jakiś jeden obdarty, śmierdzący wódką "ludź" wejdzie do waszego sanktuarium i pójdzie spać, ale jest raczej nieszkodliwy. Chociaż przez głód ludzie polują na wszystko z czego mogą mieć chociaż trochę mięsa. Ale są większe problemy. Coraz bardziej uciążliwa staje się wojna. Zwłaszcza, że ostatnio stawonogi sprzymierzyły się ze szczurami. Oni żyją pod ziemią i za ścianami waszego domu. Azyl – bowiem tak nazywa się miasto (a raczej wielki bazar) w którym żyjecie jest coraz częściej napadany przez wrogą nację. Już nie ma drzew czy trawy… niektórzy nawet nie pamiętają co to takiego! Ale „każdy orze jak może.” Da się tutaj żyć.
A teraz trochę spraw technicznych: wy też będziecie mieli dostęp do techniki ludzi. Oczywiście trochę okrojonej dla potrzeb zwierząt (i przez brak pewnych materiałów), ale zawsze coś. Domy zrobione z zastawy stołowej, ale też bardziej zaawansowana technika. Co do karty postaci… możecie grac kim tylko wam się zachce. Jest tylko jeden warunek: postać nie może być większa niż borsuk. Nie znaczy to, że nie można grac np. słoniem, czy człowiekiem – jeśli będzie odpowiedni mały to ok. Dowolność co do rasy: myszy (większość mieszkańców Azylu to myszy, którym inne zwierzęta zwaliły się na głowę przez to, że cała zieleń praktycznie wymarła przez rozwój technologii…), wiewiórki, krety… to jest to co mnie przyszło pierwsze do głowy, ale liczę na waszą inwencję.
KP:
Imię, nazwisko itp.:
Zawód(to może być co chcecie – od zwykłych typu śmieciarz czy sprzątacz, na zabójcy karaluchów kończąc

Ekwipunek(odpowiedni do zawodu… jeśli chcecie jakieś gadżety typu laser czy wszczepy cybernetyczne itd. to nie krępujcie się… w tym świecie technika jest wszechobecna a broń noszą praktycznie wszyscy, tylko proszę o pewien umiar):
Rasa(jak już mówiłem... dowolność ograniczona tylko rozmiarem):
Wygląd(dla uproszczenia powiem, że jesteście humanoidalni i zazwyczaj chodzicie na dwóch łapach/odnóżach/czymkolwiek co tam macie. Aha i nosicie ubrania – jak ktoś widział „Brygadę RR” to wie, że tam też wiewiórki się ubierały

Historia(czy urodziliście się już w Azylu, czy przybyliście tam, czy może w ogóle was tam jeszcze nie było i dopiero tam traficie – za moją sprawą):
Specjalności(kilka – tj. 3-4 rzeczy w których jesteście dobrzy np. walka wręcz, obsługa komputerów, jazda samochodem, pilotaż (AV-iki w końcu…) czy znajomość owadziego języka…):
To tyle karty postaci. Powiem tylko jeszcze, że sesja będzie bez żadnej mechaniki. Storytelling. I będzie raczej w stylu filmów sensacyjnych typu „Zabójcza broń.” Tak więc popuśćcie wodze fantazji! Efektowne strzelaniny to nie jest zła rzecz, ale znowu nie przeginajcie… to nie jeszcze nie jest Matrix


Aha… liczba graczy to 4-5, ale jedno miejsce jest już zarezerwowane dla kogoś. Tak więc czekam na maksymalnie 4 innych niż Ravandil graczy. Możliwe, że trochę pokrętnie wytłumaczyłem swoją idee dotyczącą tej sesji, tak więc ewentualne pytania i wątpliwości piszcie w temacie… i karty też tutaj. No to... pozostało mi już tylko zaprosić do gry!