[Neuroshima] Detroit.

Stare i nieaktywne wątki z Rekrutacji.
Famir
Marynarz
Marynarz
Posty: 206
Rejestracja: wtorek, 14 marca 2006, 22:49

Post autor: Famir »

A tak na pierwszy rzt oka... jak podoba się karta :?: xD
Awatar użytkownika
BLACKs
Tawerniany Cygan
Tawerniany Cygan
Posty: 3040
Rejestracja: poniedziałek, 21 listopada 2005, 17:30

Post autor: BLACKs »

Fajnie opisany paker. Lubię takie mroczne postacie :D. Nie myśl, że będziesz the best na sesji :D. Bez przesady. Postacie mają być na średnim poziomie ofkoz.

DORZUĆCIE EKWIPUNEK DO POSTACI!
Famir
Marynarz
Marynarz
Posty: 206
Rejestracja: wtorek, 14 marca 2006, 22:49

Post autor: Famir »

Ewkipunek dodany... a opis taki "pakerowaty" bo próbowałem zrobić opis w klimacie Neuroshimy ^^"
Isengrim Faoiltiarna
Bombardier
Bombardier
Posty: 692
Rejestracja: niedziela, 11 grudnia 2005, 17:49
Numer GG: 2832544
Lokalizacja: The dead zone

Post autor: Isengrim Faoiltiarna »

Ponawiam prośbę: czy mógłby mi ktoś opisać mniej więcej ten świat, ewentualnie dać jakąś stronkę, na której mógłbym trochę o systemie poczytać? O świecie wiem tyle, że jest Ziemia po wojnie nuklearnej, pełna robotów, mutantów i diabli wiedzą czego jeszcze.
"Beg for mercy! Not that it will help you..."
Hoist the banner high!! For Commoragh!
CoB
Tawerniak
Tawerniak
Posty: 1616
Rejestracja: poniedziałek, 12 września 2005, 08:47
Numer GG: 5879500
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: CoB »

http://www.neuroshima.org - poszukaj tutaj. A żeby Ci ułatwić pracę - Neuroshima, to prawie papierowy Fallout ;)
http://niwia.myforum.pl/ - forum Opolskiego klubu RPG i fantastyki
http://my.opera.com/gimnazjon/blog/ - sport, ruch, zdrowie, itepe
Dhagar
Majtek
Majtek
Posty: 129
Rejestracja: poniedziałek, 1 sierpnia 2005, 18:54
Numer GG: 5649299
Lokalizacja: Karak-Busko
Kontakt:

Post autor: Dhagar »

No problemo, postac sie zmieni, skoro i tak jest w tej chwili 2 wymiataczy to zmienie co nieco :).
Ostatnio zmieniony piątek, 17 marca 2006, 16:29 przez Dhagar, łącznie zmieniany 1 raz.
Każdy kiedyś umiera, ale to do nas należy wybór jak ruszymy na spotkanie tej, która na nas zawsze czeka.
Isengrim Faoiltiarna
Bombardier
Bombardier
Posty: 692
Rejestracja: niedziela, 11 grudnia 2005, 17:49
Numer GG: 2832544
Lokalizacja: The dead zone

Post autor: Isengrim Faoiltiarna »

CoB pisze:http://www.neuroshima.org - poszukaj tutaj. A żeby Ci ułatwić pracę - Neuroshima, to prawie papierowy Fallout ;)
Dzięki wielkie :) Ale pracy raczej mi nie ułatwi, bo w Fallouta też nie grałem :) Wolę klasyczne RPG-i z magią, mieczem, nieumarłymi, smokami i resztą tego tałatajstwa...
"Beg for mercy! Not that it will help you..."
Hoist the banner high!! For Commoragh!
Isengrim Faoiltiarna
Bombardier
Bombardier
Posty: 692
Rejestracja: niedziela, 11 grudnia 2005, 17:49
Numer GG: 2832544
Lokalizacja: The dead zone

Post autor: Isengrim Faoiltiarna »

Imię, nazwisko, pseudonim: Stephen "Sting" Harris

Pochodzenie: (nie wiem co wpisać, jestem w trakcie przeglądania strony)

Choroba: Insomia

Profesja: nożownik

Wygląd: Wysoki, chudy, niepozorny. Mogłoby się wydawać, że nie jest w stanie obronić swojego nędznego dobytku w postaci starego plecaka przed osiłkami, jakich pełno w karczmach, barach i knajpach. Widziałem raz, jak próbowali mu go zabrać. Też chciałem spróbować, ale po tym, co zobaczyłem, całkiem opuściła mnie ochota. Kiedy było po wszystkim, przeczesał ręką krótkie, czarne włosy i wyszedł. Cały czas pamiętam rządzę krwi w jego oczach.

Historia: Nie wie gdzie się urodził, z wspomnień dzieciństwa zostały mu jakiś niewyraźne strzępy. Wie tylko, że odkąd pamięta, umiał robić z nożami cuda. Kiedy wybuchła wojna, miał 14 lat. Jakimś cudem udało mu się przeżyć i zadbać o siebie. Widziałem go na arenie, kiedy stawał do walki z wielkimi górami mięcha uzbrojonymi w pałki, kastety, noże i diabli wiedzą, co jeszcze. Naprzeciwko nich, zgarbiony, ubrany w czarne, zniszczone spodnie i czarną, równie zniszczoną bluzę z kapturem, stał młody chłopak. Kiedy oprawca rzucił się na niego, nie zobaczyłem, co zrobił. Zobaczyłem tylko, jak oprawca pada, brocząc krwią z poderżniętego gardła i wypatroszonego brzucha.
Nie wiem, gdzie teraz jest. Jeździł od areny do areny i w taki sposób zarabiał na życie.

Umiejętności i cechy uwzględnijcie w opisie: Nie słyszałeś, co o nim mówiłem? W walce 1vs1 potrafi pokonać kogokolwiek, uzbrojonego w jakąkolwiek broń białą. Ale nie myśl, że trzymając go na dystans jesteś bezpieczny. Raz widziałem, jak rzuconym nożem przygwoździł muchę do ściany. Podobno nikt nigdy nie widział chwili, w której siega po nóż, ani gdzie je ukrywa. Wiadomo tylko, że nie można spuszczać wzroku z jego rąk. Poza tym, jeśli chcesz go zabić, nigdy nie dawaj mu czasu na przygotowania. Jeśli masz przy sobie tylko broń białą, atakuj natychmiast. Raz jeden opryszek chciał się z nim trochę pobawić. Zaczęli krążyć, patrząc sobie w oczy. Parę sekund później opryszek klęczał, a z rozprutego brzucha zwisał mu kawałek jelita. Drugi kawałek leżał jakieś pół metra od niego. Aha, jeszcze jedno-nie próbuj zajść go od tyłu. Po prostu szkoda zachodu. Kiedy będziesz parę centymetrów od niego, wsadzi ci nóż w oko i nawet nie spojrzy w twoją stronę.

Zachowanie (wiadomo o co chodzi): Z tego co wiem, zawsze jest spokojny i opanowany, nawet na arenie. Tylko jego oczy mówiły, że jest na skraju załamania. Jest zawsze czujny, w czym pomaga mu jego choroba-ma insomię. Nie lubi hałasu, a w szczególności głośnych rozmów. Jest nieśmiały, ale kiedy dobrze kogoś pozna, potrafi być sympatyczny i rozmowny.

Ekwpiunek:
-noże (nikt nie wie, ile dokładnie ich ma, na pewno więcej niż 4, wszystkie wyważone, aby dało się nimi rzucać)
-parę opakowań słabych, silnych i najsilniejszych leków na bezsenność
-zapalniczka
-plecak
-ubrania
-10 m liny
-koc
-miska, kubek, łyżka, widelec, nóż
-kurtka


Mam nadzieję, że karta jest przynajmniej dostateczna :) Jakby coś było nie tak, to proszę MG o pomoc :)
Ostatnio zmieniony piątek, 17 marca 2006, 07:30 przez Isengrim Faoiltiarna, łącznie zmieniany 1 raz.
"Beg for mercy! Not that it will help you..."
Hoist the banner high!! For Commoragh!
Famir
Marynarz
Marynarz
Posty: 206
Rejestracja: wtorek, 14 marca 2006, 22:49

Post autor: Famir »

Czyli narazie wygląda to tak:

Łowca Nagród wyglądający niczym śmierć w czarnym płaszczu
WIEEEEELKI i SILNY gladiator
Mały smark masakrujący wszystko nożami

Jak narazie to nieźle się zapowiada xD xD xD
CoB
Tawerniak
Tawerniak
Posty: 1616
Rejestracja: poniedziałek, 12 września 2005, 08:47
Numer GG: 5879500
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: CoB »

Imię, nazwisko, pseudonim: Daniel 'Hellscreamear' Kovalsky

Pochodzenie: Detroit

Choroba: Paranoja

Profesja: Zabójca

Gang: Parker Lots

Wygląd: Czerń... czerń i skóry, i krzyże i dziwne znaki... nigdy nie były jego kolorami ani atrybutmi ;) Odróżnia się od swojego gangu aż za bardzo, przez co nie wszyscy stamtąd pałają do niego miłością. Był Huronem, dlatego nosi się kolorowo i krzykliwie - glany do kolan, potargane bojówki, wieeele ćwieków, kolorowa koszulka z pokemonami (Pikachu, squirtle i mew :) ), a na to narzucona skórzna kurtka, która wygląda bardziej jak kolczuga z powodu ilości ćwieków.
Na głowie nosi kolorową czapkę z daszkiem (chyba nie muszę mówić, że w kolorach i kształcie pokeballa :) ). Obwieszony jest trzema 1,5 metrowymi łańcuchami. Jedyną rzeczą, jaka wskazuje, że należy do Lotosów Parkera, to wielki gotycki krzyż na skórzanej kurtce, wymalowany białym sprayem.

Historia: On skrywa jakąś mroczną tajemnicę. Bo dlaczegóżby Huron, który kocha dziewczyny, zabawę, wino i dawanie wpierdolu, dołączył się do sekty mrocznych zabójców - Parker Lotsów? Dlaczego Parker zgodził się go przyjąć do swojego elitarnego gangu i dlaczego wysłał go aż do Vegas? Odpowiedzią na te pytania może być zdarzenie, w które wplątał się Daniel, kiedy jeszcze był młokosem... Wpadł na pomysł, by udać się z kumplami do zakazanej strefy w Detroit. Liczył na łatwy zarobek. To było jego największą głupotą w życiu. Pamięta z tego zdarzenia tylko tyle, że zobaczyli tam jakąś dziwną maszynę Molocha... Później zaatakowała ich i dalej nie wiedzuiał co się działo. Ma tylko mgliste wspomnienia - droga na północ, wielkie fabryki, sterty kabli i dziwnych urządzeń... Blizny po igłach. Nawet nie wiedział skąd wziął się z powrotem w Detroit. W gangu dowiedział się, że nie było go przez 4 lata! Rodzice nie posiadali się ze szczęścia...

Opis: Po powrocie do miasta odkrył, że znacznie wzrosła jego inteligencja! Najpierw powiązał to z brakiem picia wina przez 4 lata, potem jednak dotarło do niego, że Moloch coś mu zrobił. Budził się czasami w nocy zlany potem, wiedząc że śniły mu się jakieś laboratoria i siłą woli przesuwał przedmioty! Nigdy jednak nie udało mu się tego zrobić na własne życzenie - to zawsze przychodziło po koszmarach. Raz rozpędzając sie w aucie chciał wbić się w szczątki latarni, ale przed samym uderzeniem coś zatrzymało jego auto. Była to Weronika Bergman - dziecko Molocha i wzorowy Parker Lots. To ona wprowadziła go do Gildii wyczuwając w nim taką samą moc, którą i ona posiadała...

Zachowanie:
Ostatnio zmieniony piątek, 24 marca 2006, 17:04 przez CoB, łącznie zmieniany 1 raz.
http://niwia.myforum.pl/ - forum Opolskiego klubu RPG i fantastyki
http://my.opera.com/gimnazjon/blog/ - sport, ruch, zdrowie, itepe
Awatar użytkownika
BLACKs
Tawerniany Cygan
Tawerniany Cygan
Posty: 3040
Rejestracja: poniedziałek, 21 listopada 2005, 17:30

Post autor: BLACKs »

Ej a wiecie że ja nie przyjmę drużyny złożonej z samych zabójców, łowców nagród i downów z Hegemonii? :>
Famir
Marynarz
Marynarz
Posty: 206
Rejestracja: wtorek, 14 marca 2006, 22:49

Post autor: Famir »

Ale łowca nagród to moja ulubiona profesja *-* lubie się wczuwać w takiego gościa xD prosze o akceptacje mej postaci xD xD xD
Kloner
Chorąży
Chorąży
Posty: 3121
Rejestracja: wtorek, 21 grudnia 2004, 11:06
Lokalizacja: Tam gdzie konczy się wieś a zaczyna zadupie \,,/ <(^.^)> \,,/

Post autor: Kloner »

Moja karta poszła na PW. jak BLACKSoul wchodzę? :)
"Lepiej Milczeć I Wyglądać Jak Idiota, Niż Się Odezwać I Rozwiać Wszelkie Wątpliwości"
Mafia Radioaktywnych Krów
Awatar użytkownika
BLACKs
Tawerniany Cygan
Tawerniany Cygan
Posty: 3040
Rejestracja: poniedziałek, 21 listopada 2005, 17:30

Post autor: BLACKs »

Poczekajmy na innych.

Mała prośba: Dajcie jakichś speców, medyków, chemików, a nie samych rzeźników :D.
Kloner
Chorąży
Chorąży
Posty: 3121
Rejestracja: wtorek, 21 grudnia 2004, 11:06
Lokalizacja: Tam gdzie konczy się wieś a zaczyna zadupie \,,/ <(^.^)> \,,/

Post autor: Kloner »

No to masz mnie :P
"Lepiej Milczeć I Wyglądać Jak Idiota, Niż Się Odezwać I Rozwiać Wszelkie Wątpliwości"
Mafia Radioaktywnych Krów
Famir
Marynarz
Marynarz
Posty: 206
Rejestracja: wtorek, 14 marca 2006, 22:49

Post autor: Famir »

Ja we wszytkich sesjach Neuroshimy grał albo łowcą nagórd albo duchownym x] w inne postacie poprostu wczuć się nie potrafie xD
Gisher
Marynarz
Marynarz
Posty: 381
Rejestracja: piątek, 23 grudnia 2005, 13:31
Numer GG: 0
Lokalizacja: z buszu :)
Kontakt:

Post autor: Gisher »

No to macie montera:)

Imię: Michael
Pseudonim: Rudy Mike
Nazwisko: Powell
Pochodzenie: Nowy Jork

Choroba: Turlałem kośćmi i wypadło Syndrom obcego :)

Wygląd: Szczupły, wręcz cherlawy młodzieniec około dwudziestki. Rudy ( stąd wzięła się jego ksywka) niebieskie oczy. Gaduła, zawsze z uśmiechem na twarzy. Ubrany w wytarte jeansy, szary(pewnie kiedyś był biały), zazwyczaj upaprany smarem podkoszulek na ramiączkach i skórzaną kurtkę. Na nogach nosi stare, ale wciąż w dobrym stanie czerwone buty "Pumy". Zawsze nosi na głowie czapkę z napisem: "New York Knights". Przy pasie ma "futerał" na klucze, śrubokręty i inne narzędzia. Pod pachą kaburę na pistolet.

Historia:
Jego dziadkowie pochodzili z Wielkiej Brytanii. Mike odziedziczył zdolności do naprawiania wszystkiego, co nie działa po ojcu, Stevenie Powellowi. Ojciec z kolei nauczył się tego od dziadka, który przed wojną miał warsztat samochodowy na obrzeżach NJ. Po wojnie ojciec zajął sie tym, co potrafił, czyli naprawianiem. Ożenił się z chemiczką, Joanne Owen i razem ustawili się w powojennych Stanach. Razem wychowali trzech synów: Cliffa, Simona i Michaela. Pierwszy zaciągnął się do policji NJ, pomagał starzejącemu się ojcu, a Michalel, ruszył na poszukiwanie przygód!

Umiejętności i cechy:
Mike może nie jest pakerem, który samymi pięściami może pokonać stado mutków, nie jest też najlepszy w strzelaniu, nie wypatrzy komara z pięciuset metrów, ale za to jest dobry w dwóch rzeczach: po pierwsze, ma niesamowitą gadanę, np: potrafi wyperswadować bandzie gangerów, że zatłuczenie go pałami to nie jest dobry pomysł. Nie żeby zastraszał. On po prostu zagada człowieka na śmierć! Po drugie: Potrafi naprawiać. To rasowy monter. Naprawi prawie wszystko, ale specjalizuje się w naprawach tego, co ma koła: samochodach, motocyklach i ciężarówkach. Trochę gorzej radzi sobie z prowadzeniem. Jeśli już, to samochody. Do obrony zazwyczaj wystarcza mu TT-ka. Jak już mówiłem, jest fantastycznym negocjatorem, potrafi od razu poznać, czy ktoś blefuje. Po prostu zna się na ludziach. Nie jest z tych, którzy z wbitym w brzuch bagnetem jeszcze prują z do wroga ołowiem, ale jak się zaweźmie, to nie ma mocnych. To się chyba zwie "wysokie morale".
Oprócz mechaniki radzi sobie z elektroniką, choć nie tak dobrze. Komputery, mikroprocesory, te sprawy. Zna się też trochę na opatrywaniu ran.
Jeśli chodzi o walkę, to jak mówiłem, używa pistoletów. Ale kiedy był mały, pewien znajomy jego ojca nauczył go paru przydatnych chwytów, do których nie potrzeba wielkiej siły, a "mogą się przydać".

Zachowanie: Gaduła, baardzo kontaktowy człowiek. Wszędzie potrafi znaleźć przyjaciół. To jeden z tych gości, których nie da się nie lubić. Ale jest wrażliwy. Nie lubi zabijania, chyba że nie ma wyjścia.

Ekwipunek:
-TT-ka i 5 magazynków,
-ubrania,
-narzędzia i części zapasowe,
-kompas,
-nóż, widelec, łyżka,
-stalowy kubek,
-leki na Syndrom obcego,
-torba lekarska,
-plecak z zapasem żywności na 3 dni.
Hakuna matata!
Zablokowany