[Naruto] Nefrytowe Łzy - Komentarze

Stare i nieaktywne wątki z Rekrutacji.
Azrael
Bosman
Bosman
Posty: 2006
Rejestracja: niedziela, 17 grudnia 2006, 11:38
Numer GG: 0
Lokalizacja: Nie chcesz wiedzieć... naprawdę nie chcesz wiedzieć...

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: Azrael »

Miano: Shitai Ubisu
Płeć: Chłopak
Wiek: 14
Wygląd: -Obrazekwysoki.
Charakter: Bunt (opisany niżej) nastąpił 7 lat temu, więc gdy mój bochater miał 6 lat i bardzo mocno przeżył tamte wydarzenia. Gdy jedna część rodzinny walczyła z drugą, a potem rodzina z siłami wioski. Nie wiedział po której stronie stanąć, za czyimi plecami się schować... w jego psychice miało to poważne skutki. Choć jest pewny siebie
i radosny boji się podejmowania decyzji oraz ma negatywny stosunek do wszystkiego rodzaju ograniczeń.
Jego domeną jest jakże znane "Żyj wolno, umieraj dobrze - bądź wcale" zawsze lubi być dobrze przygotowany, choć nieraz popełnia głupie błędy, niedoceniając przeciwnika co często kończy się dziurą w brzuchu. Wolne chwile spędza na treningu, z jastrzębiami (których uczy różnych sztuczek), w restauracji matki (uwielbia sushi) lub zatapia się w bestselerowych powieściach... najlepiej thlilerach. Najczęściej podczas treningu próbuje lepiej kontrolować swoją chakrę gdyż jego ulubione techniki mogły by zdziałać 10 razy więcej, gdyby tylko mógł wyrzucić dwa razy więcej chakry.

W ciemnym pokoju siedziała dwójka ludzi. Jeden stary... bardzo, według młodziaka naprzeciwko niego pamiętał początek świata. Starzec był zmęczony ślepy i niemal głuchy, a jego wnuk cały w 0 Rh - powoli ociekającego na podłogę.
- Znasz podstawy... już po miesiącu poznawania własnego limitu krwi stwożyłeś własną technikę, a... już po pietnastu minutach wiedziałeś, że mogliśmy osią...gnąć khem,khem więcej niż Uchicha. Jesteś podobny do mnie... - nauczyciel kaszląc po raz kolejny przejechał dłonią po twarzy 10 latka. - Masz te same kości policzkowe i ten sam... wyraz twarzy. Wyraz twarzy przywódcy. - Shitai'a wcale nie zmieniło to czego dowiedział się kilka minut po tej rozmowie. Nie wiedział czemu się uczy tych technik on po prostu obojętnym wzrokiem się przyglądał.
- Wiem, ale nie chce być przywódcą. Chcę... spokoju.
- Ale, aby był spokój musi być bezpieczeństwo. A aby nasz klan znów był bezpieczny ty musisz nauczyć się tego, czego twój wuj się wyrzekł.

Jedynymi osobami z którymi Shitai chce i zachowuje bliższy kontakt jest jego rodzina.
Wuj od stronny matki, matka, pradziad oraz młodsza siostra.

Klan: Tajemniczy klan który całą swoją siłę zawdzięczał trzem techniką według Kage naruszając tym prawa jutsu został pozbawiony swojego głównego atutu co spowodowało głęboką bulwersję. Trzy techniki Ubisu stanowiły podstawę walki tego klanu, a pozbawieni ich albo łamali prawo, albo gineli na polu bitwy... krótko.
Gdyż już po miesiącu mściwi i wścielki śmierci swoich bliskich zaplanowali atak na Czwartego który prawie się udał... prawie. W wiosce została tylko trójka* przedstawicieli tego klanu, gdyż reszta została: zabita/wypędzona bądź wyruszyła by stać się wędrownymi ninja.

* Trójka która nie walczyła, oraz nie uciekła, a została za co jest troszkę gnębiona.

Mentor: Wujek - Eirei Ubisu, wyjątkowo pokojowo nastawiony ( jak na członka klanu Ubisu) po buncie Ikodomari jedyny który uchylił głowę przed decyzją Hokage. Jest chuninem i zajmuje się jastrząbami, oraz misjami "pocztowymi". Uczy Shitai'a Taijutsu oraz podstawowych genjutsu.
Dziadek - Shinigao Ubisu uczy Shitai'a zakazanych i zapomnianych technik. Nistety ponieważ muszą to robić w ukryciu nawet przed resztą rodziny skutki są znikome.
Ekwipunek: Do walki: 10 kunai, 15 shurikenów, 6 wybuchowych notatek i 3 wybuchowe kartki/pułapki, żyłka
oraz jedna pigułka żywnościowa.
Techniki: Zna: Kai justsu, chodzenie po wodzi i ścianie, Anoyo Shitai jutsu (Działanie na dole, jest ograniczone limitem krwi, choć wymyślił ją w dużej mierze sam. Niestety choć działa przez długi okres czasu, może jej użyć tylko raz w ciągu doby.)
Uczy się: Podam na PW
Styl: W większości walk za pomocą Anoyo Shitai jutsu Shitai przestaje odczówać ból, a jego zdolności samoregeneracji wzrastają wielokrotnie, (w zależności od użytej chakry) co wykorzystuje głównie do walki w zwarciu.

Teraz daję tu ta kartę, ale nie jestem w 100% pewny czy nie dam przypadkiem innej.
Ostatnio zmieniony wtorek, 18 grudnia 2007, 21:59 przez Azrael, łącznie zmieniany 1 raz.
Grupa Nieszanowania Praw Ludzkich oraz Wspierania Bratniej Nienawiści na Tawernie

Azrael (Śmierć Wszechświatów) jest ich władcą. Wszystkie inne Śmierci są zależne od niego.
Meee
Majtek
Majtek
Posty: 77
Rejestracja: piątek, 16 listopada 2007, 22:08
Numer GG: 0

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: Meee »

Miano: Uchiha Mimei
Płeć: M
Wiek: 12
Wygląd: Mimei jest nieco wyższy i szczuplejszy od przeciętnego chłopaka w swoim wieku. Ma jasną cerę i kontrastujące z nią czarne włosy średniej długości związane z tyłu głowy. Ich nadmiar rozszczepia się na wszystkie strony za głową. Nad jego błękitnymi oczami widnieją dwie ściśnięte brwi, które są raczej efektem ciągłego utrzymywania poważnej miny niż elementem naturalnej budowy. Zwykle nosi ciemnoniebieski t-shirt z symbolem klanu na plecach, długie czarne spodnie i niebieskie sandały, przymocowane tak, żeby nie utrudniały ruchu. Do tego ma parę rękawów na przedramionach, w których ukrywa żyłkę stosowaną do walki i technik. Opaskę nosi standardowo na czole.
Charakter:
Kiedy tylko sensei wyszedł z sali wykładowej przerwa rozpoczęła się dla młodych shinobi. Rozmowy, śmiechy, nieliczne krzyki - typowe zamieszanie towarzyszące tym chwilom oddechu zanim rozpoczną się kolejne zajęcia. Mimei rozglądał się po klasie wzrokiem, który ktoś inny patrząc na niego uznałby za nieobecny. W kącie kilku uczniów obserwowało kolegę demonstrującego Henge no jutsu, które było jedną z podstaw zaliczenia zbliżającego się egzaminu. Kilka ławek od niego dziewczyny plotkowały o chłopakach z klasy. Jego uwagę przyciągnął chłopak, który podszedł do tablicy i zaczął rysować na niej kredą karykatury senseia, obarczając je odpowiednimi podpisami. Przez moment na twarzy Mimeia zagościł uśmiech, jednak zniknął równie szybko jak się pojawił. Młody Uchiha przewertował na szybko wryte w pamięć formułki, wstał i zwrócił się do dowcipnisia. Nie krzyczał, ale jego wyuczony niemal do perfekcji, dominujący głos roznosił się po klasie tak, że nie sposób było go nie usłyszeć nawet w zgiełku przerwy.
-Asano-kun! Zmaż tablicę i skończ te wygłupy.
-Bo co mi zrobisz, co? Myślisz, że jak jesteś Uchiha to możesz się wywyższać, co? Myślisz, że jesteś lepszy od wszystkich co?!
Chłopak rzucił w Mimeia z całej siły kawałkiem kredy, który miał w ręce. Ten jednak złapał ją niemal odruchowo i natychmiast odrzucił mijając środek czoła o centymetry. Nie było to jednak silne uderzenie, dużo bardziej poczuł on wzrok jakim spojrzał na niego Mimei.
-Nie. Myślę, że poniewierasz szacunek shinobi, który przekazuje ci swoją wiedzę, abyś mógł w przyszłości stać się wartościowym ninja. Powiedział Uchiha i usiadł na swoim miejscu. To wystarczyło - rozrabiaka bez słowa starł tablicę i zajął się czymś innym, a gwar powoli zaczął się znów podnosić. Mimei nie był lubiany przez większość. Zawsze wtrącał się i psuł zabawę, zachowywał się jakby był lepszy od innych, a co najgorsze zawsze, gdy to robił, miał rację. Ale Mimei nie chował do nich urazy za to. Nie mogli wiedzieć, że robił to bo musiał.
Klan: Uchiha - jeden z najbardziej elitarnych klanów Konoha. Posiadacze sharingana i specjaliści od technik ognia. Wszyscy w rodzinie oczekują od Mimeia dostosowania się do statusu klanu i wpajają mu jak ma się zachowywać, aby nie przynieść wstydu swojemu nazwisku. Młody Uchiha stara się zawsze do tego dostosowywać, jednak w głębi ducha chciałby być normalnym chłopakiem jak większość jego rówieśników.
Mentor: Uchiha Ganseki, ojciec Mimeia. Jest poważanym w wiosce chuuninem zajmującym się szkoleniem przyszłych shinobi. Mimo swojego stopnia w razie potrzeby nie bałby się stawić czoła wrogiemu jouninowi i nie jest to tylko duma, czy arogancja. Mimei, który trenuje z nim od lat podejrzewa, że ojciec utrzymuje rangę chuunina między innymi jako zasłony dla jego prawdziwych umiejętności, lecz ten nie pali się z pokazywaniem technik z wyższych poziomów niż te, które aktualnie przekazuje. W treningach uwagę przywiązuje głównie do technik, w których specjalizuje się klan. Jest cierpliwy przy wprowadzaniu nowych konceptów, jednak nie toleruje powtarzania błędów. Uważa, że szczęście do uniknięcia ciosu/techniki można mieć tylko raz - trzeba je wykorzystać, aby następnym razem polegać już tylko na własnych umiejętnościach.
Ekwipunek: 20x shuriken, 10x kunai, 5x bomby dymne, 10x notki wybuchowe, żyłka, (tylko podczas misji) 2x fuuma shuriken.
Techniki: Sharingan (pierwszy etap), Goukakyuu, Kage Shuriken, kontrola chakry (chodzenie po drzewach i wodzie)
Uczy się: Kontrola czakry, Ryuuka, Housenka
Styl: Mimei opiera się niemal w całości na walce dystansowej z użyciem technik lub broni miotanej (shurikeny, kunaie). Jego ojciec twierdzi, że dobra kondycja fizyczna to wszystko czego Uchiha potrzebuje w bezpośrednim starciu dzięki sharinganowi. Toteż Mimei ćwiczy ogólną kondycję, a w walce stara się przede wszystkim nie dopuścić przeciwnika do siebie. Jeśli to mu się nie powiedzie używa wszelkich metod (jak bomby dymne, czy nawet kula ognia), aby zyskać dystans, a później dopilnować by to się nie powtórzyło.
Ostatnio zmieniony wtorek, 18 grudnia 2007, 21:05 przez Meee, łącznie zmieniany 1 raz.
"You killed your own blind brother?"
"It would be cruel to let him live after what I did to his eyes"
Kawairashii
Bombardier
Bombardier
Posty: 827
Rejestracja: piątek, 13 kwietnia 2007, 17:04
Numer GG: 1074973
Lokalizacja: Sandland

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: Kawairashii »

Perzyn pisze:Delf, a jak chcesz rozwiązać to fabularnie? Eriko jak rozumiem w najbliższym upku rozstanie się ze światem czego jej z duszy, serca życzym. Nowy rzecz jasna nie dojdzie przed końcem misji, prawda? (Patrz sesja Blind Kitty i moje wejście na scene).
<-- widzisz delf! mówiłam (T^T)
My Anime List
Obrazek
3 weeks to AvP Release.
Delf
Marynarz
Marynarz
Posty: 360
Rejestracja: czwartek, 26 kwietnia 2007, 19:38
Numer GG: 0

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: Delf »

@Perzyn:
Co do rozwiązania fabularnego, to przekonasz się, jak już napiszę post na sesji. Nie będzie to może zbyt zgrabne, ale mam małe pole manewru...
Co do dodania nowej osoby do grupy, to wyjdzie "w praniu". Najpierw kogoś wybiorę, a potem zobaczę jak go najlepiej wpasować w fabułę...
Problem z bieżącą misją jest taki, że należy do kategorii trwających-dłużej-niż-się-z-pozoru-wydaje.
Perzyn
Bosman
Bosman
Posty: 2074
Rejestracja: wtorek, 7 grudnia 2004, 07:23
Numer GG: 6094143
Lokalizacja: Roanapur
Kontakt:

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: Perzyn »

Kawairashii pisze:
Perzyn pisze:Delf, a jak chcesz rozwiązać to fabularnie? Eriko jak rozumiem w najbliższym upku rozstanie się ze światem czego jej z duszy, serca życzym. Nowy rzecz jasna nie dojdzie przed końcem misji, prawda? (Patrz sesja Blind Kitty i moje wejście na scene).
<-- widzisz delf! mówiłam (T^T)

Cóż, to fakt, że Eriko nie polubiłem i chociaż to tylko sesja, to cóż, sayonara. A fragment o życzeniu jest parafrazą wyzwania smoka na pojedynek z Granicy Możliwości, gdzie Yarpen powiedział to mniej więcej tak (daje z pamięci):

"(...)i wrazi ci kopie w kałdun, tobie na pohybel a na uciechę niewiastom i Królowi Niedamirowi czego ci z serca, duszy życzym."
BlindKitty
Bosman
Bosman
Posty: 2482
Rejestracja: środa, 26 lipca 2006, 22:20
Numer GG: 1223257
Lokalizacja: Free City Vratislavia/Sigil
Kontakt:

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: BlindKitty »

Heh ^^" Mi ta pierwsza misja zeszła jakoś paskudnie szybko w Narodzinach Legendy :P Ile to, siedem stron? A już prawie koniec ;) Ale cóż, to zwyczajna, uczciwa misja Rangi C... Pomijając fakt że rzuciła Konohę na skraj nowej wojny :P Ale żeby nie offtopić: ludzie, weźcie ktoś zrób taijutsu-usera! Co, dziewczyna ma wszystko brać na wypiętą pierś (prawda, że wysokiej jakości)? Bo jak na razie tylko Kyouko i Chimidoro-sama walczą wręcz w tej bandzie, a wiadomo że na sesji sensei stara się nie wtrącać (bo co to za zabawa jak NPC odwala 90% walki?). W efekcie będzie mieli taką ostrą laskę, że hej, jak się kolejny support jej zwali na głowę :P

BTW: Kojiro niech wypowiada się za siebie, Kyouko wcale nie życzyła Eriko śmierci. Za dużo miała radochy wymyślając jak ją śledzić :P Już miałam taki dobry pomysł, mój milusi Kojiro-kun, co zrobić jak ten plan który mamy teraz nie wypali... Ech :P No nic, coś sie kończy (i już my wiemy co XD) coś się zaczyna (w sumie, też wiemy co ;) ).

Ach! Jakimż ja jestem dobrym prorokiem złych wieści :P Ant jak wróci to potwierdzi XD
What doesn't kill you, just makes you... Stranger.

But above all - I feel I'm still on my long trip to nothingness.
Perzyn
Bosman
Bosman
Posty: 2074
Rejestracja: wtorek, 7 grudnia 2004, 07:23
Numer GG: 6094143
Lokalizacja: Roanapur
Kontakt:

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: Perzyn »

BK ty mi tu nie zgrywaj niewiniątka bo sam mówiłeś, że Kawaraishii wykruszy się między 6 a 8 stroną.
BlindKitty
Bosman
Bosman
Posty: 2482
Rejestracja: środa, 26 lipca 2006, 22:20
Numer GG: 1223257
Lokalizacja: Free City Vratislavia/Sigil
Kontakt:

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: BlindKitty »

To prawda, dlatego twierdzę że jestem dobrym prorokiem złych wieści, bo pomyliłem się tylko o jedną stronę :P W ogóle pierwotna wersja brzmiała że przed 10, ale była mnie precyzyjna, więc co to za prekognicja? ;) I rozróżnijmy to co mówię ja i to co mówi Kyouko XD
What doesn't kill you, just makes you... Stranger.

But above all - I feel I'm still on my long trip to nothingness.
Ant
Kok
Kok
Posty: 1228
Rejestracja: poniedziałek, 28 sierpnia 2006, 21:54
Numer GG: 8228852
Lokalizacja: Dziki kraj pod Rosją

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: Ant »

Jak coś to nadal chcę uczestniczyć w sesji. W piątek będę już w stanie regularnie odpisywać
Delf
Marynarz
Marynarz
Posty: 360
Rejestracja: czwartek, 26 kwietnia 2007, 19:38
Numer GG: 0

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: Delf »

Post napisany. Osoby wrażliwe niech czytają z zamkniętymi oczami. ;)
Azrael
Bosman
Bosman
Posty: 2006
Rejestracja: niedziela, 17 grudnia 2006, 11:38
Numer GG: 0
Lokalizacja: Nie chcesz wiedzieć... naprawdę nie chcesz wiedzieć...

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: Azrael »

BK - Moja postać jes taijutsu userem i to w dodatku takim biorącym wszystko na klatę ^^, więc możesz przekonywać Delfa, aby przyjął mnie na sesję... proooooszę?
Grupa Nieszanowania Praw Ludzkich oraz Wspierania Bratniej Nienawiści na Tawernie

Azrael (Śmierć Wszechświatów) jest ich władcą. Wszystkie inne Śmierci są zależne od niego.
BlindKitty
Bosman
Bosman
Posty: 2482
Rejestracja: środa, 26 lipca 2006, 22:20
Numer GG: 1223257
Lokalizacja: Free City Vratislavia/Sigil
Kontakt:

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: BlindKitty »

@Azrael - Mi to żadna różnica, kto się dostanie. Jak będzie taijutsowcem, to fajnie, a jak nie, to w sumie rybka. Przynajmniej będę niezbędna dla drużyny, prawda? ;) Sam sobie naszego Emono Aruji przekonuj... Ja nikogo faworyzowała nie będę. Podrywać i tak kogo mam ;)
What doesn't kill you, just makes you... Stranger.

But above all - I feel I'm still on my long trip to nothingness.
Azrael
Bosman
Bosman
Posty: 2006
Rejestracja: niedziela, 17 grudnia 2006, 11:38
Numer GG: 0
Lokalizacja: Nie chcesz wiedzieć... naprawdę nie chcesz wiedzieć...

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: Azrael »

BK jest dziewczyną! :shock: :o :shock:

Wydawało mi się, że wszyscy w drużynie są młodsi od ciebie... lubisz tak? :?


P.S Tak, nie słynę z dobrego zapłonu.
Grupa Nieszanowania Praw Ludzkich oraz Wspierania Bratniej Nienawiści na Tawernie

Azrael (Śmierć Wszechświatów) jest ich władcą. Wszystkie inne Śmierci są zależne od niego.
BlindKitty
Bosman
Bosman
Posty: 2482
Rejestracja: środa, 26 lipca 2006, 22:20
Numer GG: 1223257
Lokalizacja: Free City Vratislavia/Sigil
Kontakt:

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: BlindKitty »

Geez... Pisałem gdzieś u góry, odróżniać co pisze Kyouko, a co piszę ja :P Ja osobiście jestem przedstawicielem płci raczej... Owłosionej. ( ;) ) Alucardowa postać jest w wieku Kyouko (żeby nie wprowadzać zamieszania, będę teraz zaznaczał w komentarzach kiedy wcielam się w postać :P), a Junshi-sensei jest starszy (chyba ;) ), tylko postać Perzyna jest młodsza. Więc Kyouko ma pewien wybór... Bo jak wiadomo każdemu kto uważnie czytał kartę, z młodszymi się nie zadaje. I teraz, Al, masz zagwozdkę, nie? Ale może wszystko się kiedyś wyjaśni. A może i nie ;)
What doesn't kill you, just makes you... Stranger.

But above all - I feel I'm still on my long trip to nothingness.
Kawairashii
Bombardier
Bombardier
Posty: 827
Rejestracja: piątek, 13 kwietnia 2007, 17:04
Numer GG: 1074973
Lokalizacja: Sandland

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: Kawairashii »

Eh.. no i do czego to już doszło... zakładają się kiedy odpadnę, czy to na szóstej czy dziesiątej stronie...
Chyba oczywiste, czego się doszukuje w sesjach. Prawdziwego Team Worku i wzajemnego zrozumienia, toksyczne postaci mnie odpychają i zniechęcają... (nie trawie takich ludzi) choćby nie wiem jak byłyby profesjonalne i waleczne, nie ma co na nich polegać.
Właśnie, dlatego wybrałam sesje Narto, bo mimo tych wszystkich potyczek jest pełna ciepła.

@Perzyn - o twoich egoistycznych i sadystycznych przekonaniach antyspołecznych dałeś mi siwe znaki w sesji SW, jak już mówiłam Delfowi; skoro masz taki charakter to przynajmniej zostaw swoje myśli dla siebie, bo osobiście z czasem coraz bardziej unikałam czytania twych raniących postów. W najbliższej sesji, w której przyjdzie nam się spotkać, niezależnie, jaką postacią zagram, ty będziesz już spisany na straty, nie wiem, jakie plusy wyciągasz z bycia wrogiem publicznym nr. jeden (nie oznacza to jednak, że nie ma takich, co popierają takowe patologiczne zachowanie i gdyby nie twoja toksyczność ich życie nie miałoby sensu).


Mimo wszystko jestem ciekawa jak to się potoczy, w gruncie rzeczy mogę się mylić, a wzajemna nienawiść, uprzedzenia i nieufność może was łączyć braterską miłością… POWODZENIA :3

LoL
My Anime List
Obrazek
3 weeks to AvP Release.
Azrael
Bosman
Bosman
Posty: 2006
Rejestracja: niedziela, 17 grudnia 2006, 11:38
Numer GG: 0
Lokalizacja: Nie chcesz wiedzieć... naprawdę nie chcesz wiedzieć...

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: Azrael »

Uu.... A mi się wydawało, że Perzyn jest toksyczny tylko w "Pluszowym Władcu" i to przez swoje papierosy :D.

Delf co sądzisz o starej karcie?
Z chęcią napiszę nową, być może lepszą, ale bardzo lubię tą postać pomimo iż nią nie grałem.
Grupa Nieszanowania Praw Ludzkich oraz Wspierania Bratniej Nienawiści na Tawernie

Azrael (Śmierć Wszechświatów) jest ich władcą. Wszystkie inne Śmierci są zależne od niego.
BlindKitty
Bosman
Bosman
Posty: 2482
Rejestracja: środa, 26 lipca 2006, 22:20
Numer GG: 1223257
Lokalizacja: Free City Vratislavia/Sigil
Kontakt:

Re: [Naruto] Nefrytowe Łzy - Jedno wolne miejsce

Post autor: BlindKitty »

O przepraszam bardzo, ze mną nikt się nie zakładał... A szkoda, bo pewnie wygrałbym każdy taki zakład :P Cóż, Kaw, nie da się ukryć, że jak na razie po prostu była to kalkulacja na podstawie tego co już widziałem w Twoim wykonaniu - i z całym szacunkiem, ale na razie nic się nie zmienia. Cóż, jeśli nie możesz zdzierżyć aspołecznego członka drużyny... Cóż. Jak na razie na każdej sesji, którą prowadzę i w którą gram, spotykam jakiegoś odluka. W Planobiegaczach jest nim Darkan, który jednak powoli jakby integruje się z drużyną, w Narodzinach Legendy w ogóle jakoś średnio tym ludziom idzie uspołecznianie się... Ale, zauważ, że jeśli ktoś wyciąga do nich rękę, to się zmieniają. Jeśli zaś ktoś rezygnuje z gry z nimi... Zostają jakie są.

Zostawiam Ci wnioski do wyciągnięcia. Powodzenia i Tobie, Kawairashii.
What doesn't kill you, just makes you... Stranger.

But above all - I feel I'm still on my long trip to nothingness.
Zablokowany