[Neuroshima] Wielkie Łowy

Stare i nieaktywne wątki z Rekrutacji.
laRy
Kok
Kok
Posty: 1133
Rejestracja: niedziela, 26 grudnia 2004, 14:02

[Neuroshima] Wielkie Łowy

Post autor: laRy »

potrzeba 4-5 osob do grania. piszcie TU albo na gadzinie (gg) kim byscie chcieli grac i sie troche opiszcie (budowa, zrecznosc, spryt, charakter, percepcja. ) ja postac zrobie i jak cos niebedzie pasowac to uzgodnimy szczegoly. jak ktos ma podstawke to niech sam sobie postac z 60 punktow zrobi. itemy tradycyjnie dostaniecie, (jak chcecie cos nietypowego to piszcie). na http://www.tawerna.rpg.pl w zasobach jest demo neuroshimy i sie lepiej z nim zapoznajcie. (jak tam sa regoly do robienia postaci to mozecie sobie jakas zrobic jak wam odpowiadaja)

TO BEDZIE PIERWSZA SESJA CHATOWA SPECJALNIE DLA LUDZI Z FORUM. ZAPOZNAC SIE Z PROGAMEM GAME MASTER 2 :D
Dorre
Marynarz
Marynarz
Posty: 246
Rejestracja: czwartek, 28 października 2004, 12:24
Numer GG: 4495618
Lokalizacja: Pokorniejszy
Kontakt:

Post autor: Dorre »

Dorre Kopara

Ostatnią rzeczą, jaką zobaczył Sid, były wielkie zęby w szczęce potwora, które zmiotły go z motoru. Potem była tylko ciemność.
Obudził go kopniak. Z wielkim bólem otworzył oczy. Zobaczył nad sobą nieruchomą szczękę bestii i grubszawego faceta, który przymierzał się do kolejnego kopniaka. Sid odruchowo zasłonił brzuch, ale było już za późno. Wczorajszą fasolę w puszce poczuł w gardle. W przerwach między torsjami słyszał pokrzykiwania i wyzwiska rzucane przez faceta.
- Słyszałeś sukinsynu? Nigdy, ale to nigdy nie zaczynaj z Dorre Koparą! Chodź, Kopcia, jedziemy stąd.
Po chwili głowa potwora zniknęła z pola widzenia, a Dorre odjechał, zostawiając Sida na środku pustyni. "Pieprzony robol" - pomyślał Sid, i to była jego ostatnia w miarę logiczna myśl.




Dorre urodził się w Federacji Apallachów i od dziecka przygotowywany był do swojej życiowej roli - operatora koparki. Jego ojciec był operatorem koparki, tak jak dziad i pradziad. Od dziesięcioleci jego rodzina pracowała na budowach jako operatorzy koparek. Podobno jego praprapradziad odgruzowywał World Trade Center. Mikie nie wiedział, co to jest, a ludzie, których o to pytał, stwierdzali, że zadaje głupie pytania. Tak więc Dorre kopał. Początkowo rowy odwadniające na polach, ale robił to tak sprawnie, że w wieku siedemnastu lat przeniesiono go do obsługi kopalni odkrywkowej. Tam przepracował dobre pięć lat, lądując urobek do wielkich ciężarówek. Kiedy rozpoczęła się budowa kolei NY-FA, zgłosił się na ochotnika. Był najlepszym operatorem koparki, więc jego pan zgodził się na to, wiedząc, że zaszczyty przypadną jemu, kiedy budowa się skończy.



Dorre pojechał na budowę. To było piekło. Ludzie umierali z wycieńczenia, ataki mutantów zdarzały się conajmniej trzy razy w tygodniu, a gangerzy, czując łatwy łup, napadali nie rzadziej niż mutki. Strażnicy byli kiepsko uzbrojeni, bo ich panom żal było pieniędzy na ekwipunek. Robotnicy musieli się bronić sami. Używali wszystkiego, co było pod ręką. Niektórzy mieli broń, niektórzy ją zdobyli, większość walczyła szpadlami i kilofami. Wielu zginęło, ale wielu zasłynęło też później, jako najwięksi wymiatacze na arenach całych Stanów. Ci obsługujący ciężki sprzęt byli na uprzywilejowanej pozycji. Mosi na przykład biegał z młotem pneumatycznym. Nie było na niego mocnych na bliskim dystansie. Niestety, poległ od kuli. Akron jeździł wózkiem widłowym, a ilość mutantów i gangerów nabitych na jego ostrza można było liczyć w dziesiątkach. Podobno wciąż ich nabija, ale teraz zawodowo. Największym kozakiem był jednak Dorre. Później przezwali go ´Kopara´. Jego maszyna przyniosła śmierć tylu przeciwnikom, że zaczęli się jej obawiać nawet jego kumple i pan. Dorre po prostu jeździł po placu boju, taranował zasłony, za którymi chowali się napastnicy, miażdżył ich pod gąsienicami, przygniatał łyżką, zmiatał niczym maczugą z motorów. Czasem, dla zabawy, nabierał któregoś do łyżki i podrzucał kilka minut. Gość zazwyczaj wychodził żywy z tej zabawy, ale całe kości można było policzyć na palcach jednej ręki.



Niestety, facet zarządzający całym przedsięwzięciem zaniepokoił się nie na żarty, i wysłał pismo do odpowiedniego człowieka. Tydzień później pod budowę zajechały dwa dżipy i kilka motocykli. Goście byli uzbrojeni w broń długą, a ich miny świadczyły, że nie przyjechali tu na pączki. Dorre pracował akurat przy jednym z wykopów, kiedy do niego podeszli. To, co się stało potem, wyglądało jak najlepszy film akcji. Przez kilka minut rozmawiali, ale nagle jeden z przyjezdnych wyciągnął pistolet. Tego Dorre nie zdzierżył. Koparka zaryczała, a jej ogromne ramie wyrzuciło wszystkich trzech do góry, przelecieli z piętnaście metrów i wylądowali w składzie narzędzi. Wtedy rozpętało się piekło. Ludzie na motocyklach jeździli dookoła i strzelali, a Dorre po prostu zrzucał jednego po drugim i miażdżył pod gąsienicami. Goście fruwali po kilka metrów w górę i na boki. Ci w samochodach byli mądrzejsi i najpierw rozbiegli się dookoła. Nie spodziewali się, że inni robotnicy włączą się do walki. Kiedy już leżeli, ponabijani kilofami i porąbani szpadlami, Dorre pożegnał się z kumplami, wziął narzędzia, strzelbę jednego z napastników i po prostu odjechał w swojej koparce.



Dojechał do Detroit, raju mechamaniaków. Kiedy z niesamowitym rykiem jechał ulicami miasta, ludzie na motorach i w samochodach dołączali się do kawalkady. Rozwrzeszczana i roześmiana procesja przetoczyła się wzdłuż i wszerz Detroit, aż wreszcie zatrzymała się, Kopara wyszedł i... zemdlał. Zawiedzeni imprezowicze pojechali w swoja drogę, a Dorre obudził się następnego dnia rano. Jego koparkę oglądał właśnie jakiś brodacz. Powiedział, że zna się na takich rzeczach, i z odrobiną wysiłku i talentu można z tego zrobić prawdziwą maszynkę do zabijania. Dorre tylko się uśmiechnął i zaproponował współpracę.



Dwa tygodnie później na arenę wyjechała "Kopcia". Maszyna była koparką już tyko z nazwy. Pomalowany w żółto-czerwone wzory potwór miał zamiast łyżki wielką, pneumatyczną szczękę, do której przyczepiony był ciężki łańcuch i metrowej długości ostrze. Z powolnej machiny budowlanej, "Kopcia" przerodziła się w żwawą bestię. Zmiana przełożeń w skrzyni biegów sprawiała, że prędkością dorównywała większości samochodów. Pierwsza walka była bardzo krótka. Pojazdy rywali nadawały się po niej tylko na złom, a sami rywale mogli mówić o wielkim szczęściu, gdyż skończyli tylko z połamanymi członkami. Publiczność oszalała, ludzie wdarli się na arenę, wyciągnęli Dorre z kopary i na rękach zanieśli do knajpy, z której wyszedł następnego dnia po południu. Całe Detroit zeszło się na następny pojedynek, w którym startowała "Kopcia". Zakończył się podobnie jak poprzedni, a Dorre został Królem Tygodnia. W zawrotnym tempie wspinał się po drabinie ligowej, a kiedy doszedł na szczyt, impreza trwała cały tydzień.



Niestety, podobnie jak wcześniej, Dorre przestał się podobać tym u góry. Otrzymał ofertę nie do odrzucenia. Zebrał manatki i odjechał. Podobno jeszcze tydzień po jego wyjeździe trwały zamieszki na ulicach, a wokół Detroit trwały poszukiwania. Ale Dorre był już daleko. Po raz kolejny bez domu i przyjaciół.



Tak jest do dziś. Do dziś Dorre szuka sobie miejsca, i do dziś nie może go znaleźć. Jeździ od wiochy do wiochy, oferując pomoc przy kopaniu rowów, odgruzowywaniu, a nawet w walce. A jest w tym dobry, choć drogi. Cóż, paliwo kosztuje, a "Kopcia" jest dosyć wybredna, jeśli o to chodzi. Jaki jest Dorre? Małomówny, ponury i cyniczny. Życie, choć ciekawe, bujało nim niczym huśtawką. Jednego dnia na szczycie, drugiego na dnie. Ale zdążył się już przyzwyczaić. W rozmowie jest błyskotliwy i sprytny. Nie daje się łatwo oszukać, ale jeśli spróbujesz, skończysz w szufli jego maszyny. Nie lubi oszustów, bandziorów i wszystkich ludzi tego pokroju. Często stwierdza, że "kiedy to on był w Detroit, to...", lub "jak jeszcze pracował na budowie, to...". Tęskni do starych czasów, kiedy jeszcze miał jako tako stałe zajęcie, i przyjmuje wszystkie zadania, które zapowiadają się na takie, przy których spędzi conajmniej miesiąc. Tęskni do stałości, ale wie, że już jej nie znajdzie. Często gra twardziela bez serca, ale to dobry chłopak. Jeśli nie masz nic na sumieniu, to może się nawet z nim zaprzyjaźnisz.
Z wyglądu przypomina misia. Nie jest gruby, ale jest duży i.. misiowaty. Powoli siwieje, choć nie chce się do tego przyznać. Aha, choruje na zwapnienie płuc, ale co druga osoba z FA ma tą chorobę, wiec to nic niezwykłego.




Charakterystyka:


Pochodzenie: Federacja Apallachów
Cecha: Dziedzictwo ojców (koparka - jest w naprawdę dobrym stanie)
Profesja: Wojownik Autostrady
Cecha: Drzwi w drzwi

Współczynniki:
Bud:11 Zr:12 Spr:14 Per:13 Char:10

Umiejetnośći:

Prowadzenie samochodu - 5
Pr. motocykla - 3
Pr. ciężarówek - 6

Pistolety - 4
Karabiny - 3
Kusza - 2

Mechanika - 8

Maszyny ciężkie - 14
Wozy bojowe - 6

Wyczucie kierunku - 2

Sztuczki:
Wiraż (z użyciem um. Maszyny ciężkie)
Taranowanie (jak wyżej)
Prowizorka
Rzut oka
Słoń w składzie porcelany
Mech bojowy
Precyzyjne Manewry

Choroba:
Zwapnienie płuc

Punkty sławy:
4

<postać ze strony Neuroshima

ORG: Mikie Kopara
Przechszczony na Dorre Kopara>

może być?
"(...)Błogosławieni bogaci w duchu, albowiem do nich należy Królestwo Sanktuarium.
Błogosławieni mądrego postu, albowiem oni Admina oglądać będą.(...)
"
laRy
Kok
Kok
Posty: 1133
Rejestracja: niedziela, 26 grudnia 2004, 14:02

Post autor: laRy »

niemoze byc bo postac jest przegieta... to nie postac na sam poczatek gry... na same sztuczki trzeba by z 1200 xp... (bo jedna jest na poczatku gratis) co do umiejetnosci to tez za duzo, na same maszyny ciezkie (od poziomu 0 do 14) trzeba ok 13050xp (a to duuuuuuuuuuuuzo!!).
postac jest za mocna, a wiec jak chcesz grac to sobie stworz postac z dema podrecznika, albo rozdaj 60 punktow na atrybuty i przeslij mi to z zyczeniami co do umiejetnosci.

UWAGA: sesja bedzie jednak rozgrywana na forum, a wiec czekam na chetnych!
Dante
Mat
Mat
Posty: 565
Rejestracja: wtorek, 26 października 2004, 19:31
Numer GG: 3604434
Lokalizacja: ^_^
Kontakt:

Post autor: Dante »

No to ja się pisze z moją postacią z czatu.
Waltos
Mat
Mat
Posty: 438
Rejestracja: czwartek, 25 listopada 2004, 19:53
Numer GG: 6635964
Lokalizacja: tu

Post autor: Waltos »

No to ja to samo co Dante mówię kurdę! :D
żyję
|3ARA/\/
Marynarz
Marynarz
Posty: 194
Rejestracja: poniedziałek, 31 stycznia 2005, 15:07
Lokalizacja: Lublin [miasto rosyjskie pod wladza Polska ]
Kontakt:

Post autor: |3ARA/\/ »

LaRy pomoglbys mi w najblizszym czasie zrobic postac do neuroshimy do tej sesji na gg?? odezwij sie jak bede dostepny albo ja napisze to tez wezme udzial pozdro
WarHammer 40.000 Świat który jest nieustającą wojną.
laRy
Kok
Kok
Posty: 1133
Rejestracja: niedziela, 26 grudnia 2004, 14:02

Post autor: laRy »

jak znajde czas to dam na forum kilka postaci do neuroshimy do wyboru, tylko niewiem kiedy bo jakos ciagle w falla2 gram :D
Runiq
Bombardier
Bombardier
Posty: 765
Rejestracja: sobota, 18 września 2004, 12:59
Lokalizacja: Piekło skute lodem

Post autor: Runiq »

To ja też się zgłaszam z postacią zrobioną na gg, tzn. (żebyście się nie czepiali)

Imię: William Maverick
Atrybuty:
Budowa: 8
Percepcja: 15
Zręczność: 17
Spryt: 13
Charakter: 7
Pochodzenie: Południowa Hegemonia
Cecha: Wiesz, zjadłem własnego psa
Profesja: Najemnik
Cecha: Powiedz co
Umiejętności:

BUDOWA:
Broń strzelecka - Broń maszynowa: 1 Wyrzutnie: 1 Luk: 1

ZRĘCZNOŚĆ:
Broń strzelecka - Pistolety: 2 Karabiny: 6 Kusza: 1
Bronie egzotyczne - Proca: 1 Bumerang: 1 Sztuki Walki: 1

CHARAKTER:
Negocjacje - Zastraszanie: 2 Perswazja: 1 Zdolnosci przywodcze: 1

PERCEPCJA:
Kamuflaż - Skradanie sie: 1 Ukrywanie sie: 1 Maskowanie: 1

Sztuczka: Snajper

Biografia: William nie lubi swojego imienia. O wiele bardziej pasuje mu, gdy mówi się na niego Will. A więc: Will Maverick urodził się w Południowej Hegemonii. Jego los był kiepski, bo jest znacznie słabszy niż jego towarzysze. Nie mogąc znieść ciągłego poniżania i wstydu, Will wyruszył na pustynię. Pewnego dnia spotkał starego podróżnika, który nauczył go kamuflażu i strzelania z broni palnej. Młody Maverick, choć nie był silny, ani charyzmatyczny, świetnie radził sobie ze strzelaniem na odległość. A to dzięki wrodzonej zręczności i spostrzegawczości. Dziś Will podróżuje po pustkowiu w poszukiwaniu pracy. Jest... najemnikiem... i to cholernie dobrym.

Wygląd: Will ma czarne, rzadkie włosy najczęściej postawione "na jeża" o długości mniej więcej 4cm. Oczy ma niebieskie, morskie. Nos prosty. Budowa ciała dość wątła, ale jest w stanie utrzymać dobrze karabin. Poza tym w walce stawia na szybkość i celność. Wiek, można powiedzieć, 19 lat. Do najładniejszych nie należy, ale nadszarpnięte ucho i blizna na piersi tylko dodają "uroku" najemnikowi.
Ostatnio zmieniony piątek, 3 czerwca 2005, 22:34 przez Runiq, łącznie zmieniany 3 razy.
laRy
Kok
Kok
Posty: 1133
Rejestracja: niedziela, 26 grudnia 2004, 14:02

Post autor: laRy »

no fajna postac, ale brakuje poziomu niektorych umiejetnisci! popraw to runiq...
za kilka dni sie pojawia gotowe postacie. jak narazie to mam kuriera z detroit gotowego, a w planach jeszcze kilka niespodzianek :D za kilka dni beda! (sorry ale mam duzo nauki w ostatnim czasie)
Suhar
Majtek
Majtek
Posty: 124
Rejestracja: piątek, 21 stycznia 2005, 19:33
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Post autor: Suhar »

Ja chyba też niedługo zamieszczę swoją postać... tylko przeryję szafy i znajdę moją kartę postaci. Tylko raz grałem i nawet n ie dokończyłem sesji. Ale było zajefajnie. Trzeba dawać opis swojej postaci? Bo w tym nie jestem zbyt dobry... ale zawsze moge się wysilić i coś napisać ;)
Some say the end is near.
Some say we'll see armageddon soon.
I certainly hope we will.
I sure could use a vacation from this

Bullshit three ring circus sideshow of
Freaks
laRy
Kok
Kok
Posty: 1133
Rejestracja: niedziela, 26 grudnia 2004, 14:02

Post autor: laRy »

no opis postaci by byl b. dobry. krotka historia, ale prosze bez takich typu: "moloch/mutki/gangsterzy/jakies-dziwne-cos rozwalilo miasto/wioske w ktorej zylem, cala moja rodzina zginela, a ja jestem jedynym ktory przezyl"
Runiq
Bombardier
Bombardier
Posty: 765
Rejestracja: sobota, 18 września 2004, 12:59
Lokalizacja: Piekło skute lodem

Post autor: Runiq »

[quote="Runiq]laRy, to co jest pogrubione, oznacza pakiet umiejętności. Jeżeli po myślniku nic nie ma [tzn. nie jest napisane, ile punktów rozdzieliłem na osobne umiejętności], to znaczy, że wszystkie umiejętności w pakiecie są na poziomie pierwszym.[/quote]

Ok, poprawiłem to (już dawno, ale znów problemy z kompem i nie miałem kiedy tego napisać).
Ostatnio zmieniony piątek, 29 kwietnia 2005, 18:34 przez Runiq, łącznie zmieniany 1 raz.
laRy
Kok
Kok
Posty: 1133
Rejestracja: niedziela, 26 grudnia 2004, 14:02

Post autor: laRy »

ok, ale lepiej wpisz jakie umiejetnosci masz, tak zeby inni gracze tez to wiedzieli :D

a teraz gotowe postaci, sa tylko 2 (ja na razie), ale sa niezle:

1.

Pochodzenie: Detroit
Profesja: Kurier
Specjalizacja: Technik
Cechy: Ale jazda! (strzelanie i jechanie bez utrudnien), Szybki woz (150 gambli na woz, juz wydane)
Sztuczka: Wiraz (moznesz obrucic samochod o 180 stopni podczas jazdy)

Budowa: 10
Zrecznosc: 16
Charakter: 10
Spryt: 15
Percepcja: 10

Umiejetnosci:
Prowadzenie pojazdow (Zrecznosc)
- Prowadzenie samochodu 6
- Prowadzenie motocykla 1
- Prowadzenie ciezarowek 1
Technika (Spryt)
- Mechanika 4
- Elektronika 1
- Rusznikarstwo 2
Medycyna (Spryt)
- Leczenie chorob 2
- Leczenie ran 3
- Pierwsza pomoc 2
Bron strzelecka (Zrecznosc)
- Pistolety 3
- Karabiny 1
- Kusze 1

Ekwipunek:
- Ford Mustang (do 200 km/h, paliwo w baku na 300km), jakosc: wow! (+10% do prowadzenia i mechaniki), wypelnione opony, uniwersalne spalanie (bedzie jechal na benzynie, dieslu, oleju grzewczym, gorzalce, itp.), podkrecone obroty (+30% szybkosci, wliczone juz)
- 3*10l benzyny w kanistrach
- Narzedzia (zestaw "Maly Mechanik")
- troche czesci zapasowych (te najbardziej typowe: srubki, nakladki, uszczelki, itp.)
- zarcie w konserwach na 7 dni (20 konserw) i woda na 7 dni (7l w butelkach 1 litrowych)
- noz
- Smith & Wesson 659 (9mm, amunicja: 9x19 Parabellum, 14 pociskow w magazynku, poreczny (mozna go latwo ukryc))
- 3 magazynki do S&W (1 w gunie + 2 na zmiane)
- torba lekarska


2.
Pochodzenie: Czlowiek z... nie twoj zasrany interes
Profesja: Zabojca
Specjalizacja: Wojownik
Cechy: Urodzony morderca (jeden pakiet woja na poziomie +2), tlumik (dostajesz tlumik przedwojennej roboty, bardzo wysoka jakosc)
Sztuczka: Ukrycie (mozesz rozlozyc bron i ukryc ja w ubraniu, najlepiej obszernym)

Budowa: 8
Zrecznosc: 16
Percepcja: 16
Charakter: 8
Spryt: 13

Umiejetnosci:

Bron strzelecka (Zrecznosc)
- Pistolety 6
- Karabiny 4
- Kusze 2
Walka wrecz (Budowa)
- Bijatyka, kastety 2
- Rzucanie 1
- Bron biala 3
Kamuflaz (Percepcja)
- Skradanie sie 4
- Ukrywanie sie 3
- Maskowanie 1
Sprzet (Spryt) (wykupiony nie caly pakiet, a tylko komputery)
- Komputery 3
Zdolnosci manualne (Zrecznosc)
- Kradziez kieszonkowa 1
- Otwieranie zamkow 2
- Zwinne dlonie 1

Ekwipunek:
- Beretta 92 + tlumik (9mm, amunicja: 9x19 Parabellum, 20 pociskow w magazynku) celny, poreczny (latwo schowac), szybkie przeladowanie, pojemny magazynek (20 pociskow), dobra amunicja (amunicja robiona samemu/przez kogos innego, a nie fabryczna zwieksza szanse na zaciecie sie broni, ale niejest taka wielka :D)
- 4 magazynki (1 w gunie, 3 na zmiane)
- wytrychy
- noz
- Springfield (strzelba, 7.62mm, amunicja: 0.30"-6, 5 pociskow) niezawodny (rzadko sie zacina), celny, mala pojemnosc (5 pociskow)
- 10 pociskow (5 w gunie, 5 na zmiane)
- notebook (+ troche softu, cos do lamania hasel, jakies wirusy, cos do pisania programow, kilka trojanow, system operacyjny: windoors 2020 :D) akumulator na 20 godzin, kable do podlaczenia sie do prondu, kable do podlaczenia sie do innych kompow i systemow
- zarcie w konserwach na 7 dni (20 konserw) i woda na 7 dni (7l w butelkach 1 litrowych)
|3ARA/\/
Marynarz
Marynarz
Posty: 194
Rejestracja: poniedziałek, 31 stycznia 2005, 15:07
Lokalizacja: Lublin [miasto rosyjskie pod wladza Polska ]
Kontakt:

Post autor: |3ARA/\/ »

Hmmm wybieram bramke ... eeee ...postac numer ................ bebny ! ........werble ! ....... 2 :!: Ma na imie Władilij Korszenko i tych co przekrecali jego imie nie ma juz wsrod nas. Mam nadzieje ze imie moglem mu nadac :D Zacznijmy!!
WarHammer 40.000 Świat który jest nieustającą wojną.
laRy
Kok
Kok
Posty: 1133
Rejestracja: niedziela, 26 grudnia 2004, 14:02

Post autor: laRy »

imie mozna nadawac, to nie problem, ale jak juz sie zabieracie za granie to tez jakas historia postaci by sie przydala :D a wiec piszcie!!
|3ARA/\/
Marynarz
Marynarz
Posty: 194
Rejestracja: poniedziałek, 31 stycznia 2005, 15:07
Lokalizacja: Lublin [miasto rosyjskie pod wladza Polska ]
Kontakt:

Post autor: |3ARA/\/ »

Hmm czlowiek sie meczy a potem musi kasowac no wiesz :evil: a wiec tak :
.
.
.

Władilij urodził sie w slamsach gdzie mieszkali rozni uchodzcy ktorzy dawno temu przyplyneli do ameryki szukac pracy . Maly rosl i uczyl sie fachu podpatrujac swego mistrza ktory go przygarnal jak byl jeszcze malym dzieckiem.Mistrzem tym byl szef miejscowej amfi na slamsach niejaki Vincent , gdy chlopak mial juz ok 20 lat zaczal zabijac dla pieniedzy ...dla naprawde duzych! pieniedzy .Byl w swym fachu dobry ale jedno zlecenie go przeroslo i od tego czasu zawsze czesciej niz kiedys oglada sie za siebie i sprawdza czy drzwi sa zamkniete ....
Ostatnio zmieniony niedziela, 17 kwietnia 2005, 23:22 przez |3ARA/\/, łącznie zmieniany 1 raz.
WarHammer 40.000 Świat który jest nieustającą wojną.
laRy
Kok
Kok
Posty: 1133
Rejestracja: niedziela, 26 grudnia 2004, 14:02

Post autor: laRy »

hmmm, jest rok 2050, a wiec facet ma jakies... 80 lat.. kontakt z rosja zostal zerwany mniej wiecej w roku 2020, czyli na poczatku wojny, a wiec wymysl moze cos innego, plz!

:!: edit :!:
w najblizszym czasie sie pojawi jeszcze chemik i zolniez!
Zablokowany