Tymi słowami zaczyna się nasza opowieść, a może raczej bardziej odpowiednim stwierdzeniem byłoby, że historia się kończy tymi oto słowami wypowiedzianymi przez psychiatrę Zenona Natnetot.
Długo zastanawiałem się, czy wstawić tą sesję, gdyż nie będzie to normalna sesja. Każdy w niej będzie osamotniony, a zarazem w tłumie. Każdy z graczy będzie doznawał innych przygód i poznawał świat na własną rękę. Każdy z nich pozna smak tam piękna jak i ciemności.
Przyznam, że jest to raczej ambitna sesja, na której chciałbym najchętniej zobaczyć osoby mające duże doświadczenie w RPG’ach i które docenią kunszt zagadek i tajemniczości całej fabuły, która nie będzie liniowa, a nawet do liniowej nie będzie mogła aspirować, gdyż fabułą będą doznania, a jak każdy wie emocje i uczucia nie koniecznie racjonalnie współgrają z akcją jaka się toczy.
Nie, nie pomyliliście się. To będzie sesja uczuć i fantazji. To będzie świat marzeń innych niż znacie z innych pozycji. Tu to czy będziesz największym bohaterem aktualnego uniwersum, czy też zwykłym pasterzem czy ladacznicą nie będzie miało znaczenia dla fabuły. Będzie to tylko tłem do tego co będzie się odbywało wewnątrz postaci. Wynika to z tego, że jak już wspomniałem to będzie sesja uczuć, która ma na celu dobrą zabawę a zarazem naukę życia własnych postaci. Pamiętam jak grałem w wielu sesjach. Częstym błędem graczy jak i mistrzów gry jest zapominanie o sferze psychicznej postaci. Może i lęki czy miłości są dobrze odgrywane, ale to wszystko odbywa nieczęsto albo z rzutów kostką które zmuszają do grania takich rzeczy (szczególnie tych bardziej nieprzyjemnych, o których gracze woleli by zapomnieć), albo by w tylko pewnym okresie sesji pokazać MG, że się umie ją odgrywać w pełni.
Ale czy udawanie zachowań jest wystarczające? A co z nagromadzeniem uczuć i emocji? Co z barwą i modulacją głosu? Co z piętrzącym się zmęczeniem nerwów? Co ze wspomnieniami które czasem dają o sobie znać w najmniej oczekiwanej chwili? Często jeśli np jakiejś sytuacji nie ma w scenariuszu, lub wystąpiła ale wydawała się wszystkim banalna (a co to dla nich jeszcze jedna spalona wieś! Co to jeszcze jeden pokonany smok! Co to dla nich normalny szary dzień w robocie!) nie wspomina się o nich już więcej (no chyba, że przy piwie i winie w lokalnej karczmie).
Ta sesja będzie jednak inna, wyzywająca w swej trudnej budowie i zmuszająca do ciągłego reagowania na nawracające myśli, zwykłe biologiczne impulsy organizmu i jego mechanizmy tak obronne jak i reanimujące stan zwany normalnościa.
Czy znajdą się śmiałkowie chcący podjąć ryzyko igraszek z własnymi rozumami i zmysłami?
Karta postaci:
Imię:
Nazwisko:
Wiek:
Ważne wydarzenia w życiu:
Bolesne wspomnienia:
Zawód:
Stosunek do wykonywanej pracy:
Opis własnego charakteru:
Marzenia:
Rodzina:
Stosunek do bliskich:
Cechy szczególne:
Historia:
Wygląd:
Postać w aktualnych realiach powinny być, a marzenia, lęki mogą juz być jakie chcecie, nawet jeśli to by znaczyło, że boicie sie spaczenia Nurgla i wrogów Bretonii
