Po chwili zbliżył się do kręgu złożonego z ogromnych, pionowo sterczących głazów. Było ich trzynaście, a przed każdym, w środku kręgu, leżał krzyżem jeden zakapturzony człowiek. Zdawać by się mogło, że każdy z nich jest martwy, jednakże gdy kapłan dotarł do centrum okręgu i stanął przed kamiennym stołem, zakapturzone postaci wstały i złożyły ręce jak do modlitwy.
- Przyprowadzić dziewicę - rzekł ochryple Główny Kapłan.
Z mroku wyłoniło się mnóstwo innych, również zakapturzonych ludzi, jednak żaden nie przekraczał granicy kamiennego kręgu. Wkrótce pojawiło się dwóch kapłanów prowadzących uśpioną dziewczynę. Zatrzymali się przed kamiennym kręgiem. Główny Kapłan wyciągnął ręce i dziewczę uniosło się w powietrzu. Mężczyzna przetransportował je nad kamienny stół i łagodnie na nim ułożył.
Nagle gdzieś w oddali zabrzmiało potężne bicie dzwonów.
Kapłani stojący w kręgu unieśli rękę i niskim głosem zaczęli śpiewać straszliwie brzmiącą pieśń w języku przypominającym łacinę.
Gdyby unieść się nad krąg, możnaby zauważyć, że pozostali kapłani, znajdujący się poza kręgiem, utworzyli kilka okręgów, trzymając się za ręce. Zdjęli kaptury, dzięki czemu w świetle księżyca można już rozróżnić kobiety i mężczyzn. Wszystkie kręgi zaczęły się obracać. Każdy kolejny w przeciwną stronę.
Główny Kapłan dobył sztyletu. Uniósł go na wysokość głowy. Ostatni zadźwięczał dzwon, a takowoż było ich trzynaście. Kapłani w kręgu przestali śpiewać, a ci poza nim przestali tańczyć i upadli na ziemię. Ułożyli się krzyżem.
Główny Kapłan opuścił sztylet w serce dziewczęcia.
***
Chciałbym się też ze wszystkimi przywitać. ^^ To moja pierwsza sesja tutaj. Ja was nie znam i wy mnie nie znacie, więc proszę o wyrozumiałość i takie tam. ^^
Ogólnie o świecie:
Jest to nasz świat z przyszłości. Skolonizowaliśmy Księżyc, a potem Mars. Każda z planet (łącznie z Ziemią) ma osobną organizację rządzącą. W grze będzie mniej o ekonomii, a więcej o polityce. Na świecie istnieją tylko te ziemskie rasy, które są także teraz, żadnych ufoludków, elfów itp. Istnieją jedynie wampiry i jest to złożona choroba*, tych istot jest bardzo, bardzo mało i połączeni we własne społeczności raczej ukrywają się na Ziemi, niż podbijają Wszechświat. Ludzie nie wierzą w magię, tylko w cywilizację. Uderzyła im do głowy myśl, że mogą wszystko, każdy chciałby rządzić, mieć pieniądze i sławę (a najlepiej wszystko naraz). W rezultacie wszyscy spiskują przeciw wszystkim, a nasi bohaterowie próbują się we wszystkim odnaleźć. A raczej przed wszystkim obronić. Bo różne zbiegi okoliczności zmuszają ich do tego.
W tym całym zamieszaniu w myślach jednego z owładniętych pragnieniem władzy ludzi rodzi się pomysł, jak tę władzę pozyskać. Magia! Oczywiście, jakie to proste. Zakłada zakon i po pewnym czasie pojawiają się czarodzieje, czy też kapłani. Magia rodzi się z wiary w nią, po to są różne magiczne obrzędy i przesądy. Żeby ci ludzie w to wierzyli. Są różne rodzaje magii. Wszystko się jednak zamyka w tym tajemniczym zakonie. Przy pomocy nielicznych zwolenników, założyciel zakonu planuje objąć władzę nad światem. Nikt z członków zakonu nie może się zdradzić przed zwykłymi ludźmi. Za dezercję jest kara śmierci.
Podobnie rzecz się ma z niektórymi, także szerzej nieznanymi światu organizacjami.
Nasi bohaterowie muszą bronić się przed wyrokami zakonu lub tych organizacji (chyba, że wymyślicie coś lepszego, np. nawrócenie którejś z pragnących władzy osób).
Wasza postać może pochodzić z którejś z planet, niemniej jednak w jakiś sposób musi pojawić się na Ziemi - tam spotka się z resztą.
Na świecie nie istnieją inteligentne maszyny, ludzie posługują się nowoczesną bronią. Istnieje większość remediów na broń biologiczną i chemiczną, używane przez terrorystów i podczas wojen, jednak ciągle są opracowywane nowe. Zrezygnowano całkowicie z broni atomowej, podczas gdy broń biologiczna jest prawie darmowa i można nią wybić o wiele więcej osób z mniejszymi stratami własnymi. Demokracja jest prowizoryczna, wszystkie wybory są fałszowane na rzecz grup aktualnie trzymających władzę. W wielu niezbyt bogatych w zasoby miejscach panuje anarchia na zasadzie "co znajdziesz, to twoje". Mimo wszystko świat nie chyli się ku upadkowi. Większości ludzi żyje się dostatniej. Obecnie pomiędzy trzema planetami oraz ziemskimi państwami panuje rozejm. Chociaż wielu spiskowcom zależałoby na wojnie...
_______
*
- jest to opis wampiryzmu sporządzony przez moją znajomą z innego zakątka sieci na potrzeby pewnego tekstu.Wampiryzm był zespołem schorzeń, wywoływanym przez rzadkiego wirusa. Do głównych objawów choroby należało uzależnienie od hemoglobiny i innych składników krwi; bez nich układ pokarmowy przestawał prawidłowo funkcjonować. Wirus powodował reakcję alergiczną na zawartą w czosnku allicynę i wywoływał wysoką nadwrażliwość na promienie UV. A także upośledzał siatkówkę oka, nie pozwalając na właściwe postrzeganie obrazów odbitych w zwierciadłach.
Potrzebuję trzech - czterech graczy z jedną postacią każdy.
Karta
Imię i nazwisko, ewentualny przydomek:
Wiek: (+ na ile dana postać wygląda)
Wygląd: (może być obrazek, może być obrazek i opis ;P)
Płeć:
Reszta karty do mnie na PMkę.
Pochodzenie:
Krótka historia:
Charakter: (mniej więcej, mogą być dziwacy ^^)
Klasa: (żeby można było zorientować się co postać potrafi)
Umiejętności: (np. umiejętność leczenia, konstruowanie broni lub coś w tym rodzaju)
Słabości: (nie musi być dużo, ale lepiej by było, gdyby nie były byle jakie.


Ekwipunek: (broń m.in.)
Postać nie ma zbyt wiele pieniędzy, proszę oszczędzać.

Moja postać (nie NPC):
Imię i nazwisko, ewentualny przydomek: Sophie DuVall, na razie brak przydomka
Wiek: 33 lata
Wygląd: Sophie, bez tych rogów, ofkors. Posiada cygańskie korzenie. ^^
Płeć: Kobieta
Wszelkie pytania tutaj proszę.