Ekhm... Jest jeszcze miejsce na jedną postać ??
Jeżeli tak to chciałbym się dolączyć, postac stworzyłbym w kilka chwil. Zarys i ogół mam już gotowy.
[Neuroshima] Wielkie Łowy

-
- Pomywacz
- Posty: 39
- Rejestracja: wtorek, 5 lipca 2005, 12:45
- Kontakt:




-
- Szczur Lądowy
- Posty: 1
- Rejestracja: środa, 3 sierpnia 2005, 11:06
ja też chętnie się dołącze....
Imię i Nazwisko: Delvea Surion
Rasa Elf księżycowy
Klasa: Wojownik
Wiek: 216 lat (21)
Wygląd: Ma błękitne duże oczy, które rzadko wyglądały spod czarnego płaszcza. Jej długie blond włosy są prawie zawsze rozpuszczone, średniego wzrostu. Delvea nosi śnieżno białą przewiewną halkę do której ma doczepione sztylety. Zawsze ma na sobie czarny płaszcz, spięty broszką w kształcie srebrnego liścia.

Charakter: Przeważnie chodzi okryta czarnym płaszczem od stóp do głów. Spina go pod szyją broszka w kształcie srebrnego liścia . Na jednym ramieniu ma tatuaż, który przedstawia znak czarnego smoka, zamkniętego w ogniu płomieni. Na prawym, symbol, którego nie potrafi odczytać. Nie widać go, bo nosi w tym miejscu miedzianą bransoletę. Wszyscy poza młodszą siostrą zginęli zabici przez orków. Jej charakter dopiero się kształtuje, ale przeważnie jest zimna, obojętna, przez co może się wydać okrutna. Nie postępuje zgodnie z żadnym kodeksem. Bywa nerwowa i impulsywna. Przyjaciołom, jeśli takich zdobędzie, dochowa wierności. Ciekawa świata, ale to pewnie ze względu na dość młody wiek. Zapytana o swoja przeszłość może zacząć się nieprzyjemnie odzywać, unikać tematu.
Historia: wychowywała się sama z siostrą w lesie, nie pamięta twarzy swoich rodziców, tylko łzy. Została porzucona i mroczna puszcza stała się jej domem. Wielokrotnie była świadkiem zabójstw dokonywanych na elfach, ludziach i innych istotach. Widok krwi więc jej nie dziwi, rzadko kiedy wywołuje w niej też jakiekolwiek odruchy. Skryta pod czarnym płaszczem przemierza krainy, czasem nie przyznając się do swojego elfiego pochodzenia. Łatwiej się dogaduje z wampirami niż z pobratyńcami. Z początku traktowała elfy jak najgorszych wrogów, ale postanowiła im wybaczyć, jeśli ją porzucili to musieli mieć jakiś powód. Szuka drużyny, z którą mogłaby podróżować, ale oczekuje szczerości. Tylko najpierw musi im zaufać...
Imię i Nazwisko: Delvea Surion
Rasa Elf księżycowy
Klasa: Wojownik
Wiek: 216 lat (21)
Wygląd: Ma błękitne duże oczy, które rzadko wyglądały spod czarnego płaszcza. Jej długie blond włosy są prawie zawsze rozpuszczone, średniego wzrostu. Delvea nosi śnieżno białą przewiewną halkę do której ma doczepione sztylety. Zawsze ma na sobie czarny płaszcz, spięty broszką w kształcie srebrnego liścia.

Charakter: Przeważnie chodzi okryta czarnym płaszczem od stóp do głów. Spina go pod szyją broszka w kształcie srebrnego liścia . Na jednym ramieniu ma tatuaż, który przedstawia znak czarnego smoka, zamkniętego w ogniu płomieni. Na prawym, symbol, którego nie potrafi odczytać. Nie widać go, bo nosi w tym miejscu miedzianą bransoletę. Wszyscy poza młodszą siostrą zginęli zabici przez orków. Jej charakter dopiero się kształtuje, ale przeważnie jest zimna, obojętna, przez co może się wydać okrutna. Nie postępuje zgodnie z żadnym kodeksem. Bywa nerwowa i impulsywna. Przyjaciołom, jeśli takich zdobędzie, dochowa wierności. Ciekawa świata, ale to pewnie ze względu na dość młody wiek. Zapytana o swoja przeszłość może zacząć się nieprzyjemnie odzywać, unikać tematu.
Historia: wychowywała się sama z siostrą w lesie, nie pamięta twarzy swoich rodziców, tylko łzy. Została porzucona i mroczna puszcza stała się jej domem. Wielokrotnie była świadkiem zabójstw dokonywanych na elfach, ludziach i innych istotach. Widok krwi więc jej nie dziwi, rzadko kiedy wywołuje w niej też jakiekolwiek odruchy. Skryta pod czarnym płaszczem przemierza krainy, czasem nie przyznając się do swojego elfiego pochodzenia. Łatwiej się dogaduje z wampirami niż z pobratyńcami. Z początku traktowała elfy jak najgorszych wrogów, ale postanowiła im wybaczyć, jeśli ją porzucili to musieli mieć jakiś powód. Szuka drużyny, z którą mogłaby podróżować, ale oczekuje szczerości. Tylko najpierw musi im zaufać...

-
- Majtek
- Posty: 124
- Rejestracja: piątek, 21 stycznia 2005, 19:33
- Lokalizacja: Leszno
- Kontakt:

-
- Kok
- Posty: 1133
- Rejestracja: niedziela, 26 grudnia 2004, 14:02
Delvea, sorry ale czy ty czytalas ten temat do poczatku? NS to nie swiat warmlotka, wiedzmina czy dnd, to swiat podczas wojny z masznami molocha, a nie jakas napierdalanka krasnoludow, elfow, itp. z orkami, goblinami i takimi tam. tu niema miejsca na elfy! chcesz, graj jakims mutantem, ale niemoge zagwarantowac ze dlugo pozyjesz...
