Właśnie chodziło mi braciszka

. Zombie to zombie. Będzie chciał Cię zeżreć do końca swego nie życia. Nawet gdyby był szczerbatym korpusem. Nie da się zrobić tak, by nie chciał atakować.
1) Gdyby zakażanie odbywało się drogą kropelkowa to ludzkość szybko wyginęłaby. Najczęściej zarażenie następuje poprzez ugryzienie (jak lirycznie:) ). Kontakt krwi i ciała zombie często doprowadza do przemiany. Jeżeli zombie wbije pazury w ciało, zwykle kończy się to zasileniem armii umarlaków. Postaci, jeżeli nie miały kontaktu z zombie lub nie należą do agencji rządowych, nie wiedzą nic o żywych trupach.
2) W moim wyobrażeniu to ciało ludzkie zdominowane przez inną siłę, która je nieudolnie kontroluje. Chodzą jak pokraki, mają tyle siły co człowiek po przemienieniu, jednak są znacznie wytrzymalsi. Jedyną ich siłą napędową jest mózg. Nie potrzebują krwii, tlenu, ani odpoczynku. Praktycznie można zombiemu odciąć głowę i ona dalej będzie "żyła". Szybkie nie są, siła po przemianie się nie zmienia, całkowity brak inteligencji... tylko instynkt, no i oczywiście niezwykle agresywny. Aha! Oczywiście zombie, żeby żyło się trudniej, jak wyczują mięso, nieustannie jęczą, a po chwili zjawiają się tam zombie z całej okolicy, co sprawia że jęczący tłum doprowadza wielu do szaleństwa. Więc raczej bliżej old schoolu.
3) Nie. Krwiożercze karaluchy zombie, nieumarłe krowy, mięsożerne kanarki i inne tego typu dziwy niechaj zostaną na wieki zapomniane. Aczkolwiek niektóre gatunki mogą się zdarzyć. Tylko tu pojawia się problem jak takiego stworzyć, skoro zwierzęta, wyczuwają i panicznie boją się zombie... Zwierzęta w większości, służą jako pokarm. Rzadziej jako nosiciel. Szansa na to by zwierze się przemieniło jest minimalna.
4) Pojedyncze przypadki w niektórych miastach. Nie wiadomo skąd. Na razie skupiskiem epidemii jest wyłącznie USA.
5) Tego dowiecie się podczas gry.