Nie ma problemu. Akurat w zapominaniu jestem bardzo dobry.
O czym to mówiliśmy...?
Peace was a lie, there was only passion. It gave me power, too much power to comprehend. Thus no victory was possible - only void remained. Yet my chains are broken and through the Force I'm free.
There is something to be learnt about irony here.
Perzyn pisze:w***wia mnie ze jak cala druzyna to patalachy nagle jeden gracz jest krolem piekiel.
Ale przecież to nie zmienia faktu, że jego postać też jest patałachem
Mad pisze:To dla tego, ze popielaty nie jest typowym członkiem dróżyny, ale raczej obserwatorem, dodatkowym źródłem komizmu (poważna postać w absurdalnym świecie)
A tam, dla mnie jest poważny jak nie przymierzając prezent w postaci mydła na święta albo cukierków szpinakowych Założę się, że w dzisiejszych czasach miałby kajdan i rapowałby ;]
Clashes of thoughts, of desires and hope lift you up, straight up to the top of the world!
Perzyn pisze:Zajde sie, ze o tym jaka fajna sesje Phantom zrobil.
No fajna, fajna Ale mnie parę rzeczy w niej intryguje: kiedy w sesji nastanie noc? Bo przy takiej mnogości wypadków chyba nigdy nie nastąpi. po drugie, kiedy wydostaniemy się z tego przklętego rowu? Niech się wszyscy zmobilizują i jako główny cel postawią sobie wydostanie się z niego, to może się dowiemy, co nas dalej czeka...
Fakt, juz kilka razy moglismy sie z tego przekletego rowu wydostac, ale za kazdym razem, znajdowal sie ktos kto wprowadzal zamet i wszystko wracalo do punktu wyjscia.
O przepraszam, ja unoszę się nad krawędzią rowu. ;P
Cardi, a co do patałachostwa Popielatego... W kategorii tryskania humorem na pewno. ;P Ale on ma tu przede wszystkim wprowadzać kontrast- to wystarczy.
Peace was a lie, there was only passion. It gave me power, too much power to comprehend. Thus no victory was possible - only void remained. Yet my chains are broken and through the Force I'm free.
There is something to be learnt about irony here.
A ja chce zeby Cardi wreszcie wylądował w szlamie! Popielaty lewituje więc wporzo ale ten ahystokhata w lakierkach bez boerzników po sliskim szlamie sówa! A tak na serio jak sam sie nie wywali to Włodysz w niego wpadnie,
ps. To wszystko żarty bo mam dzis dobry humor, nie mam zamiaru sprawiać CRD'kowi przykrosci, i tak juz laską w szlam stukał hehehehehehe
MAd, gratuluję inwencji ze sznurkiem, z tymi węzłami sam bym nie wymyślił . Teraz już prosto uciekamy z tego rowu (chyba że się linka urwie). Błotu mówimy stanowcze: NIE!
CeRD to nie bylo uczciwe!! bestia z bagien?? Toz to na dodatek takie malo nieboraczne ale rozumiem, to spowodowane alergią na brud, nie?? troche dziwny i hmmm nienaturalny rozwoj wypadkow.
CRD gra Niewyraźnym więc może dowolnie zmieniać postać (ale PG może mu w to ingerować oczywiście). Arystokrata zmieszany z szlamem to już nie arystokrata, wiec się zmienił... a że pod ręką były akurat szlam i wściekłość (z powodu poniżenia)... wiec powstała bestia z bagien - gdzie tu jakikolwiek brak logiki? Pozatym ta sesja nie tylko nie jest naturalna - ona sukcesywnie łamie prawa natury.