7th Sea Upadek Jyrgala

Stare i nieaktywne wątki z Rekrutacji.
Isengrim Faoiltiarna
Bombardier
Bombardier
Posty: 692
Rejestracja: niedziela, 11 grudnia 2005, 17:49
Numer GG: 2832544
Lokalizacja: The dead zone

Post autor: Isengrim Faoiltiarna »

Napiszę postać, jak mnie Mistrz nie przyjmie to trudno ;)

Imię, nazwisko: Boreas Ekkehard, zwany Milczkiem
Klasa: skrytobójca
Wygląd: 180 cm wzrostu, 24 lata, krótkie, czarne włosy, brązowe oczy, blizna na prawym policzku. Ubranie: Ciemne spodnie, koszula, czarna skórzana kurtka, czarny płaszcz z kapturem.
Historia: Syn mieszczki i członka gildii złodziejskiej. Został sierotą, gdy jego ojca i matkę zabili skrytobójcy na rozkaz gildii. Żył na ulicy, gdzie nauczył się kraść, szpiegować i zabijać. Jego nauczycielem był starszy brat, którego ojciec nauczył wszystkiego, co umiał. Kiedy i brata dosięgnęła ręka gildii, Boreas postanowił się zemścić. Wstąpił do innej gildii, gdzie został wyszkolony w zabijaniu sztyletem, kuszą i trucizną. W końcu odnalazł morderców swojej rodziny i zemścił się. Wystąpił z gildii i zaczął pracować na własną rękę.
Ekwipunek: dwa sztylety w cholewach, jeden w pochwie przy pasie, miecz przerzucony przez plecy, sakiewka, 50 monet.
Dokonania: pracował dla gildii, zabijając kupców i mieszczan. Za każdym razem zadanie było wykonane. Nigdy jednak nie wykonywał zadania tak wielkiej wagi.
"Beg for mercy! Not that it will help you..."
Hoist the banner high!! For Commoragh!
AC
Bosman
Bosman
Posty: 2204
Rejestracja: sobota, 17 grudnia 2005, 17:11
Numer GG: 4159090
Lokalizacja: Las Szamanów
Kontakt:

Post autor: AC »

Isengrim Faoiltiarna pisze:Napiszę postać, jak mnie Mistrz nie przyjmie to trudno ;)
nie wiem czy będę miał czas, więc jakby dla ciebie nie było miejsca to mogę oddać ci moje :)

ale lepiej by było jakby wszyscy zagrali :wink:
Obrazek
Isengrim Faoiltiarna
Bombardier
Bombardier
Posty: 692
Rejestracja: niedziela, 11 grudnia 2005, 17:49
Numer GG: 2832544
Lokalizacja: The dead zone

Post autor: Isengrim Faoiltiarna »

Dobroczyńco! :) Ale faktycznie najlepiej by było, jakby wszyscy grali.
"Beg for mercy! Not that it will help you..."
Hoist the banner high!! For Commoragh!
fds
Tawerniany Che Wiewióra
Tawerniany Che Wiewióra
Posty: 1529
Rejestracja: niedziela, 13 listopada 2005, 16:55
Numer GG: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: fds »

Też na wszelki wypadek już dam swoją postać. Może się spodoba i uda mi się tu na krzywy ryj na piątego podłączyć? :D Jak nie to trudno i piszę się na następną sesję w tym świecie. Trochę o nim poczytałem i mi się spodobał

Imię: Rasmus Olaf Nikkason z rodu Thornkila Szalonego
Płeć: Mężczyzna
Zawód: Zabójca
Nacja: Vendel

Krótka historia:
Rasmus Olaf Nikkason urodził się ze związku Grundmara Alojze Nikkasona z rodu Thornkila Szalonego oraz Freii Sofii Nikkason z rodu Magnusa Łowcy Futer. Urodził się w bogatej rodzinie kupieckiej. Dostał solidne wykształcenie oraz żeby tradycja Thornkila Szalonego nie zaginęła w rodzinie został dobrze wyuczony w sztuce walki toporami. Jednak w przeciwieństwie do swojego, znanego z dużej ilości rozbitych w walce głów, szanownego przodka, Rasmus nie pragnął jedynie walczyć na pokładzie drakkarów. Także zajmowanie się handlem, może i zyskowne, nie pociągało młodego Rasmusa. Pragnął zwiedzać kraje nie tyko jako najeźdźca ale także jako zwykły turysta. Na przeszkodzie stała tu jego odziedziczona po przodku gorąca krew i umiłowanie do walki. Po długim namyśle (tak z dwie godziny) postanowił zostać pełnoprawnym zabójcą. W wieku lat siedemnastu otrzymując błogosławieństwo ojca oraz dużą ilość wałówki od matki ruszył na poszukiwanie odpowiedniego nauczyciela. Szczęście się dosyć szybko uśmiechnęło do młodego Rasmusa. Już po dwóch dniach wyprawy został zaatakowany przez bandę okradającą podróżnych. Mając po przodkach gorącą w krew postanowił nie oddawać im swoich pieniędzy lecz walczyć. Bardzo przydało mu się tu wyszkolenie bojowe jakie dostał od młodości. Niestety po zabiciu dwóch napastników i otrzymaniu szeregu pomniejszych ran zorientował się, że to był jednak bardzo głupi pomysł. Innymi słowy zaczął przegrywać. I wtedy nastąpił cud. Nie wiadomo skąd nagle pojawił się nieznajomy, który posługując się jedynie krótkim mieczem i sztyletem pomógł biednemu Rasmusowi rozprawić się z bandytami. Nieznajomym przedstawił się jako Tharke Jormbda Unniverk z rodu Guttlunda Pijaka. Po pewnym czasie okazało się, że jest on zabójcą na usługach króla i właśnie poszukuje nowego narybku. Udział w walce wziął tylko z tego powodu, że spodobało mu się to jak Rasmus sprawnie operuje toporem oraz to, że teraz Rasmus jest jego wielkim dłużnikiem. W końcu Tharke uratował mu życie. Nauka pod opiekuńczymi ale i bardzo surowymi skrzydłami Tharke trwała pięć, długich, ciężkich lat. Rasmus nauczył się wszystkiego czego powinien się nauczyć żółtodziób w tym fachu. Przede wszystkim zabójca powinien podchodzić do zadania w pełni profesjonalnie. Nie jest przecież jakimś zwykłym gorącokrwistym rzezimieszkiem ale swego rodzaju rzemieślnikiem, Dodatkowo nikt postronny nie powinien rozpoznać prawdziwej profesji zabójcy. Pomogła w tym Rasmusowi jego pasja z dzieciństwa, czyli gotowanie. Zawsze lubił coś pichcić w kuchni. Pod opieką Tharke Vendelczyk rozwinął swój talent. Nauczył się także cichego skradania, ukrywania się, tortur oraz znakomicie posługiwać się długim sztyletem. Także walka wręcz nie była mu obca. Co do trucizn to nie bardzo chciało mu się uczyć ich stosowania. Poznał tylko parę podstawowych trutek oraz odpowiednich antidotów. W końcu to hańba jest zabić kogoś na odległość. Cel powinien w ostatnim tchnieniu widzieć twarz zabójcy i poznać jego imię. Po skończonej nauce Rasmus zaczął wykonywać pomniejsze zadania dla króla. Gdy jego umiejętności już wzrosły i okazało się, że potrafi być dobrym i skrytym pracownikiem zaczął dostawać trudniejsze zadania. Oraz na szczęście urlopy. Długość urlopu zależała z reguły od tego jak sprawnie wykonał swoje poprzednie zadanie. W ostatniej misji został Rasmus wysłany do Usurii, żeby zabić jakiegoś oszukującego w handlu z Vendel szlachcica. Po wykonaniu tego zadania dostał długi urlop i postanowił go wykorzystać na zwiedzanie tego kraju.

Opis:
Rasmus jest szczupłym mężczyzną, mającym jakieś 190 cm wzrostu. Ma błękitne niebieskie oczy. Podobnie jak duża część jago nacji jest blondynem. Jednak włosy ma zawsze średniej długości a brodę przystrzyżoną na grubość jednego palca. Zawsze chodzi pogodnie uśmiechnięty. Stara się jak może, żeby wyglądem przypominać zwykłego dobrego kucharza. Jest to zasłona dymna z której najczęściej korzysta. Zresztą bardzo lubi gotować. Nawet jak nie ma żadnego zlecenia bywa, że najmuje się na pewien krótki okres czasu w różnych gospodach właśnie jako kucharz. U boku zawsze nosi długi sztylet (dla osób mniejszego wzrostu mógłby służyć jako krótki miecz). W razie pytań po co mu on odpowiada, że jest kucharzem więc potrzebuje go do kuchni a tak w ogóle to teraz czasy są takie, że nie można chodzić nieuzbrojonym po ulicach. Jeśli może to stara się zawsze przedstawić swoim ofiarom (oczywiście gdy już jest na to czas)
„Jestem Rasmus Olaf Nikkason z rodu Thornkila Szalonego moim ojcem był Grundmar Alojze Nikkason a matką Freja Sofia Nikkason z rodu Magnusa Łowcy Futer. Czuj się zaszczycony, że to właśnie ja Cię zabiłem.”
Obrazek
Podręczniki za darmo:
Shadowrun 2ed
DnD v3.5
Ouzaru

Post autor: Ouzaru »

Sporo slyszalam o tym systemie, kiedy to kolega namawial mnie na sesje :) z czystego lenistwa nigdy nie pojechalam zagrac ^^' Czy ewentualnie daloby sie mnie jakos wcisnac? Moze jako malo istotnego gracza, maskotke druzyny czy cos? ;) Jak nie, to pojde troche poplakac w kąciku :( :cry: Przytule misia i moze mi przejdzie... ;) W razie gdyby MG mial dzien litosci dla malych fioletowych Pufków Pigmejskich, to postac moge podeslac jutro po pracy. Teraz niestety lece juz do lozeczka... Dobranoc wszystkim :*
Malutkus
Marynarz
Marynarz
Posty: 314
Rejestracja: poniedziałek, 12 grudnia 2005, 16:58
Numer GG: 9627608
Lokalizacja: prawie Gliwice

Post autor: Malutkus »

- Jakoż to więc będzie?- zapytał Alister, wygodniej siadając na krześle- Czy owa wyprawa dojdzie do skutku? Szlachetny hrabia Whitehead ( kurde ale podliz :D ) nie odezwał się już od kilku dni. Jeśli obmyśla dokładny plan naszej misji, to bardzo przepraszam... Bo chyba nie zrezygnował?- spytał zlękniony, świadom że ta misja jest jedynym powodem, dla którego cofnięto jego wyrok.
AC
Bosman
Bosman
Posty: 2204
Rejestracja: sobota, 17 grudnia 2005, 17:11
Numer GG: 4159090
Lokalizacja: Las Szamanów
Kontakt:

Post autor: AC »

Malutkus pisze:Szlachetny hrabia Whitehead ( kurde ale podliz :D ) nie odezwał się już od kilku dni.
Whitehead umrze za swoje zbrodnie. Ktoś mu zetnie głowę, a potem kopnie ją do grupy rozbrykanych zombie. Resztę ciała sprzedamy w kawałkach handlarzom organów. Kości zmielimy na paszę dla kur!
Obrazek
fds
Tawerniany Che Wiewióra
Tawerniany Che Wiewióra
Posty: 1529
Rejestracja: niedziela, 13 listopada 2005, 16:55
Numer GG: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: fds »

Przykro mi ale chyba będę musiał zrezygnowac z twojej sesji. :( Jak na razie widzę, to za dużo rzeczy już mam do roboty. I na tawernie i jeszcze więcej poza. Z przyjemnością bym u Ciebie zagrał ale poprostu nie dam rady. Przepraszam za zawracanie głowy.
Obrazek
Podręczniki za darmo:
Shadowrun 2ed
DnD v3.5
Malutkus
Marynarz
Marynarz
Posty: 314
Rejestracja: poniedziałek, 12 grudnia 2005, 16:58
Numer GG: 9627608
Lokalizacja: prawie Gliwice

Post autor: Malutkus »

Whitehead umrze za swoje zbrodnie. Ktoś mu zetnie głowę, a potem kopnie ją do grupy rozbrykanych zombie. Resztę ciała sprzedamy w kawałkach handlarzom organów. Kości zmielimy na paszę dla kur!


No stary, jakby się teraz Whitehead sprężył i zaczął to ja ci współczuję. Prawdopodobnie zginąłbyś tragiczną śmiercią już na początku (zabiłby cię minihuragan albo co :twisted:) .
Przykro mi ale chyba będę musiał zrezygnowac z twojej sesji.
No ale czy ona w ogóle będzie?... :cry:
AC
Bosman
Bosman
Posty: 2204
Rejestracja: sobota, 17 grudnia 2005, 17:11
Numer GG: 4159090
Lokalizacja: Las Szamanów
Kontakt:

Post autor: AC »

to jedna z tych sesji której nigdy nie było :(
Obrazek
Zablokowany