Sesja w świecie WARHAMMER'A [4-5 graczy do 3 profesji)

-
- Tawerniany Trickster
- Posty: 898
- Rejestracja: wtorek, 22 listopada 2005, 10:35
- Numer GG: 0
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:

-
- Marynarz
- Posty: 166
- Rejestracja: piątek, 5 sierpnia 2005, 21:11
- Numer GG: 0
- Lokalizacja: Łódź (podwodna^^)
- Kontakt:

-
- Tawerniany Trickster
- Posty: 898
- Rejestracja: wtorek, 22 listopada 2005, 10:35
- Numer GG: 0
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:

-
- Marynarz
- Posty: 385
- Rejestracja: czwartek, 5 stycznia 2006, 11:21
- Lokalizacja: Tam, gdzie słońce świeci inaczej
- Kontakt:

-
- Marynarz
- Posty: 166
- Rejestracja: piątek, 5 sierpnia 2005, 21:11
- Numer GG: 0
- Lokalizacja: Łódź (podwodna^^)
- Kontakt:


-
- Marynarz
- Posty: 166
- Rejestracja: piątek, 5 sierpnia 2005, 21:11
- Numer GG: 0
- Lokalizacja: Łódź (podwodna^^)
- Kontakt:

-
- Marynarz
- Posty: 385
- Rejestracja: czwartek, 5 stycznia 2006, 11:21
- Lokalizacja: Tam, gdzie słońce świeci inaczej
- Kontakt:
Fajnie by było jakby cały skład był który brał udział na poczatku sesji...(oprócz tych co pomarli, czy znikli z przyczyn bliżej określonych)Ale no...cóż poradzić 

"One day the sun will shine on you
Turn all your tears to laughter
One day you dreams may all come true
One day the sun will shine on you..."
Turn all your tears to laughter
One day you dreams may all come true
One day the sun will shine on you..."

-
- Tawerniany Che Wiewióra
- Posty: 1529
- Rejestracja: niedziela, 13 listopada 2005, 16:55
- Numer GG: 0
- Lokalizacja: Warszawa
Nie to żebym się czepiał, ale Ra-V i Villemo grali na twojej drugiej sesji
Oczywiście będzie mi bardzo miło i na tej powitać tych graczy (zwłaszcza Villemo
), ale chyba już nawet MG się mieszają sesje. 
A całego początkowego składu się chyba nie da odtworzyć
Większość albo zmarła, albo zrezygnowała, albo zniknęła. whitehead zniknął, Hikari też ... reszta zmarła w tragicznych okolicznościach lub uciekła ... Z początkowego składu to zostałem tylko ja i Kloner ... A Kloner'a też wcina gdzieś cały czas na dłuższe okresy czasu ... Więc wygląda na to, że będę jedyną osobą, która wyruszyła z misją z Nuln. ... Czuję się taki samotny 



A całego początkowego składu się chyba nie da odtworzyć




-
- Tawerniany Che Wiewióra
- Posty: 1529
- Rejestracja: niedziela, 13 listopada 2005, 16:55
- Numer GG: 0
- Lokalizacja: Warszawa


-
- Bosman
- Posty: 2312
- Rejestracja: sobota, 17 grudnia 2005, 17:15
- Numer GG: 2248735
- Lokalizacja: z Wrocławskiej Otchłani
- Kontakt:
Czy ja dobrze słyszę, ze brakuje ludzi do sesji? Słuzę uprzejmie 
Imię: Zanzafaar
Wygląd:
Facjata: Cera gładka, mały wąsik i bródka, błękitne oczy, włosy blond
Zbroja: Hełm przypominajacy hustę neidbale owiązaną wokół szyi. Nieregilarny napierśnik z lwem wybitym na prawej i wężem wybitym na lewej stronie. Zdobiony metalowymi i równie błyszczącymi, co napierśnik, płytakmi o kształcie płomieni pas i płyty osłaniające uda, sięgające do nagolenników, zakończone niby jęzorami ognia. Na rękach - metalowe rękawice z płatem opuszczanym na palce dla dodatkowej ochrony i zwieńczeniami przypomianjącymoi ogień koło łokci. U pasa - szabla przypominajaca zastygły płomień. Wszystko wykonane z metalu błuszczącego jak tęcza (dziś rzekłoby się - jakby go kto benzyną polał), a powierzchnia owych obiektów jest gładka, niczym lustro.
Ubiór: Pod pancerzem ubranie z szarej flaneli gdzieniegdzie zdobione białym jedwabiem.
Historia:
Zanzafaar jest członkeim tzw "Czarnej Arystokracji". Od dziecka wychowywany na fechmistrza, przywódcę i eleganta. Jego mentorzy i nauczyciele odnieśli spory sukces z samego faktu odwrócenia jego oczu od czarnej magii, którą skrycie praktykował do 20 roku życia i zapomniał w jedną dwudiestą tego czasu, przy nauce savoir-vivre i sztuki władania szablą. Koniec końców jest on de facto elegantem o nieskazitelnych niemal manierach, uczony w fechtunku, jednak odnośnie dowództwa... tu jest gorzej. O ile Zanzafaar nei ma ŻADNYCH zdolnosci przywódczych, o tyle działa dobrze jako jednostka i umie walczyć z przeciwnikami w walce wręcz. Niedobory w sile i edukacji nadrabia zręcznoscią i sprytem.
Gdy Znazafaar maił26 lat i szykowął się do przejecia roli Głowy Rodu na posiadłość napadła wroga Rodzina i doszczętnie wymiotła wszystkich od członków rodu, po służbę i dziatwę. Zanzafaar skrył się w lochach i zabił jednego z żołnierzy, którzy go ściglai. Po szybkiej "przebierce" uszedł z zamku, by powrócic tam po kilku dniach, po ukryte "skarby" rodowe. Posiadały one raczej wartość sentymentalną, niźli jakąkolwiek moc magiczną, ale budziły strach. Pomimo swej kolorowości i ciekawego kształtu stawały się obce i nieprzyjazne, gdy właściciel zakłądał maskę.
skróciłem te przesadzone elemnety. Ten "tęczowy pancerz, to zwykły armorek, tylko się błyszczy, zeby wyglądać


Imię: Zanzafaar
Wygląd:
Facjata: Cera gładka, mały wąsik i bródka, błękitne oczy, włosy blond
Zbroja: Hełm przypominajacy hustę neidbale owiązaną wokół szyi. Nieregilarny napierśnik z lwem wybitym na prawej i wężem wybitym na lewej stronie. Zdobiony metalowymi i równie błyszczącymi, co napierśnik, płytakmi o kształcie płomieni pas i płyty osłaniające uda, sięgające do nagolenników, zakończone niby jęzorami ognia. Na rękach - metalowe rękawice z płatem opuszczanym na palce dla dodatkowej ochrony i zwieńczeniami przypomianjącymoi ogień koło łokci. U pasa - szabla przypominajaca zastygły płomień. Wszystko wykonane z metalu błuszczącego jak tęcza (dziś rzekłoby się - jakby go kto benzyną polał), a powierzchnia owych obiektów jest gładka, niczym lustro.
Ubiór: Pod pancerzem ubranie z szarej flaneli gdzieniegdzie zdobione białym jedwabiem.
Historia:
Zanzafaar jest członkeim tzw "Czarnej Arystokracji". Od dziecka wychowywany na fechmistrza, przywódcę i eleganta. Jego mentorzy i nauczyciele odnieśli spory sukces z samego faktu odwrócenia jego oczu od czarnej magii, którą skrycie praktykował do 20 roku życia i zapomniał w jedną dwudiestą tego czasu, przy nauce savoir-vivre i sztuki władania szablą. Koniec końców jest on de facto elegantem o nieskazitelnych niemal manierach, uczony w fechtunku, jednak odnośnie dowództwa... tu jest gorzej. O ile Zanzafaar nei ma ŻADNYCH zdolnosci przywódczych, o tyle działa dobrze jako jednostka i umie walczyć z przeciwnikami w walce wręcz. Niedobory w sile i edukacji nadrabia zręcznoscią i sprytem.
Gdy Znazafaar maił26 lat i szykowął się do przejecia roli Głowy Rodu na posiadłość napadła wroga Rodzina i doszczętnie wymiotła wszystkich od członków rodu, po służbę i dziatwę. Zanzafaar skrył się w lochach i zabił jednego z żołnierzy, którzy go ściglai. Po szybkiej "przebierce" uszedł z zamku, by powrócic tam po kilku dniach, po ukryte "skarby" rodowe. Posiadały one raczej wartość sentymentalną, niźli jakąkolwiek moc magiczną, ale budziły strach. Pomimo swej kolorowości i ciekawego kształtu stawały się obce i nieprzyjazne, gdy właściciel zakłądał maskę.
skróciłem te przesadzone elemnety. Ten "tęczowy pancerz, to zwykły armorek, tylko się błyszczy, zeby wyglądać


Ostatnio zmieniony poniedziałek, 20 lutego 2006, 19:51 przez Mr.Zeth, łącznie zmieniany 1 raz.
UWAGA -ZŁOŚLIWY MG!
Mr.Z pisze posta

Miałeś to w upie? Nie miej tego w d*pie!
Mr.Z pisze posta

Miałeś to w upie? Nie miej tego w d*pie!

Mr.Z milo, ze chcesz grac, uwazam Cie za dobrego gracza, jak wiesz
Jednak... jakby Ci to powiedziec, by Cie nie urazic... Prosilabym o POSTAC a nie Jezdzca Apokalipsy, jesli rozumiesz
Bez urazy, ale to WarHammer a nie AD&D
Jesli sie zgodzisz, naniose swoje poprawki na postac. Wysle Ci do zaakceptowania i o ile sie zgodzisz na zmiany, z przyjemnoscia dolacze Cie do gry
Moze byc? Pasuje takie rozwiazanie?





-
- Bosman
- Posty: 2312
- Rejestracja: sobota, 17 grudnia 2005, 17:15
- Numer GG: 2248735
- Lokalizacja: z Wrocławskiej Otchłani
- Kontakt:

-
- Chorąży
- Posty: 3121
- Rejestracja: wtorek, 21 grudnia 2004, 11:06
- Lokalizacja: Tam gdzie konczy się wieś a zaczyna zadupie \,,/ <(^.^)> \,,/

Myslalam, ze walicie zwykle literowki, ale teraz widze, ze tak nie jest o_O
MOJEJ KSYWKI NIE ODMIENIA SIE PRZEZ PRZYPADKI
M. (mianownik) - kto? co? - OUZARU
D. (dopełniacz) - kogo? czego? - OUZARU
C. (celownik) - komu? czemu? - OUZARU
B. (biernik) - kogo? co? - OUZARU
N. (narzednik) - (z) kim? (z) czym? - OUZARU
Ms. (miejscownik) - o kim? o czym? - OUZARU
W. (wołacz) - o! - OUZARU
takie szybkie przypomnienie gramatyki z podstawowki, mam nadzieje, ze teraz juz mnie krew nie zaleje na "ouzaro" czy "ouzary" :/ I prosze pisac z duzej litery... A jak komus jest ciezko to zrozumiec, zawsze moze sie zwracac do mnie po imieniu... Ania... geeeeeeez...
Offtopic - fds, juz widze jak sie turlasz ze smiechu...
To wcale nie jest smieszne! Przypomij sobie, jak pisali Twoja ksywke
Fds 
Dzis jeszcze walcze z kompem (reinstalka i format), ale mysle ze juz jutro siade nad Waszymi postaciami i zrobi sie z tego cos, co pasuje do WarHammer'a
E D I T
mam juz dzwiek, normalna rozdzielczosc i wiecej niz 16 kolorow
Wasze postacie sa w notatniku (bo gdzie ja wsadzilam ms office?
) i pewnie dzis wieczorem to zrobie 
MOJEJ KSYWKI NIE ODMIENIA SIE PRZEZ PRZYPADKI






M. (mianownik) - kto? co? - OUZARU
D. (dopełniacz) - kogo? czego? - OUZARU
C. (celownik) - komu? czemu? - OUZARU
B. (biernik) - kogo? co? - OUZARU
N. (narzednik) - (z) kim? (z) czym? - OUZARU
Ms. (miejscownik) - o kim? o czym? - OUZARU
W. (wołacz) - o! - OUZARU

Offtopic - fds, juz widze jak sie turlasz ze smiechu...



Dzis jeszcze walcze z kompem (reinstalka i format), ale mysle ze juz jutro siade nad Waszymi postaciami i zrobi sie z tego cos, co pasuje do WarHammer'a


mam juz dzwiek, normalna rozdzielczosc i wiecej niz 16 kolorow



