Tak się zastanawiam czemu tylu z was nie lubi Narni? Osobiście uważam całą sagę C.S.Lewisa ze jedne z najlepszych bajek w historii. Fajnie napisane, wciągające, z morałem, z wkurzającym jak się ma więcej niż 10 lat (ale jak ma się mniej to jest to czysta, tajemnicza zaleta) wątkiem Chrystusa. Są to bajki, które nie dość, że polecam każdemu, to na którąś gwiazdkę kupiłem starym piękne wydanie, w dwóch księgach, w twardej oprawie. I byłem drugi który je dopadł i pochłonął. Od dziecka jestem fanem Narni, pamiętam jak jeszcze ledwo potrafiąc czytać, siedziałem nad nimi zafascynowany.
A film jest średni. Ani super fajny, ale też nie dziadowski. Normalny film taki.
Mogę się zgodzić. Film wybitny nie był, seria papierowa była fajna, chociaż nie czytałem tylko podsłuchiwałem jak mój brat sobie kasety puszczał (wiem pewnie nie wiecie o co chodzi ale może u was takie biblioteki też funkcjonują

), i bardziej od pierwszej części mi się podobała ta druga gdzie rzuciło ich znowu do Narni, a tam nikt nie sądzi ze oni to królowie sprzed wieków

. Ale nie chodzi o to że film był wybitny tylko po prostu porządnie i dobrze zrobiony i zwrócił uwagę ludności na samą sagę która przecież jest przyjemna.
W życiu mi przez myśl nie przeszło, że są tam jakieś nawiązania do religii. No ale za mała byłam podczas czytania, żeby sobie tym głowę zawracać. I tak sobie to właśnie zapamiętałam - magiczny świat wyobraźni. I tyle. Zero religii, bo nawet jak te nawiązania tam są, to moje własne wyobrażenie je zasłania.
Szczerze mówiąc, to ja nawet nie wierze w te nawiązania do religii, bo dla mnie to zbyt naciągane

. A poważnie już, nie miałem nawet zielonego pojęcia póki nie przeczytałem pewnego dowcipu a teraz tego tematu

. Dla mnie Aslann to jest po prostu "ten dobry", dzieciaki "Ci bohaterowie", a królowa śniegu i reszta bandy "ci źli"

. I szczerze mówiąc wisi mi czy książka ma wątki dotyczące czegokolwiek innego póki przyjemnie się ją czyta

.
A tak w ogóle mój pierwszy kontakt z tym tytułem? Gra Simon the Sorcerrer 2 (mógłbym ją w kółko przechodzić

), gdzie było nawiązanie właśnie do szafy, lwa itd, i w intro można było zobaczyć tytuł "Lew Czarownica i stara Szafa". Rodzice powiedzieli mi wtedy że jest taka książka. Tak w ogóle to w grze było też nawiązanie do gier RPG, chociaż jak byłem młodszy to tych tam gości z budki nie rozumiałem

.