[Neuroshima] Detroit.

Stare i nieaktywne wątki z Rekrutacji.
Kurgan
Pomywacz
Posty: 35
Rejestracja: sobota, 1 kwietnia 2006, 22:28
Lokalizacja: z Tyrii
Kontakt:

Post autor: Kurgan »

Rekrutacja jest jeszcze otwarta, czy juz zamknieta ? Licze na prosta odpowiedz czy sie zalapie ;]

Jesli by ew. sie udalo, oto moja postac (mam nadzieje ze dobrze zrobiona)



Imie: Jim "Jumbo" Novak

Pochodzenie: Texas

Choroba: Brak (zdrowa okolica)

Profesja: Łowca mutantów

Wyglad: Ksywka Jumbo nie pojawila sie sama. Jim ma 34 lata, 2,10m wzrostu, jest barczysty i umiesniony. Na twarzy ma szrame, biegnaca od lewego ucha, az do ust, niebieskie oczy, brode sredniej dlugosci, oraz lysa lepetyne. Nosi nieprzemakalne gumofilce, czarne jeansy (bez dolnej polowy lewej nogawki), bialego T-Shirta z logiem jakiejs firmy, gumowe, hirurgiczne rekawiczki oraz czarny plaszcz. Na plecach nosi dlugi, ciezki miecz. Gdy blizej sie mu przyjrzec, mozna zauwazyc drut biegnacy z plecaka do rekojesci, a z niej cieniutkie druciki biegnace do ostrza. Jumbo dobrze to sobie wykombinowal, miecz pod pradem, szkoda ze druty sa nie izolowane...

Historia: Rodzice Jima pochodzili z Polski (taki kraj w Europie), gdy Jim mial 16 lat wyemigrowali do USA, do Teksasu, w poszukiwaniu lepszego zycia. Jedyne co znalezli na miejscu to bande zlodziei ktora rozkradla ich bagaze. Jumbo musial znalesc prace by jakos pomoc rodzince przetrwac. Ojciec zatrudnil sie w warsztacie samochodowym, otrzymujac w zamian mieszkanie. Jim rozpoczol prace u hodowcy bydla, gdzie poznal interesujace narzedzie o nazwie "elektryczny pastuch". Po wybuchy wojny rodzina Jima, a takze pracodawca, zgineli z reki mutantow. Jimowi sie to nie spodobalo... wpadl na pomysl konstrukcji urzadzenia podobnego dzialaniem do "pastucha" lecz duzo bardziej smiercionosnego. Ostrze miecza wykonal ze starej osi od ciezarowki, w rekojesci mozna sie dopatrzyc kilku elementow silnika oraz drutow biegnacych do plecaka i do ostrza.

Umiejetnosci i cechy: Jumbo przez wiele lat cwiczyl sie w walce mieczem z mutantami, dalo mu to oczywiscie odpowiednie korzysci. Rodzaj mutanta z jakim walczy moze rozpoznac nawet z zawiazanymi oczyma, znalesc jego punkty witalne i dokonczyc ogledziny celnie wymierzonym ciosem. Swietnie walczy wrecz, przydawalo mu sie to w roznych knajpach, gdy trzeba bylo wypersfadowac pewnym osobom, ze niechce ich towarzystwa. Posiada pistolet, lecz uzywa go rownie czesto co dezedorantu, wiec jego wyniki strzeleckie nie sa najlepsze.

Zachowanie: Jumbo nie jest typem agresora, nigdy nie atakuje nie sprowokowany (chyba ze w polu jego widzenia pojawi sie mutant). Jest typem samotnika, w grupie dziala gdy zmusza go do tego okolicznosci, jest szansa na dokopanie mutantom, lub widzi w tym wlasny interes. Nie odzywa sie nie proszony, a pytany zawsze odpowiada krotko i zwiezle.

Sprzet:
- Dwureczny miecz pod pradem
- Pochwa
- Plecak
- Ubranie
- Scyzoryk z korkociagiem i innymi przydatnymi funkcjami
- 4 paczki zapalek
- Pistolet Desert Eagle
- 2 magazynki
- 1 litr benzyny (na ew. rozpalke)
- 0,5 litra denaturatu (do polerowania miecza)
- Manierka z wodka
- Kilka szmatek
Obrazek
Władcy alkoholu tak na nich mówili, gdzie tylko nie byli ciągle coś pili
Gisher
Marynarz
Marynarz
Posty: 381
Rejestracja: piątek, 23 grudnia 2005, 13:31
Numer GG: 0
Lokalizacja: z buszu :)
Kontakt:

Post autor: Gisher »

Zapytaj CoBa , on będzie prowadził.
Hakuna matata!
Kurgan
Pomywacz
Posty: 35
Rejestracja: sobota, 1 kwietnia 2006, 22:28
Lokalizacja: z Tyrii
Kontakt:

Post autor: Kurgan »

Noo... Mam nadzieje ze jesli CoB tu zaglada to zaobaczy moj post ;]
Obrazek
Władcy alkoholu tak na nich mówili, gdzie tylko nie byli ciągle coś pili
CoB
Tawerniak
Tawerniak
Posty: 1616
Rejestracja: poniedziałek, 12 września 2005, 08:47
Numer GG: 5879500
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: CoB »

Jesteś przyjęty ;) Teraz tylko musicie poczekać, aż będę miał czas :)
http://niwia.myforum.pl/ - forum Opolskiego klubu RPG i fantastyki
http://my.opera.com/gimnazjon/blog/ - sport, ruch, zdrowie, itepe
Kurgan
Pomywacz
Posty: 35
Rejestracja: sobota, 1 kwietnia 2006, 22:28
Lokalizacja: z Tyrii
Kontakt:

Post autor: Kurgan »

Postaram sie nie zawiesc oczekiwan ;]
Obrazek
Władcy alkoholu tak na nich mówili, gdzie tylko nie byli ciągle coś pili
CoB
Tawerniak
Tawerniak
Posty: 1616
Rejestracja: poniedziałek, 12 września 2005, 08:47
Numer GG: 5879500
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: CoB »

Aha - najchętniej poprowadziłbym w Detroit - pasuje Wam?
http://niwia.myforum.pl/ - forum Opolskiego klubu RPG i fantastyki
http://my.opera.com/gimnazjon/blog/ - sport, ruch, zdrowie, itepe
Kurgan
Pomywacz
Posty: 35
Rejestracja: sobota, 1 kwietnia 2006, 22:28
Lokalizacja: z Tyrii
Kontakt:

Post autor: Kurgan »

jak dla mnie ok
Obrazek
Władcy alkoholu tak na nich mówili, gdzie tylko nie byli ciągle coś pili
laRy
Kok
Kok
Posty: 1133
Rejestracja: niedziela, 26 grudnia 2004, 14:02

Post autor: laRy »

hej CoB, ta sesja juz ruszyla? mozna by sie zapisac? :D
CoB
Tawerniak
Tawerniak
Posty: 1616
Rejestracja: poniedziałek, 12 września 2005, 08:47
Numer GG: 5879500
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: CoB »

Ah można się zapisać, sesja ruszy po pierwszym czerwca... Niech zameldują się Ci, którzy grają.
http://niwia.myforum.pl/ - forum Opolskiego klubu RPG i fantastyki
http://my.opera.com/gimnazjon/blog/ - sport, ruch, zdrowie, itepe
laRy
Kok
Kok
Posty: 1133
Rejestracja: niedziela, 26 grudnia 2004, 14:02

Post autor: laRy »

Robert "Scully" Sculter
Profesja: Mafiozo
Pochodzenie: Detroit

Wyglad: Robert zawsze chodzi w czarnym garniturze, skorzanych butach i
dlugim plaszczu, pasujacym do garnituru. Ma okolo 1,85m wzrostu i jest normalnej budowy. Niewyglada na napakowanego, ale jak przyjdzie co do czego to potrafi przywalic. Ma czarne wlosy, zawsze krotko ostrzyrzone.
Wyglada jak biznesmen sprzed wojny... Ale to myli... Ten 26-letni facet
to wiecej niz bizmesmen...

Historia: Urodzil sie w Detroit jako syn jednego z "pomocnikow" Schultza.
Jego ojciec sciagal podatki w Downtown, a matka pomagala pani Fond w jej kawiarence przy Bidget Street. Maly Robert mial kilka razy mozliwosc spotkac Schultza, ale niewiedzial, ze moze to odbic sie na jego przyszlosci zawodowej Juz w wieku 15 lat Schultz uznal go za godnego zaufania i dawal mu czasami jakas robote, nic trudnego, zanies to tam, przynies to, itp. Typowa robota dla dzieciaka. W wieku 18 lat Schultz kazal go awansowac i od tego czasu jezdzil z ojcem i zbieral podatki... Wszystko bylo ok do czasu, az jego ojciec zostal zabity przez jakiegos idiote z Camino Real... Od tego czasu Robert ma "maly" problem z CR. Po zabojstwie ojca, Robert poszedl do Schultza i poprosil o zgode na odszukanie i zabicie mordercy ojca. Schultz dal mu swoje blogoslawienstwo i Glocka 17 z tlumikiem. Robert szukal w calej dzielnicy CR i nikt niewazyl sie go tknac. Wyciagal informacje w najbardziej brutalny sposob. Dwa tygodnie strachu przed jednym facetem... W koncu Robert odszukal morderce i zastrzelil go w ciemnej uliczce... Okazalo sie, ze facet po pijaku chcial sie popisac przed kumplami, ze moze zabijac ludzi Schultza.
Od tego czasu Schultz dawal mu sprawy w ktorych trzeba bylo kogos zastraszyc albo pokazac, ze Schultzowi niemozna wchodzic w droge...
Tak zostalo do dzisiaj. Robert jest ubezpieczeniem dal reputacji Schultza, dzieki temu ma dostep do magazynu Schultza i rabat w wszystkich sklepach w Downtown.

Charakter: Robert to czlowiek zwykle spokojny, ale jesli pracuje zamienia sie w impulsywnego sadyste... Jego metody wydobywania informacji sa najbardziej brutalne... Bez mrugnienia okiem potrafi okaleczyc lub zabic.

Sprzet:
czarny BMW (limuzyna), pelny bak
Glock 17 z tlumikiem
20 pociskow 9mm
noz
Garnitur + Plaszcz
drugi garnitur i plaszcz (na zmiane)
mieszkanie w downtown (2 pokoje + kuchnia i toaleta)
garotta
6 dawek tornado
8 fajek (dobra jakosc)
zapalniczka zippo
szesciopak piwa |-w bagazniku
worki foliowe (30 sztuk) |
papier scierny |
1kg soli |
Gisher
Marynarz
Marynarz
Posty: 381
Rejestracja: piątek, 23 grudnia 2005, 13:31
Numer GG: 0
Lokalizacja: z buszu :)
Kontakt:

Post autor: Gisher »

Melduję się :D .
Hakuna matata!
Tori
Bosman
Bosman
Posty: 1759
Rejestracja: piątek, 17 lutego 2006, 15:05
Numer GG: 7524209
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Tori »

Ja też!! Ja też!! Zaraz napiszę więcej tylko napisałem aby się "zaklepać" :P

Prowadzi CoB?? bo nie wiem komu przesłać szczeguły na priva :P

Zwą go Tomasz Ivanowicz, ale większość woła na niego Kaliber. Czemu?? Huh, nie uwierzysz, on w ciągu kilku dni zrobi ci wyposażenie dla małej armii, a jak dasz mu sensowny materiały i plany, to zrobi ci każdą broń. Nawet na twoje specjalne zamówienie. Ale nie myśl, żę jak zamówisz armate z miedzianych rur, to przetestuje ją przy tobie. Jak pierwszy raz go zobaczyłem, myślałem że to jakiś pieprzony mutant. Chłop jak dąb... Co?? Co to jest dąb?? To kiedyś było takie jeb*e drzewo, a jak mocne... Więc ma jakieś 2.30m... No to mówie że z daleka jak mutant!! W barach szeroki tak, że do knajp wchodzi skulony, i jeszcze bokiem... Ramie ma takie jak moje udo, więc się nie dziw, że udźwignąć potrafi każdego. Broda czarna, gęsta, kręcona, lecz nie za długa, równiutko przystrzyżona, a i brwi mimo że gęte to nie są krzaczaste. Skóra jest spalona słońcem, lub ogniem z ogniska... Twarz szeroka, kwadratowa, ktoś kiedyś powiedział że ma "Gruzińskie rysy twarzy" i o dziwo przeżył. Pochodzi z... No do końca nie wiadomo. Każdy wie tylko tyle, że pochodzi gdzieś z wschodniej Europy. Porządny człowiek, troche burkliwy, ale jeżeli chodzi o walkę lub naprawienie broni, na niego możesz liczyć. Jeździ bryką, w której jest więcej broni niż części samochodowych. Wyścigów nie lubi, ale jak jakaś banda popaprańców zacznie do niego strzelać, to broń pojawai się niewiadomo skąd, i nie wiadomo kiedy zamiast bandy gangerów pojawi się stos ścierwa, a każda broń znika. Możesz u niego w miare tanio kupić, bo to dobry człowiek jest, ma wielu przyjaciół którym już nie raz d*py uratował, więc jak ktoś będzie mu chciał coś zrobić... Co?? Jaki ma ten samochód?? Coż, koleś wielki, to i dużo miejsca potrzebuje, bo jeździ opancerzonym vanem, pełnym zamków, alarmów i innych zabezpieczeń. Ktoś chciał mu uraść ten wózek, i jak napie*dalał w zamek poczuł szarpnięcie i zanim upadł zobaczył że jego bebechy leża dwa metry za nim... Z tyłu ma swoje posłanie, sejf, i dużą metalową szafę w której trzyma wszystkie potrzebne mu narzędzia. Nikt nie wiem dokładnie gdzie ma rozmieszczoną broń, wiadomo że ma ją zawsze i wszędzie. Nie próbuj walczyć z nim na pięści, chyba żę ci życie nie miłe... Zanim podbiegniesz, dostaniesz w twarz z okutego żelazem buta, a jak nawet go uderzysz to prędzej zrobisz krzywdę sobie a nie jemu, gdyż pod skórą ma twarde jak stal mięśnie. Aha, trepy ma nie tylko żelazne, ale też ponabijane ćwiekami, tak, aby nie przeszkadzały w chodzeniu i bieganiu, ale żeby robiły z mordy przeciwnika tatar. I nie obrażaj ani jego, ani jego matki... Widziałem jak pewien murzyn z 50 cm dostał z miotacza w twarz bo odważył się krzyknąć "What are you doing, mutherfucker??" I to nie był zwykły miotacz... Koleś drąc się w niebogłosy zakopał łeb w piachu, ale to nic nie dało... A Co zrobił Kaliber?? Odszedł, jakby wyrzucił i zdeptał niedopałek... Mówią że on sie nie mści. Że nikt nie ma okazji aby dożyć jego zemsty. Kiedyś jakiś koleś dostał na niego zlecenie, a że wiedział że tak go nie pokona, chciał użyć garroty. I znależli kolesia z zdartą skórą na całym ciele, powieszonego za nogi na tejże stalowej lince... Lekarz stwierdził że koleś sie wykrwawił, a prawdopodobnie go ktoś ciągnął za samochodem przez ładne kilometry... To nie była szybka i bezbolesna śmierć... Chodzi ubrane non stop w te same ciuchy, czyli lniana beżowa koszula, skórzane brązowe spodnie upaprane w każdym miejscu smarem z ponaszywanymi na udach i łydkach dodatkowymi warstwami ochronnymi skóry, oraz gruby na 0,5cm roboczy skórzany fartuch, wzdłuż którego są przynitowane stalowe paski blachy które służą mu jako ochrona podczas pracy oraz jako pancerz w przypadku starć. Krótko mówiąc to koleś, którego mieć na swojej liście przyjaciół niż wrogów, ponieważ on, i każdy jego kumpel wyznaje zasadę "Twój wróg moim wrogiem, Twój przyjaciel moim przyjacielem". Więc gdy zobaczysz wielką postać na horyzoncie, dwa razy się zastanów zanim pociągniesz za spust...

Equip:

Opancerzony van (pełny bak)
Sprzęt do wyrobu broni, amunicji
"Składniki" do wyrobu broni, amuncji,
Plany do (broń): Kałasz, Glock, Desert Eagle, Berrety, MP5, UZI, M16 i jej pochodne (M4A1 i inne...) Barret, SPAS12.
Plany do (ammo): 7.62, 9mm, 5,56mm, .45, .44, .50, .12
5 sztuk Kałacha(15 pełnych magazynków),
3 sztuki MP5(9 pełnych magazynków po 30 naboi),
10 sztuk UZI(15 magazynków po 25 naboi),
1 sztuka M4A1(10 magazynków),
2 SPAS'y w częściach w stanie naprawy(28 sztuk .12),
Od dziś płacę Eurogąbkami.
Hose15
Bombardier
Bombardier
Posty: 899
Rejestracja: sobota, 20 maja 2006, 10:14
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Hose15 »

A ja moge się dopisać do sesji.Hmm?
W razie czego oto moja karta postaci:
Imię i nazwisko: Kurt Bahler
Pochodzenie:Miami
Wiek:25 lat
Profesja:Chemik
Choroba:Zawroty głowy
Wygląd:Kurt ma 1.80 cm wzrostu, krótkie czarne włosy,ma zielone oczy.
Jest dobrze zbudowany, na lewym ramieniu ma tatuaż w kształcie smoka a w prawym uchu nosi kolczyk.
Ma kozią bródkę.Jest on ubrany w jeansy,luźną skórzaną kurtkę oraz buty z jakiekogoś bliżej
niezidentyfikowanego materiału.Ma też przy sobie płaszcz oraz rękawice ochronne.
Umiejętności i cechy:Kurt umie produkować własne specyfiki o średnim działaniu.Ma bardzo czuły węch na obecność uranu
w powietrzu.Umie też przerabiać niektóre specyfiki.Kurt udpornił się też na niektóre skażenia.
Umie także świetnie pływać.W akademii medycznej w Detroit nauczył się także opatrywać rany.
Ma szczególną umiejętność tworzenia Actinix- leku na zawroty głowy.
Ekwipunek:3 granaty obronne,notebook,Glock 17 i 3 paczki z nabojami,noktowizor,
miernik skażenia chemicznego,motocykl,mięso 2 garnki,2 Medpacki,zestaw małego chemika,3 noże kuchenne i kalkulator,
manierka z wodą
Historia:Kurt urodził się dwa lata przed wojną.Pamięta jak jego matka i ojciec zażywali leki , ale równocześnie troszczyli
się o niego.Jego matka była nauczycielką w szkole lecz później po wojnie straciła prace.Ojciec był żołnierzem.Stracił życie w walce z mutantami.Gdy miał 20 lat umarli jego rodzice, wtedy postanowił że wyruszy w świat.I tak trafił do Laboratorium Chemicznego
w Detroit gdzie nauczył się dużo o chemii..więcej niż komuś mogłoby się wydawać.
Później Laboratorium zostało zniszczone a on tułał się po świecie w poszukiwaniu lepszego jutra.
Charakter:Kurt jestczasami jest nieubłagany i dąży do celu.Jest uparty.Nie ma duszy do zabijania lecz w konieczności pozbawi kogoś duszy.
Czerwona Orientalna Prawica
CoB
Tawerniak
Tawerniak
Posty: 1616
Rejestracja: poniedziałek, 12 września 2005, 08:47
Numer GG: 5879500
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: CoB »

Zadeklarowali się:
Hose15
laRy
Tori
Gisher
Kurgan

Zacznę z waszą piątką już jutro, a jak ktoś będzie dalej się meldował, to po śmierci któregoś z was dojdzie do gry.
http://niwia.myforum.pl/ - forum Opolskiego klubu RPG i fantastyki
http://my.opera.com/gimnazjon/blog/ - sport, ruch, zdrowie, itepe
Isengrim Faoiltiarna
Bombardier
Bombardier
Posty: 692
Rejestracja: niedziela, 11 grudnia 2005, 17:49
Numer GG: 2832544
Lokalizacja: The dead zone

Post autor: Isengrim Faoiltiarna »

Ja też się deklaruję :)
"Beg for mercy! Not that it will help you..."
Hoist the banner high!! For Commoragh!
Tori
Bosman
Bosman
Posty: 1759
Rejestracja: piątek, 17 lutego 2006, 15:05
Numer GG: 7524209
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Tori »

Isengrimie, widać że nie zansz się na walce nożem/nożami, więc Cię uśwaidomię żę żaden doświadczony nożownik nie rzuca swoim orężem, ponieważ jest to bezsensowne rozbrojenie, i nawet po całym życiu ćwiczeń jest 80% szan że albo sie nie trafi albo przeciwnik niezostanie zraniony.
Od dziś płacę Eurogąbkami.
CoB
Tawerniak
Tawerniak
Posty: 1616
Rejestracja: poniedziałek, 12 września 2005, 08:47
Numer GG: 5879500
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: CoB »

Sesja rozpocznie się pod nazwą [Neuroshima] Detroit - prosiłbym też Gishera o zmianę nazwy tego tematu w rekrutacji na tytuł sesji.
http://niwia.myforum.pl/ - forum Opolskiego klubu RPG i fantastyki
http://my.opera.com/gimnazjon/blog/ - sport, ruch, zdrowie, itepe
Zablokowany