[System Ogólny] Unnamed 2

-
- Marynarz
- Posty: 194
- Rejestracja: poniedziałek, 31 stycznia 2005, 15:07
- Lokalizacja: Lublin [miasto rosyjskie pod wladza Polska ]
- Kontakt:
[System Ogólny] Unnamed 2
Ok zaczynamy tworzenie druzyny do kolejnej sesji .Najlepiej gdyby wzielo udzial chociaz kilka osob ze starej sesji maksimum 5 osob , jesli jakies miejsca sie zwolnia to wkleje inna osobe .Plec , imie, charakter , rasa ,profesja , wyglad! ,historia, umiejetnosci , ekwipunek.Punktow zadnych nie rozdzielajcie ja sie wszystkim zajme .Zycze milej gry i czekam na postaci.
WarHammer 40.000 Świat który jest nieustającą wojną.

-
- Majtek
- Posty: 126
- Rejestracja: poniedziałek, 27 grudnia 2004, 14:46
- Numer GG: 3206842
- Lokalizacja: Zapomniana planeta na obrzeżach galaktyki :)
- Kontakt:
A więc daję postać jako pierwszy. Proszę oto karta postaci:
Imię: Sara (Saradinna ale mówią na nią Sara i tak woli być zwana)
Płeć: Kobieta
Charakter: Chaotyczny Neutralny
Rasa: Człowiek (zmodyfikowany magicznie)
Profesja: Zabójca
Wygląd: Ogółem ma szorstkie rysy twarzy które zapadają w pamięć, tak samo jak para całkiem zielonych oczu (eksperymenty magiczne przeprowadzane na niej w dzieciństwie, mające na celu zwiększenie możliwości bojowych), biust raczej mizerny co jednak nie przeszkadza jej bardzo. Zazwyczaj chodzi w pięknej sukni, czarnej, ew. zielonej. Ma złote włosy i uwaga...prawdziwy, pokryty łuskami czarny ogon zakończony ostrzem (kolejna pozostałość po eksperymentach ojca Maga (którego kochała, wiec na wszystko się zgadzała) którym w razie czego posługuje sie jak trzecią ręką, może byc wykorzystany jako broń) który nie dodaje jej uroku, zazwyczaj chowa go na plecach, a ponieważ ten może się rozpłaszczyć, pasuje idealnie nie zdradzając, że istnieje. Ostatnią rzeczą jest to że zawsze ma na rękach rękawiczki, czemu? Otóż jej palce są zakończone szponami, specjalne magiczne rękawice są poto żeby ukryć ich stan. Dzięki temu wszystkiemu jest ona doskonała w walce wręcz, inne rodzaje broni poza naturalnymi nie istnieją dla niej.
Jeśli mam cos dopisać, sprecyzować bądź wyjaśnić to służę uprzejmie
Wystarczy powiedzieć...
Imię: Sara (Saradinna ale mówią na nią Sara i tak woli być zwana)
Płeć: Kobieta
Charakter: Chaotyczny Neutralny
Rasa: Człowiek (zmodyfikowany magicznie)
Profesja: Zabójca
Wygląd: Ogółem ma szorstkie rysy twarzy które zapadają w pamięć, tak samo jak para całkiem zielonych oczu (eksperymenty magiczne przeprowadzane na niej w dzieciństwie, mające na celu zwiększenie możliwości bojowych), biust raczej mizerny co jednak nie przeszkadza jej bardzo. Zazwyczaj chodzi w pięknej sukni, czarnej, ew. zielonej. Ma złote włosy i uwaga...prawdziwy, pokryty łuskami czarny ogon zakończony ostrzem (kolejna pozostałość po eksperymentach ojca Maga (którego kochała, wiec na wszystko się zgadzała) którym w razie czego posługuje sie jak trzecią ręką, może byc wykorzystany jako broń) który nie dodaje jej uroku, zazwyczaj chowa go na plecach, a ponieważ ten może się rozpłaszczyć, pasuje idealnie nie zdradzając, że istnieje. Ostatnią rzeczą jest to że zawsze ma na rękach rękawiczki, czemu? Otóż jej palce są zakończone szponami, specjalne magiczne rękawice są poto żeby ukryć ich stan. Dzięki temu wszystkiemu jest ona doskonała w walce wręcz, inne rodzaje broni poza naturalnymi nie istnieją dla niej.
Jeśli mam cos dopisać, sprecyzować bądź wyjaśnić to służę uprzejmie


-
- Marynarz
- Posty: 194
- Rejestracja: poniedziałek, 31 stycznia 2005, 15:07
- Lokalizacja: Lublin [miasto rosyjskie pod wladza Polska ]
- Kontakt:

-
- Majtek
- Posty: 126
- Rejestracja: poniedziałek, 27 grudnia 2004, 14:46
- Numer GG: 3206842
- Lokalizacja: Zapomniana planeta na obrzeżach galaktyki :)
- Kontakt:
Więc masz ekwipunek: Pozatym co nosi na sobie ma tylko niewielki skórzany worek z: Kilkoma złotymi monetami, dobrą mapą świata (kupiła ją dość drogo ale opłacało się), dwie fiolki z truciznami do nasączania ogona
,pozatym ma jedno wyuczone (przez tate) zaklęcie, (no co? znachorki wioskowe leczą czasem magią więc tak prosty czar moze chyba mieć?), mianowicie naprawienie odzieży. Dowolnej.
Do opisu(bo nie będę edytować): Zazwyczaj chodzi jak jakaś dworska Pani, to ze względu na to że matka jest Baronową w pomniejszym królestwie, postanowiła nie ukrywać oczu wiedząc, że są zdolne odwrócić uwagę od niezbyt obfitych piersi a przytloczyc do pięknej twarzy, czasem można zauważyć jak porusza się pięknym połączeniem ruchu 'kocicy' i zwykłego dworskiego chodu co wygląda bajecznie, i w połączeniu z innymi atutami (bardzo zgrabna) mąci w głowie nawet najbardziej nieczułemu na kobiety mężczyźnie. Jest szczupłą i wysportowaną kobietą o manierach dworzanki, lecz stara sie zachowywać normalnie (nie wliczając drobnych rzeczy jak to, że zawsze szklanka musi być czysta, karczma ze szczurem lub karaluchem jest zwana speluną bądź czymś podobnym itp.) żeby nie wywyższać sie nad ludźmi. Dworskie maniery to jedno ale nie jest zbyt dumna od kiedy przebywała na dworze pewnego Pana ziemskiego (wyjechała z wizytą) jako...niewolnica. Od tamtej pory nauczyła się co znaczy żyć, wyzbyła się arogancji i stała bardziej czuła na krzywdę innych, co jednak nie sprawiło że przestała zabijać.
####EDIT####
Umiejętności:
- Etykieta (Potrafi zachować się w towarzystwie, zna maniery...noo wiecie chyba o co chodzi
)
- Jest ogromnie zwinna,
- Warzenie trucizn (może i trza na to kasę ale jak koniec ogona nasączy to rany np bardziej sie otwierają itd.)
- Uwodzenie (sexapil - bez komentarza
) (co do sesji nie wiem jak wy ale ja pisze w pierwszej osobie)

Do opisu(bo nie będę edytować): Zazwyczaj chodzi jak jakaś dworska Pani, to ze względu na to że matka jest Baronową w pomniejszym królestwie, postanowiła nie ukrywać oczu wiedząc, że są zdolne odwrócić uwagę od niezbyt obfitych piersi a przytloczyc do pięknej twarzy, czasem można zauważyć jak porusza się pięknym połączeniem ruchu 'kocicy' i zwykłego dworskiego chodu co wygląda bajecznie, i w połączeniu z innymi atutami (bardzo zgrabna) mąci w głowie nawet najbardziej nieczułemu na kobiety mężczyźnie. Jest szczupłą i wysportowaną kobietą o manierach dworzanki, lecz stara sie zachowywać normalnie (nie wliczając drobnych rzeczy jak to, że zawsze szklanka musi być czysta, karczma ze szczurem lub karaluchem jest zwana speluną bądź czymś podobnym itp.) żeby nie wywyższać sie nad ludźmi. Dworskie maniery to jedno ale nie jest zbyt dumna od kiedy przebywała na dworze pewnego Pana ziemskiego (wyjechała z wizytą) jako...niewolnica. Od tamtej pory nauczyła się co znaczy żyć, wyzbyła się arogancji i stała bardziej czuła na krzywdę innych, co jednak nie sprawiło że przestała zabijać.
####EDIT####
Umiejętności:
- Etykieta (Potrafi zachować się w towarzystwie, zna maniery...noo wiecie chyba o co chodzi

- Jest ogromnie zwinna,
- Warzenie trucizn (może i trza na to kasę ale jak koniec ogona nasączy to rany np bardziej sie otwierają itd.)
- Uwodzenie (sexapil - bez komentarza

Ostatnio zmieniony sobota, 2 kwietnia 2005, 21:56 przez Eperogenay, łącznie zmieniany 2 razy.

-
- Marynarz
- Posty: 194
- Rejestracja: poniedziałek, 31 stycznia 2005, 15:07
- Lokalizacja: Lublin [miasto rosyjskie pod wladza Polska ]
- Kontakt:

-
- Trocheiczny Tawerniak
- Posty: 668
- Rejestracja: środa, 27 października 2004, 18:54
- Numer GG: 3654146
- Lokalizacja: Inonia.
Imię: Cerebron
Rasa: Niziołek pierwotny (rasa barbarzynców, serio!)
Wiek: [nie wiem ile zyją więc jestem w sile wieku
]
Włosy: Siwe
Oczy: Czarne
Wyglad ogólny: Niski dla ludzi, ale jak na niziołka - wysoki. Duzy nos, mała broda, potężnej budowy (jak na niziołka), owłosione stopy i ręce, jednakże nosi buty, nie jak kazdy niziolek, ktore preferuja bosy styl zycia. Ma na sobie mocną, skórzana cwiekowaną zbroję, an głowie czepiec kolczy, na rękach rękawice ze stalowymi płytkami - do jednej z nich jest przyczepiony wysuwany 'strzepnięciem' ręki nóż. Przy pasie kilka mikstur, na plecach staowy puklerz, torba na ramieniu, na jednym ramieniu stalowy, kolczasty naramiennik, dwa buzdygany przy pasie, odpowiednie, by nimi walczyc jednocześnie. Smagła cera, pulchny, czerwony nos, rumiane policzki, krzaczaste brwi. Jest dosyc podobny do krasnoluda, ale wyróżnia go krótka broda.
Umiejetnosci:
- walka dwoma buzdyganami naraz (to takie buławy)
- umiejetnosć chodzenia boso po ostrym i nieprzyjemnym gruncie (jak kazdy niziolek)
- duszenie
- znajomosc niektorych roslin
- walka oczywiscie wręcz
- duza sila
- dar przekonywania
- podstawy etykiety... ale i tak kiepsko
Negatywne:
- Dosyc mala zrecznosc
- Niezbyt cichy, jak na nizolka chod, ale nadal ineglosny
- uczulenie na gruszki
- miłość do pieczarek
- nosi ze sobą słoik swierszczy, wszystkie rozpoznaje i wypuszcza je na spacery, strasznie glosno cykają
- Nie lubi sie kąpać
- Uwielbia szczury (umie je oswajac, rodowa umiejetnosc)
Ekwipunek:
Wszystko co w opisie + troche zapasów, świerszcze, karma dla szczurów, mikstura antyuczuleniowa, lina, haki, czekany, gwizdek, lampa (na olej), kilka pochodni, troche złota...
Urodził się w Gullykinie, lecz predko odjechał stamtąd z rodzicami do Cormyru. Mimo wszystko, ktos ich andal sledzil, co sie wkrotce skonczylo smiercia rodziców. Został przygarniety przez pewnego wojaka, dezertera, ktory postanowil odegrac jakąś rolę pozytywna, aby zadośćuczynic swoją ucieczke z wojska. Gdy osiagną dojrzałosć wyruszył w swiat. Trafił daleko na południe (do polnocnych krancow dzungli Chult), ale klimat tamten niezbyt mu sie spodobal, wiec powrocil i zamieszkal a Athkatli, dzielnicy biedoty. Chwile zarabiał w Miedzianym Diademie, pozniej wyruszyl na Polnoc, tam zaczal sie coraz bardziej wprawiac w walce, w koncu osiadl w Neverwinter, ale mimo wszystko raz na dwa lata wyrusza na poszukiwanie przygody, aby nie wyjsc z wprawy...
Postac wg mnie troche przypakowana... jesli nie, to niechaj zostanie, ok?
Rasa: Niziołek pierwotny (rasa barbarzynców, serio!)
Wiek: [nie wiem ile zyją więc jestem w sile wieku

Włosy: Siwe
Oczy: Czarne
Wyglad ogólny: Niski dla ludzi, ale jak na niziołka - wysoki. Duzy nos, mała broda, potężnej budowy (jak na niziołka), owłosione stopy i ręce, jednakże nosi buty, nie jak kazdy niziolek, ktore preferuja bosy styl zycia. Ma na sobie mocną, skórzana cwiekowaną zbroję, an głowie czepiec kolczy, na rękach rękawice ze stalowymi płytkami - do jednej z nich jest przyczepiony wysuwany 'strzepnięciem' ręki nóż. Przy pasie kilka mikstur, na plecach staowy puklerz, torba na ramieniu, na jednym ramieniu stalowy, kolczasty naramiennik, dwa buzdygany przy pasie, odpowiednie, by nimi walczyc jednocześnie. Smagła cera, pulchny, czerwony nos, rumiane policzki, krzaczaste brwi. Jest dosyc podobny do krasnoluda, ale wyróżnia go krótka broda.
Umiejetnosci:
- walka dwoma buzdyganami naraz (to takie buławy)
- umiejetnosć chodzenia boso po ostrym i nieprzyjemnym gruncie (jak kazdy niziolek)
- duszenie
- znajomosc niektorych roslin
- walka oczywiscie wręcz
- duza sila
- dar przekonywania

- podstawy etykiety... ale i tak kiepsko
Negatywne:
- Dosyc mala zrecznosc
- Niezbyt cichy, jak na nizolka chod, ale nadal ineglosny
- uczulenie na gruszki
- miłość do pieczarek
- nosi ze sobą słoik swierszczy, wszystkie rozpoznaje i wypuszcza je na spacery, strasznie glosno cykają
- Nie lubi sie kąpać
- Uwielbia szczury (umie je oswajac, rodowa umiejetnosc)
Ekwipunek:
Wszystko co w opisie + troche zapasów, świerszcze, karma dla szczurów, mikstura antyuczuleniowa, lina, haki, czekany, gwizdek, lampa (na olej), kilka pochodni, troche złota...
Urodził się w Gullykinie, lecz predko odjechał stamtąd z rodzicami do Cormyru. Mimo wszystko, ktos ich andal sledzil, co sie wkrotce skonczylo smiercia rodziców. Został przygarniety przez pewnego wojaka, dezertera, ktory postanowil odegrac jakąś rolę pozytywna, aby zadośćuczynic swoją ucieczke z wojska. Gdy osiagną dojrzałosć wyruszył w swiat. Trafił daleko na południe (do polnocnych krancow dzungli Chult), ale klimat tamten niezbyt mu sie spodobal, wiec powrocil i zamieszkal a Athkatli, dzielnicy biedoty. Chwile zarabiał w Miedzianym Diademie, pozniej wyruszyl na Polnoc, tam zaczal sie coraz bardziej wprawiac w walce, w koncu osiadl w Neverwinter, ale mimo wszystko raz na dwa lata wyrusza na poszukiwanie przygody, aby nie wyjsc z wprawy...
Postac wg mnie troche przypakowana... jesli nie, to niechaj zostanie, ok?
Śnieżysta równina, biały krąg księżyca,
Całunem przykryta nasza okolica,
I zawodzą w lasach brzozy w bieli całe.
Kto zginął tu? Umarł? Nie ja sam skonałem?
(Sergiusz Jesienin, 1925)
Całunem przykryta nasza okolica,
I zawodzą w lasach brzozy w bieli całe.
Kto zginął tu? Umarł? Nie ja sam skonałem?
(Sergiusz Jesienin, 1925)

-
- Mat
- Posty: 545
- Rejestracja: piątek, 20 sierpnia 2004, 14:26
- Lokalizacja: zz...zzz... Zasnąłem (:
- Kontakt:
WIELKI Ahleage
Rasa: Elf
wiek: okolo 100
profesja: wojownik
włosy: ciemny blond, sredniej dlugosci lekko nachodzace na uszy, proste
oczy: zielono - niebieski to zalezy od kata padania swiatla na nie
Wyglad:
Dosc wysoki 185cm lekko umiesniony z wyrzezbiona sylwetka, wyglada na niezlego gagadka, ma niezwykle oczy ktorymi kusi dziewczeta:) nosi glany i skorzany plaszcz na ktory zaklada obureczny miecz. Brak zarostu.
Ekwipunek:
mioecz obureczny, glany, torba z jednym ramiaczkiem na drobne sprawy, plaszcz, troche kasy, szmatka do czyszczenie miecza, talizman na szyi ktory przynosi mu szczescie, sygnet na lewym palcu nikt nie wie co oznacza symbol na nim.
hm.. jestli cos jeszcze ten teges to daj znac:)
Rasa: Elf
wiek: okolo 100
profesja: wojownik
włosy: ciemny blond, sredniej dlugosci lekko nachodzace na uszy, proste
oczy: zielono - niebieski to zalezy od kata padania swiatla na nie
Wyglad:
Dosc wysoki 185cm lekko umiesniony z wyrzezbiona sylwetka, wyglada na niezlego gagadka, ma niezwykle oczy ktorymi kusi dziewczeta:) nosi glany i skorzany plaszcz na ktory zaklada obureczny miecz. Brak zarostu.
Ekwipunek:
mioecz obureczny, glany, torba z jednym ramiaczkiem na drobne sprawy, plaszcz, troche kasy, szmatka do czyszczenie miecza, talizman na szyi ktory przynosi mu szczescie, sygnet na lewym palcu nikt nie wie co oznacza symbol na nim.
hm.. jestli cos jeszcze ten teges to daj znac:)

-
- Marynarz
- Posty: 194
- Rejestracja: poniedziałek, 31 stycznia 2005, 15:07
- Lokalizacja: Lublin [miasto rosyjskie pod wladza Polska ]
- Kontakt:
Postac niziolka bardzo dobra tylko rzeczywiscie za bardzo przypakowany ....oswobudz go troche moze z tej zbroi bo za duzo tego ma ..wiem ze jest poszukiwaczem przygod ale niziolki to nie pakerzy nie moze dziwgac az tyle ....co do glanow to odpadaja w realu sobie mozesz i nosic ale w fantasy raczej ich nie uswiadczysz. Thx za postaci .
WarHammer 40.000 Świat który jest nieustającą wojną.

-
- Mat
- Posty: 545
- Rejestracja: piątek, 20 sierpnia 2004, 14:26
- Lokalizacja: zz...zzz... Zasnąłem (:
- Kontakt:

-
- Marynarz
- Posty: 194
- Rejestracja: poniedziałek, 31 stycznia 2005, 15:07
- Lokalizacja: Lublin [miasto rosyjskie pod wladza Polska ]
- Kontakt:

-
- Majtek
- Posty: 126
- Rejestracja: poniedziałek, 27 grudnia 2004, 14:46
- Numer GG: 3206842
- Lokalizacja: Zapomniana planeta na obrzeżach galaktyki :)
- Kontakt:

-
- Trocheiczny Tawerniak
- Posty: 668
- Rejestracja: środa, 27 października 2004, 18:54
- Numer GG: 3654146
- Lokalizacja: Inonia.
Ok, niziołek nie ma zbroi tylko kaftan skórzany. I zapomniałem - ciepły płaszcz. Trochę mniej ciężarów... no i jest wyważony. Ten naramiennik kolczasty też odpada.
Śnieżysta równina, biały krąg księżyca,
Całunem przykryta nasza okolica,
I zawodzą w lasach brzozy w bieli całe.
Kto zginął tu? Umarł? Nie ja sam skonałem?
(Sergiusz Jesienin, 1925)
Całunem przykryta nasza okolica,
I zawodzą w lasach brzozy w bieli całe.
Kto zginął tu? Umarł? Nie ja sam skonałem?
(Sergiusz Jesienin, 1925)

-
- Marynarz
- Posty: 194
- Rejestracja: poniedziałek, 31 stycznia 2005, 15:07
- Lokalizacja: Lublin [miasto rosyjskie pod wladza Polska ]
- Kontakt:
Ludzie informuje ze sesja rozpoczeta juz w dziale sesje ci ktorzy maja juz swoje postaci to prosze o branie udzialu ci ktorzy nie maja to tworzyc , dawac na rekrutace i po mojej akceptacji grac !
Have Fun! Good Luck!
p.s.Carchmage -dobra postac thx.
Have Fun! Good Luck!
p.s.Carchmage -dobra postac thx.
WarHammer 40.000 Świat który jest nieustającą wojną.

-
- Majtek
- Posty: 92
- Rejestracja: niedziela, 5 września 2004, 11:51
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Imię: Averethel
Rasa: Elf
Płeć: M
Charakter: Neutralny Zły
Profesja: Łowca / złodziej
//jezeli nie mozna grac dwuklasowcem to sam łowca ale może jenak??//
Wyglad: Averethel jest, jak na elfa, średniego wzrostu (197 cm). Choć wygląda młodo i, jak na elfa, jest młody (86 wiosen), to widac po nim, że wiele przeżył. Ma kruczoczarne włosy i ciemnoniebieskie oczy, ale nie pokazuje twarzy, zawsze nosi kaptur. Jego twarz bylaby typowo elfia, gdyby nie biegnaca przez czoło, nasadę nosa i lewy policzek blizna, pamiątka cięcia w twarz w jednej z potyczek, być może ze straznikami...
Porusza sie cicho i woli pozostawac w cieniu. Rzadko się odzywa, ale jezeli już mówi jego głos nie jest zbyt "przyjemny", być może to tylko wrażenie bo głos w sam sobie jest ładny...
historia: Averethel urodził sie w jednym z typowych elfich wiszących miast położonym na skraju puszczy jako syn miejscowej czarodziejki i wojownika (chociaż może nie jest to adekwatne określenie, bardziej gozi się tu mówić o elfim palladynie w służbie bogini Shar). Nie cierpiał niedostaktku i jego zycie układało się pomyślinie. Gdy osiagnął odpowiedni wiek zgodnie z odwieczną tradycją wstąpil do Straży (organizacji odpowiadającej mniej wiecej ludzkiej Gwardii) Władcy. I wszystko byłoby dobrze gdyby nie osadnicy. Ludzie i krasnoludy postanowili osiedlic się na skraju puszczy, a tam gdzie osadnicy tam potraba drewna. Pod toporami padały wiekowe drzewa. Nie pomogły perswazje, proźby, groźby... Wyręby trwały, a elfy z powodu układu zawartego z ludźmi po ostatniej wojnie nie mogły nic zrobić. Averethel, wówczas już dowódca liczącego 137 elfów oddziału sprzeciwał się respektowaniu układu w takiej sytuacji, ale Rada była temu przeciwna. Nie mogąc tego znieść działał na własną rękę. ale w końcu znalazł sie ktoś, kto go wydał. Nukt nie wie kto, poza Władcą. Avewrethela osądzono i, z racji pozycji jego odziców, nie wydano osadnikom ani nie zabito tylko wygnano. Pech chciał, że odchodząc wpadł w ręce patrolu. Walka okazała się daremna. Okaleczonego elfa oddano w ręce krasnoludów. Przez parę lat tkwił w areszcie aż wreszczie udało mu się uciec. Od tego czasu tułał się po kraju. Kradł i zabijał by przeżyć i doszedł w tym do niemałej wprawy... Po tylku przeżyciach nie zostało w nim wiele z elfa. Ale on ma jeden cel: ZNALEŹĆ ZDRAJCĘ I ZADAĆ MU BÓL!
Umiejetnosci:
-Łucznictwo
-Celność
-Unik
-Krycie się
-Kradzież kieszonkowa
-Oburęczność
-Szybkość
Ekwipunek: Averethel ma na sobie podniszczony, ciemnozielony płaszcz z kapturem, zwykłe ciemne ubranie i skórzane buty poza tym ma jeszcze;
-Elfią lekką kolczugę
-Elfi długi łuk i następujące strzały w kołaczanie:
-100 strzał zwykłych
-10 strzał zatrutych
-10 strał celności (zawsze trafiaja w cel)
-5 strzał zapalających
-długi mieczas
-sztylety:
-zwykły
-10 do rzucania
-1 zatruty
-fiolke trucizny (ok 10-15 dawek)
-narzędzia złodziejskie
-linkę do duszenia
-sieć
-50 sztuk złota i kilka klejnotów w sakiewce
-racje jedzenia i wody na 15-20 dni
to czego nie nosi na sobie nosi w plecaku.
Rasa: Elf
Płeć: M
Charakter: Neutralny Zły
Profesja: Łowca / złodziej
//jezeli nie mozna grac dwuklasowcem to sam łowca ale może jenak??//
Wyglad: Averethel jest, jak na elfa, średniego wzrostu (197 cm). Choć wygląda młodo i, jak na elfa, jest młody (86 wiosen), to widac po nim, że wiele przeżył. Ma kruczoczarne włosy i ciemnoniebieskie oczy, ale nie pokazuje twarzy, zawsze nosi kaptur. Jego twarz bylaby typowo elfia, gdyby nie biegnaca przez czoło, nasadę nosa i lewy policzek blizna, pamiątka cięcia w twarz w jednej z potyczek, być może ze straznikami...
Porusza sie cicho i woli pozostawac w cieniu. Rzadko się odzywa, ale jezeli już mówi jego głos nie jest zbyt "przyjemny", być może to tylko wrażenie bo głos w sam sobie jest ładny...
historia: Averethel urodził sie w jednym z typowych elfich wiszących miast położonym na skraju puszczy jako syn miejscowej czarodziejki i wojownika (chociaż może nie jest to adekwatne określenie, bardziej gozi się tu mówić o elfim palladynie w służbie bogini Shar). Nie cierpiał niedostaktku i jego zycie układało się pomyślinie. Gdy osiagnął odpowiedni wiek zgodnie z odwieczną tradycją wstąpil do Straży (organizacji odpowiadającej mniej wiecej ludzkiej Gwardii) Władcy. I wszystko byłoby dobrze gdyby nie osadnicy. Ludzie i krasnoludy postanowili osiedlic się na skraju puszczy, a tam gdzie osadnicy tam potraba drewna. Pod toporami padały wiekowe drzewa. Nie pomogły perswazje, proźby, groźby... Wyręby trwały, a elfy z powodu układu zawartego z ludźmi po ostatniej wojnie nie mogły nic zrobić. Averethel, wówczas już dowódca liczącego 137 elfów oddziału sprzeciwał się respektowaniu układu w takiej sytuacji, ale Rada była temu przeciwna. Nie mogąc tego znieść działał na własną rękę. ale w końcu znalazł sie ktoś, kto go wydał. Nukt nie wie kto, poza Władcą. Avewrethela osądzono i, z racji pozycji jego odziców, nie wydano osadnikom ani nie zabito tylko wygnano. Pech chciał, że odchodząc wpadł w ręce patrolu. Walka okazała się daremna. Okaleczonego elfa oddano w ręce krasnoludów. Przez parę lat tkwił w areszcie aż wreszczie udało mu się uciec. Od tego czasu tułał się po kraju. Kradł i zabijał by przeżyć i doszedł w tym do niemałej wprawy... Po tylku przeżyciach nie zostało w nim wiele z elfa. Ale on ma jeden cel: ZNALEŹĆ ZDRAJCĘ I ZADAĆ MU BÓL!
Umiejetnosci:
-Łucznictwo
-Celność
-Unik
-Krycie się
-Kradzież kieszonkowa
-Oburęczność
-Szybkość
Ekwipunek: Averethel ma na sobie podniszczony, ciemnozielony płaszcz z kapturem, zwykłe ciemne ubranie i skórzane buty poza tym ma jeszcze;
-Elfią lekką kolczugę
-Elfi długi łuk i następujące strzały w kołaczanie:
-100 strzał zwykłych
-10 strzał zatrutych
-10 strał celności (zawsze trafiaja w cel)
-5 strzał zapalających
-długi mieczas
-sztylety:
-zwykły
-10 do rzucania
-1 zatruty
-fiolke trucizny (ok 10-15 dawek)
-narzędzia złodziejskie
-linkę do duszenia
-sieć
-50 sztuk złota i kilka klejnotów w sakiewce
-racje jedzenia i wody na 15-20 dni
to czego nie nosi na sobie nosi w plecaku.
Pozdrawiam
Timon
---------
Kosci zostały rzucone, jak głosi stare powiedzonko nekromantów
Timon
---------
Kosci zostały rzucone, jak głosi stare powiedzonko nekromantów

-
- Majtek
- Posty: 80
- Rejestracja: poniedziałek, 24 stycznia 2005, 20:12
- Lokalizacja: Czelusć Piekielna
- Kontakt:
Imie:Raghnir
Rasa:Polelf
Profesja:Piesniarz klingi (taki mag/wojownik)
Wyglad:Wzrost-okolo 1,7m, Wlosy-siwe, prawie biale (ala wiesmin

Stuff:
Miecz dlugi-o zielonym ostzru,czerwonej rekojesci i niebieskim jelcu bez zadnych wlasciwosci (wymagania klasy)
zbroja:bezzbroj-kosuzla charakteryzowana na kolczuge, widowiskowe naramienniki, lekkie buty i helm ze skrzydalami (bez magii-dobrze wyglada)
Kilka sztyletow poukrywanych w roznych miesjach
Luk dlugi-niebieski,cieciwa ma lekka, srebrna poswiata(takze bez zadnych magicznych dopalek)
Krootka wlocznia
(wiekszosc broni nosi tylko na pokaz)
Umiejetnosci:
-w walce posluguje sie tylko dlugim mieczem rzucajac czary charakterystyczne dla piesniarza klingi(zwiazane z uzyciem broni)
-nie nosi zbroji-woli szybkie udrzenia i porsuzanie, w walce unika kotaktu z wrogeim woli podstepne udezenia, dobrze sie skrada
-swietny akrobata, wybitny spiewak i poczatkujacy mag (czary 1 leva)
Ogolnie:
Swietny szermierz uzywajcy czarow do czasu nabycia wprawy (7 lev prestizowy

Hista:
Jako polelfie dziecko wychowywal sie wsord ludzi. Zawsze byl odizolowany jednak ujawnily sie w nim zdolnosci magiczne wiec podjal skzolenie u pobliskiego maga. Gdy jednak w okolicy pojawila sie grupa piesniarzy klingii odpoczywajacych po przygodzie zglosil sie do nich. uslyszawszy jego historie postanowili nauczyc go podstaw arkan szermierki i magii bojowej. porzucil wiec dom i cale dotychczasowe zycie i podjal wderowke. Podrozowal z nimi prze ponad rok nigdy nie poznal ich imion lecz oni nauczyli go ich filozofii i zachowania. Po czasie jako ze wszyscy byli elfami musieli powrocic swe rodzinne strony zostawili mu jednak miecz ktory jak to okreslili "nie bedzie z nim latwo, nie bedzie z nim lekko lecz gdy nadejdzie czas prawdy wspomoze cie"[w miare mozliwosci wykozystaj ten motyw]
Hmm...
....
....
....
MUAHAHAHHHHAHAHAHAHAHAHHAH
....
....
....
MUAHAHAHHHHAHAHAHAHAHAHHAH

-
- Marynarz
- Posty: 194
- Rejestracja: poniedziałek, 31 stycznia 2005, 15:07
- Lokalizacja: Lublin [miasto rosyjskie pod wladza Polska ]
- Kontakt:

-
- Mat
- Posty: 545
- Rejestracja: piątek, 20 sierpnia 2004, 14:26
- Lokalizacja: zz...zzz... Zasnąłem (:
- Kontakt:
