[WarHammer] Lodowy sen (tak 3-4 graczy)

Stare i nieaktywne wątki z Rekrutacji.
fds
Tawerniany Che Wiewióra
Tawerniany Che Wiewióra
Posty: 1529
Rejestracja: niedziela, 13 listopada 2005, 16:55
Numer GG: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: fds »

Jak wyżej z czystego nieprzymuszonego lenistwa daje postać z innej sesji :P

Imię: Ernst
Rasa: Krasnolud

W młodości zapisał się do Akademii Wojowników w Norsce, zrezygnował po paru latach uważając, że walka młotem w zupełności mu wystarczy i nie potrzebuje się uczyć posługiwania się inną bronią. Mając dosyć nadętych krasnoludów, uważających się za mądrzejszych tylko dlatego że są dużo starsi od niego, oraz dwóch (sic!) panoszących się w domu sióstr, postanowił wyruszyć zwiedzać świat. Jego ojciec chciał żeby tak jak starszy brat Ernsta poszedł w ślady rodziców i został wikingiem. Jednak Ernst chciał zwiedzić jak największy kawałek lądu i to nie koniecznie droga morska, która go nigdy za bardzo nie fascynowała. Zresztą uważał, że nawet jego lekko psychopatyczny starszy brat, też w końcu zrezygnował z życia wikinga na rzecz podróży po lądzie. O dziwo przekonać ojca do tego pomysłu pomogła matka Ernsta, która sama dużo podróżowała za swojej młodości i mimo że też była wikingiem, uważała że morze nie jest idealnym środowiskiem dla krasnoludów. Ernst w prezencie od ojca dostał piękny jednoręczny młot bojowy oraz solidną tarczę. Jak każdy krasnolud posiadając rozwinięty zmysł praktyczny do handlu sprzedał za sporą gotówkę zarówno młot jak i tarczę w najbliższym ludzkim mieście. Do walki kupił sobie zwykły solidny, dwuręczny młot bojowy oraz beczułkę piwa na pocieszenie. Zaopatrzony w spory zapas gotówki wierzył, że zwiedzanie świata będzie głównie oznaczało rozbijanie się po knajpach. Jak zwykle bywa w takich przypadkach, w podróży mu się nie poszczęściło i wkrótce został bez pieniędzy. Ponieważ akurat wędrował po okolicach spokojnych i nudnych jak cholera nie znalazł żadnego zapotrzebowania na swoje, związane z siłą fizyczną usługi. Został zmuszony przez los do sprzedaży młota bojowego a zamiast niego do posługiwania się, kupionym u starego pijaczyny, starym i mocno zardzewiałym sztyletem. Po roku czasu takiej uciążliwej wędrówki, gdy chciał już wrócić skruszony do domu, wędrowny pijany w diabły bard poradził mu żeby został gladiatorem. Ernst postanowił spróbować. Pożyczył w krasnoludzkim banku (na horrendalny procent) małą sumkę pieniędzy, za którą kupił sobie zbroję skórzaną oraz kiepskiej jakości dwuręczny młot bojowy. Po kilku występach był w stanie spłacić pożyczkę oraz zakupić sobie nowy, lepszej jakości młot. Po kilkunastu latach znudzony walką ku uciesze publiczności, postanowił ponownie wyruszyć w świat. Ponieważ pieniądze trzymają się go tak samo jak kiedyś, szuka w tej chwili jakiejś możliwości zarobku.
Jest krasnoludem średniego wzrostu, będącym jeszcze w dość młodym wieku (71 lat). Posiada płowe włosy oraz jasnobrązowe, charyzmatyczne oczy. Wąsy razem z brodą są krótko, jak na krasnoluda, przystrzyżone (ok. 10 cm). Przyzwyczajenie z walk na arenie każe mu mówić donośnym głosem, pomimo usilnych prób osób mu towarzyszących nie potrafi oduczyć się tego zwyczaju. Nosi nieokreślonego koloru, stary, zniszczony płaszcz z kapturem. Podobno kiedyś był to przewiewny, wysokiej jakości płaszcz podróżny lecz lata użytkowania go, zarówno przez Ernsta jak i jego ojca, nie tylko jako ochrona przed wiatrem lecz także jako ścierka do wytarcia rąk po jedzeniu, sprawiły że płaszcz zapewnia w tej chwili idealną ochronę przed chłodem i wilgocią. Ernst na nogach nosi wygodne, wysokie skórzane buty. Nigdy nie rozstaje się ze swoim młotem bojowym ani ze swoim starym, zardzewiałym sztyletem, traktując go jako swojego rodzaju talizman na szczęście. Być może działa bo Ernst nie doznał jeszcze żadnych poważnych obrażeń. W wolnych chwilach (czyli prawie zawsze) lubi wypełniać okoliczne powietrze wspaniałym zapachem swojej wysłużonej, zabytkowej fajki (inni osobnicy, mający wątpliwe szczęście znajdować się po jego zawietrznej stronie, mają inne zdanie na ten temat). Do tej pory jedynym sposobem na powstrzymanie Ernsta przed zapaleniem fajki jest ulokowanie go w jakimś zamkniętym pomieszczeniu lub w mieście. On sam twierdzi: „Jedyne miejsce gdzie mogę w pełni cieszyć się aromatem mojej fajeczki to otwarta przestrzeń. Wszędzie indziej występują mniej przyjemne wonie, które zakłócają jej aromat.„ Według nielicznych lubiących go osobników Ernst posiada specyficzne poczucie humoru, tzn. jest: cyniczny, złośliwy, czepliwy i ironiczny. Zdanie osobników którzy za nim nie przepadają się nie liczy. Jest lubiany przez karczmarzy oraz drobnych przydrożnych sklepikarzy, gdyż nie potrafi się powstrzymać przed niekontrolowanym wydawaniem pieniędzy na wszelakie głupoty (takie jak: nowe mieszanki/gatunki tytoniu, alkohol, jedzenie i inne nieistotne, drobne przyjemnostki).
Obrazek
Podręczniki za darmo:
Shadowrun 2ed
DnD v3.5
Vijas
Marynarz
Marynarz
Posty: 332
Rejestracja: czwartek, 10 listopada 2005, 18:48
Numer GG: 763272
Lokalizacja: Breslau
Kontakt:

Post autor: Vijas »

Vern już w wieku 4 lat chciał szkolić się na wojownika. Pomagał mu w tym

Ojciej. W wieku 8 lat zapisał się do szkoły. Był pilny i solidny. To czyniło go

dobrym uczniem. W wieku 11 lat gdy przyszedł do domu zobaczył

martwego ojca, a niedaleko chatki 2 orków. To wzbudziło w nim

nienawiść. Wpadł w byczą furię i rzucił się na orki. To zdażenie upamiętnia

blizna pod okiem, która jest pamiątką bo toporze orka. Gdy już pokonał

orki wyruszył do swojego dziadka. Zamieszkał u niego. Jego dziadek był

dobrym wojownikiem, więc Vern postanowił się szkolić na niego. Gdy już

dorósł postanowił szukać przygód.
marqus
Marynarz
Marynarz
Posty: 211
Rejestracja: wtorek, 25 października 2005, 15:19
Lokalizacja: świnoujście
Kontakt:

Post autor: marqus »

ja sie pisze :P
...be like GSE...
Ouzaru

Post autor: Ouzaru »

Dobrze, dobrze, rozumiem ^^'

1)fds
2)Kloner
3)Ra-V
4)Hikari
5)Dark Hennet
6)marqus
Vijas
Marynarz
Marynarz
Posty: 332
Rejestracja: czwartek, 10 listopada 2005, 18:48
Numer GG: 763272
Lokalizacja: Breslau
Kontakt:

Post autor: Vijas »

Kiedy ruszamy z sesją??
fds
Tawerniany Che Wiewióra
Tawerniany Che Wiewióra
Posty: 1529
Rejestracja: niedziela, 13 listopada 2005, 16:55
Numer GG: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: fds »

Popieram, kiedy sesja?
Obrazek
Podręczniki za darmo:
Shadowrun 2ed
DnD v3.5
M_M
Kok
Kok
Posty: 951
Rejestracja: piątek, 11 listopada 2005, 10:00
Numer GG: 0
Lokalizacja: Sosaria... Kraina rozpusty :]

Post autor: M_M »

Jescze ja ja. prosze weżcie jescze mnie. plis
Ouzaru

Post autor: Ouzaru »

1)fds
2)Kloner
3)Ra-V
4)Hikari
5)Dark Hennet
6)marqus
7)MISTRZ_MIECZA

Czy ktos jeszcze??? Komu komu bo ide do domu... (sie zaplakac) :) Moze whitehead?
Sesja ruszy po zakonczeniu rekrutacji... jeszcze wszyscy nie przyszli ;)
moze jutro?
Vijas
Marynarz
Marynarz
Posty: 332
Rejestracja: czwartek, 10 listopada 2005, 18:48
Numer GG: 763272
Lokalizacja: Breslau
Kontakt:

Post autor: Vijas »

To wkoncu w ile osob gramy??
fds
Tawerniany Che Wiewióra
Tawerniany Che Wiewióra
Posty: 1529
Rejestracja: niedziela, 13 listopada 2005, 16:55
Numer GG: 0
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: fds »

Można się zakładać ile osób będzie grać, już teraz to będziemy szli małym tłumkiem;)
Obrazek
Podręczniki za darmo:
Shadowrun 2ed
DnD v3.5
M_M
Kok
Kok
Posty: 951
Rejestracja: piątek, 11 listopada 2005, 10:00
Numer GG: 0
Lokalizacja: Sosaria... Kraina rozpusty :]

Post autor: M_M »

Jest jest załapałem się. Jest. Poprosiłbym o karte postaci.
M_M
Kok
Kok
Posty: 951
Rejestracja: piątek, 11 listopada 2005, 10:00
Numer GG: 0
Lokalizacja: Sosaria... Kraina rozpusty :]

Post autor: M_M »

To ja może po staremu:
Imię: Ivor
Rasa: Człowiek
Wygląd: Ciemno zielona Szata z peleryną i kapturem który często nosi na głowie, krótkie czarne włosy, piwne oczy.
Wychowywał się ze swoją rodziną. Jego ojciec był wpływowym baronem. W wieku 12 lat rodzice zapisali go do Akademi Wojowników w której uczęszczał do 18 lat. Przez ten długi okres czasu nauczył się władać broniami wszelkiej maści. Najbardziej przypasował mu jednak topór i łuk, i stał się osobą o mocnym uderzeniu oraz celnym strzale.
W wieku 19 lat jego rodziców zabiła banda zbójów. Zaatakowali z zaskoczenia w nocy i Ivor cudem unikną śmierci ponieważ wtedy był poza domem. Postanowił sam złapać banitów i pomścić rodzine. Udało mu się. Od tamtej pory podrużuje po świecie szukając przygód...
Ouzaru

Post autor: Ouzaru »

1)fds
2)Kloner
3)Ra-V
4)Hikari
5)Dark Hennet
6)marqus
7)MISTRZ_MIECZA
8)Goth (podesle postac jutro)
Vijas
Marynarz
Marynarz
Posty: 332
Rejestracja: czwartek, 10 listopada 2005, 18:48
Numer GG: 763272
Lokalizacja: Breslau
Kontakt:

Post autor: Vijas »

Bedziemy grac w 8 czy poczekamy na pelna 10??
Ouzaru

Post autor: Ouzaru »

I tak nawet jak zaczniemy to jeszcze kilka osob przyjdzie... Poczekam az bedzie 10 :) Pewnie jutro wieczorem sesja ruszy.
M_M
Kok
Kok
Posty: 951
Rejestracja: piątek, 11 listopada 2005, 10:00
Numer GG: 0
Lokalizacja: Sosaria... Kraina rozpusty :]

Post autor: M_M »

moim zdaniem to po co się rozdrabniać. Zróbmy całą armie.
Ouzaru

Post autor: Ouzaru »

Wystawie wlasna choragiew... tak z dziewiecdziesiat sztuk :) No ale na serio, jak ktos jeszcze sie bardzo prosi, tfu! jesli ktos jeszcze bardzo chce zagrac :D to czekam do jutra do 20.
Zablokowany