[Świat Mroku] Chicago

-
- Tawerniak
- Posty: 1448
- Rejestracja: poniedziałek, 5 września 2005, 18:42
- Lokalizacja: dolina muminków
[Świat Mroku] Chicago
Było gorące popołudnie, może nawet trochę za bardzo jak na tę porę roku. A był to środek maja, czas kiedy wilgotna i chłodnawa wiosna, zaczyna zamieniać się w piekące i duszne lato.
Wszystkie okna w biurze były otwarte, wszystkie wiatraki działały na maksymalnych obrotach. Samo pomieszczenie było całkiem przytulne, zaś mała liczba przedmiotów powodowała, że odnosiło się uczucie niewypowiedzianego komfortu. Modernistyczne biurko zbudowane ze szkła i stalowych rurek stało tuż przed oknem, dzięki czemu można było podziwiać panoramę całego miasta. A było to sześćdziesiąte szóste piętro Sears Tower, jednego z najwyższych budynków świata. Wyglądając przez okno można było dostrzec wielką Pętlę, a na niej małe punkciki samochodów. W pomieszczeniu znajdowało się dwóch mężczyzn, z czego jeden – łysy, o kościstej twarzy – siedział przy biurku, wpatrując się w zdjęcie przy czarnym laptopie.
- Twoje dziewczynki?
Drugi mężczyzna, łysiejący grubasek, odwrócił się od okna. Od paru minut stał w ciszy, wpatrując się w panoramę miasta.
- Tak, dzięki Bogu za takie dzieci. Obydwie mają oczy ich matki…
Gość obruszył się, spoglądając na swego gospodarza z ukosa. Puszysty urzędnik strasznie się pocił. Łysy mężczyzna zaczął się zastanawiać, czy to upał czy coś innego…?
- Thomas, myślę że rozumiesz moją sytuację. Ty postąpiłbyś tak samo…
- Nigdy bym cię nie zdradził! Chryste, Lucius, przecież jesteśmy kumplami!
Głos grubasa był słaby, piskliwy. Łysy mężczyzna – Lucius – dostrzegł że jego „przyjaciel” trzęsie się.
- Nie gorączkuj się tak, usiądź.
Thomas usłuchał się rady, siadając po chwili po drugiej stronie biurka. Próbował sięgnąć po szklankę wody, ale gdy wyciągnął po nią owłosioną łapę, przez przypadek potrącił swój kubek. Ten zatoczył się po blacie, po czym spadł na podłogę, rozbijając na kawałeczki. Urzędnik ukrył twarz w ramionach.
- Jak już mówiłem, nie ma powodu wpadać w panikę.
Lucius kontynuował, przenosząc wzrok z rodzinnego zdjęcia, prosto na fotografię ulubionej drużyny footbolowej Thomasa.
- Jeśli tylko zachowamy spokój, odegramy się na ludziach którzy ci grozili. Nie pozwolę skrzywdzić twojej żony, ani twoich dziewczynek.
Łysiejący mężczyzna podniósł powoli głowę, spoglądając z niedowierzaniem na swojego gościa. Dziwne, poznał go zaledwie dwa tygodnie temu, ale czuł do niego wielkie zaufanie, czuł bijącą od niego przyjacielskość.
- N… naprawdę?
Lucius uśmiechnął się do niego.
- Ależ oczywiście.
Thomas zaśmiał się wesoło, promienny uśmiech zawitał na jego twarzy. Uniósł ręce do góry i zaczął powtarzać w koło imię Jezusa, chwaląc go i dziękując za takiego przyjaciela. Był dobrym katolikiem.
Był.
Nagle, drzwi otworzyły się z wielkim łomotem. Nim zdążył zareagować, dwójka postaci znalazła się przy grubasie, łapiąc go brutalnie za ramiona.
- Ratunku!
Zaczął wrzeszczeć na całe gardło, wierzgać się z całych sił. Śmierdział teraz potem, silniej niż kiedykolwiek wcześniej.
Napastnicy rzucili grubasa pod ścianę, nie pozwalając mu jednak wykorzystać szansy ucieczki. Ponownie chwycili go twardo za ramiona i unieśli do góry.
Ofiara wiedziała już co ją czeka. Dlatego zaczęła się wierzgać i wrzeszczeć przeraźliwie.
Za późno. Nawet nie musieli otwierać okna. Identyfikacja ciała trochę potrwa… cholera, zebranie jego kawałków z chodnika zajmie policji tydzień.
Na koniec Lucius podszedł do okna, do dwóch postaci tam stojących.
- Kłamałem.
Niniejszym otwieram rekrutację nowej sesji, rozgrywającej się w uniwersum Świata Mroku. Pewnie spytasz się siebie – „No dobra, ale jaki to system?”
Odpowiem, iż jest to niespodzianka. Mimo tego chcę żeby wszelcy chętni zgłaszali się tutaj, albo poprzez pw (ewentualnie łapali mnie na gg). Gdy stwierdzę że nadeszła odpowiednia chwila, określę bardziej realia tej sesji.
Póki co mogę dać kilka słów wstępu. Powyższy prolog nie ma wielkiego związku z fabułą, choć poprzedza wydarzenia sesji. Jego celem jest wprowadzenie potencjalnych graczy w brutalny, okrutny świat Chicago. Półświatek przestępczy, skorumpowana władza, bezwzględne korporacje… i tajne społeczeństwo, które bierze aktywny udział w życiu (i nie-życiu) miasta. Od razu chcę zaznaczyć że nie będzie to zwyczajna sesja, podczas której pędzimy na przód ku naszemu celowi. Nie, temat (na forum sesji) tej sagi będzie miejscem rozgrywania pojedynczych historii, czasem powiązanych ze sobą fabułą, a czasem zupełnie sobie odległych. Dlatego nie ma wielkich oporów, jeśli podczas jednego epizodu gracze piją krew i spiskują, ukrywając się w cieniach… podczas gdy w drugim odgrywają łowców takich stworzeń. Oczywiście zamierzam uwzględnić całą mechanikę, łącznie ze wszystkimi rzutami kośćmi.
Jeśli ktoś czułby się zainteresowany, proszę o kontakt, a udzielę więcej informacji.
Wszystkie okna w biurze były otwarte, wszystkie wiatraki działały na maksymalnych obrotach. Samo pomieszczenie było całkiem przytulne, zaś mała liczba przedmiotów powodowała, że odnosiło się uczucie niewypowiedzianego komfortu. Modernistyczne biurko zbudowane ze szkła i stalowych rurek stało tuż przed oknem, dzięki czemu można było podziwiać panoramę całego miasta. A było to sześćdziesiąte szóste piętro Sears Tower, jednego z najwyższych budynków świata. Wyglądając przez okno można było dostrzec wielką Pętlę, a na niej małe punkciki samochodów. W pomieszczeniu znajdowało się dwóch mężczyzn, z czego jeden – łysy, o kościstej twarzy – siedział przy biurku, wpatrując się w zdjęcie przy czarnym laptopie.
- Twoje dziewczynki?
Drugi mężczyzna, łysiejący grubasek, odwrócił się od okna. Od paru minut stał w ciszy, wpatrując się w panoramę miasta.
- Tak, dzięki Bogu za takie dzieci. Obydwie mają oczy ich matki…
Gość obruszył się, spoglądając na swego gospodarza z ukosa. Puszysty urzędnik strasznie się pocił. Łysy mężczyzna zaczął się zastanawiać, czy to upał czy coś innego…?
- Thomas, myślę że rozumiesz moją sytuację. Ty postąpiłbyś tak samo…
- Nigdy bym cię nie zdradził! Chryste, Lucius, przecież jesteśmy kumplami!
Głos grubasa był słaby, piskliwy. Łysy mężczyzna – Lucius – dostrzegł że jego „przyjaciel” trzęsie się.
- Nie gorączkuj się tak, usiądź.
Thomas usłuchał się rady, siadając po chwili po drugiej stronie biurka. Próbował sięgnąć po szklankę wody, ale gdy wyciągnął po nią owłosioną łapę, przez przypadek potrącił swój kubek. Ten zatoczył się po blacie, po czym spadł na podłogę, rozbijając na kawałeczki. Urzędnik ukrył twarz w ramionach.
- Jak już mówiłem, nie ma powodu wpadać w panikę.
Lucius kontynuował, przenosząc wzrok z rodzinnego zdjęcia, prosto na fotografię ulubionej drużyny footbolowej Thomasa.
- Jeśli tylko zachowamy spokój, odegramy się na ludziach którzy ci grozili. Nie pozwolę skrzywdzić twojej żony, ani twoich dziewczynek.
Łysiejący mężczyzna podniósł powoli głowę, spoglądając z niedowierzaniem na swojego gościa. Dziwne, poznał go zaledwie dwa tygodnie temu, ale czuł do niego wielkie zaufanie, czuł bijącą od niego przyjacielskość.
- N… naprawdę?
Lucius uśmiechnął się do niego.
- Ależ oczywiście.
Thomas zaśmiał się wesoło, promienny uśmiech zawitał na jego twarzy. Uniósł ręce do góry i zaczął powtarzać w koło imię Jezusa, chwaląc go i dziękując za takiego przyjaciela. Był dobrym katolikiem.
Był.
Nagle, drzwi otworzyły się z wielkim łomotem. Nim zdążył zareagować, dwójka postaci znalazła się przy grubasie, łapiąc go brutalnie za ramiona.
- Ratunku!
Zaczął wrzeszczeć na całe gardło, wierzgać się z całych sił. Śmierdział teraz potem, silniej niż kiedykolwiek wcześniej.
Napastnicy rzucili grubasa pod ścianę, nie pozwalając mu jednak wykorzystać szansy ucieczki. Ponownie chwycili go twardo za ramiona i unieśli do góry.
Ofiara wiedziała już co ją czeka. Dlatego zaczęła się wierzgać i wrzeszczeć przeraźliwie.
Za późno. Nawet nie musieli otwierać okna. Identyfikacja ciała trochę potrwa… cholera, zebranie jego kawałków z chodnika zajmie policji tydzień.
Na koniec Lucius podszedł do okna, do dwóch postaci tam stojących.
- Kłamałem.
Niniejszym otwieram rekrutację nowej sesji, rozgrywającej się w uniwersum Świata Mroku. Pewnie spytasz się siebie – „No dobra, ale jaki to system?”
Odpowiem, iż jest to niespodzianka. Mimo tego chcę żeby wszelcy chętni zgłaszali się tutaj, albo poprzez pw (ewentualnie łapali mnie na gg). Gdy stwierdzę że nadeszła odpowiednia chwila, określę bardziej realia tej sesji.
Póki co mogę dać kilka słów wstępu. Powyższy prolog nie ma wielkiego związku z fabułą, choć poprzedza wydarzenia sesji. Jego celem jest wprowadzenie potencjalnych graczy w brutalny, okrutny świat Chicago. Półświatek przestępczy, skorumpowana władza, bezwzględne korporacje… i tajne społeczeństwo, które bierze aktywny udział w życiu (i nie-życiu) miasta. Od razu chcę zaznaczyć że nie będzie to zwyczajna sesja, podczas której pędzimy na przód ku naszemu celowi. Nie, temat (na forum sesji) tej sagi będzie miejscem rozgrywania pojedynczych historii, czasem powiązanych ze sobą fabułą, a czasem zupełnie sobie odległych. Dlatego nie ma wielkich oporów, jeśli podczas jednego epizodu gracze piją krew i spiskują, ukrywając się w cieniach… podczas gdy w drugim odgrywają łowców takich stworzeń. Oczywiście zamierzam uwzględnić całą mechanikę, łącznie ze wszystkimi rzutami kośćmi.
Jeśli ktoś czułby się zainteresowany, proszę o kontakt, a udzielę więcej informacji.
Seth
Mu!
(ja przynajmniej działam pod przykrywką)
http://www.pajacyk.pl/- wstawic do zakładek i klikać raz dziennie! NATYCHMIAST!
Mu!

http://www.pajacyk.pl/- wstawic do zakładek i klikać raz dziennie! NATYCHMIAST!

Re: [Świat Mroku] Chicago
Myślę, że zarówno Perzyna jak i mnie ta sesja bardzo zainteresuje
Możliwe, że masz już dwójkę chętnych graczy... 



-
- Bosman
- Posty: 1691
- Rejestracja: piątek, 21 lipca 2006, 16:39
Re: [Świat Mroku] Chicago
Już chce wyjść z forum a tu taka niespodzianka... Seth, będę Cie czcić! I tym razem kartę masz pewną. Nie zamierzam czekać na kolejną WoDną sesje kolejne pol roku 


-
- Tawerniak
- Posty: 1448
- Rejestracja: poniedziałek, 5 września 2005, 18:42
- Lokalizacja: dolina muminków
Re: [Świat Mroku] Chicago
Miło słyszeć odzew od młodych, zdolnych graczy (mmm, świeża krew) ; ]
Możecie zacząć tworzyć karty postaci, choć żeby nie było nieporozumień - musimy ustalić w jakim systemie będzie pierwszy epizod.
Obecnie uważam że jestem w stanie znośnie prowadzić W:M, jakiegoś Łowcę i Demon: The Fallen. Jeśli ktoś chciałby pograć w wilka, to musiałbym zaprzęgnąć do roboty znajomego (jeśli się zgodzi ofkorz
- Ciacho, to do ciebie).
Możecie zacząć tworzyć karty postaci, choć żeby nie było nieporozumień - musimy ustalić w jakim systemie będzie pierwszy epizod.
Obecnie uważam że jestem w stanie znośnie prowadzić W:M, jakiegoś Łowcę i Demon: The Fallen. Jeśli ktoś chciałby pograć w wilka, to musiałbym zaprzęgnąć do roboty znajomego (jeśli się zgodzi ofkorz

Seth
Mu!
(ja przynajmniej działam pod przykrywką)
http://www.pajacyk.pl/- wstawic do zakładek i klikać raz dziennie! NATYCHMIAST!
Mu!

http://www.pajacyk.pl/- wstawic do zakładek i klikać raz dziennie! NATYCHMIAST!

-
- Bosman
- Posty: 1691
- Rejestracja: piątek, 21 lipca 2006, 16:39
Re: [Świat Mroku] Chicago
V:tM jest mi najbliższe i zdecydowanie najbardziej znane. Wilczek? Możemy pograćn choć musiałbym sobie co nieco przypomnieć. Łowca - wolałbym nie
. Demon - tutaj zaś systemu nie znam w ogóle ale jednocześnie jestem najbardziej ciekawy. Rozumiem, że Magowie, Odmieńcy, Upiory* nie wchodzą w grę? Trochę szkoda ale cóż - taka widać wola nieba. ;P
Powyższe zdanie jest subiektywnym odczuciem piszącego te słowa. Jestem w stanie przystosować się do każdego z subsystemów, acz do Łowcy jestem nastawiony najbardziaj antypatycznie.
*Nigdy nie lubiłem tłumaczenia "Duch"

Powyższe zdanie jest subiektywnym odczuciem piszącego te słowa. Jestem w stanie przystosować się do każdego z subsystemów, acz do Łowcy jestem nastawiony najbardziaj antypatycznie.
*Nigdy nie lubiłem tłumaczenia "Duch"


-
- Bosman
- Posty: 2074
- Rejestracja: wtorek, 7 grudnia 2004, 07:23
- Numer GG: 6094143
- Lokalizacja: Roanapur
- Kontakt:
Re: [Świat Mroku] Chicago
Ja się zgłoszę, problem jest taki, ze poza Wampirem i ciutkę wilkołakiem to w ogóle nie znam systemu, niemniej sądzę, że będzie ciekawie. O ile potrzebny ci jakiś psychopata rzecz jasna, ci wychodzą mi naprawdę nieźle.
Spłodził największe potwory - wielkiego wilka Fenrira, węża Midgardsorma i boginię umarłych Hel.
Nordycka Zielona Lewica

Nordycka Zielona Lewica


-
- Tawerniak
- Posty: 1448
- Rejestracja: poniedziałek, 5 września 2005, 18:42
- Lokalizacja: dolina muminków
Re: [Świat Mroku] Chicago
Na wymogi sesji będę potrzebował od graczy przynajmniej trzy róźne postaci. Chciałbym zmieniać systemy, co świetnie budowało by obraz Chicago. Ale zawsze można się jakoś dogadać ; ]
Łowca w moim wykonaniu to nie będzie jakiś koleś od Leopolda, Arkanum czy innych fanatyków. To będzie zwykły człowiek, z różnych przyczyn zwalczający/poszukujący nadnaturalne istoty.
Bardzo radzę zapoznać się z Demonem (dużo informacji można wygooglać, a jak to nie poskutkuje, to walcie do mnie).
Ogólnie rzecz biorąc - Wampir, Łowca, Demon.
Jak ktoś będzie miał pytania dotyczące szczegółów, to niech nie spamuje tematu, tylko się kontaktuje ze mną.
Łowca w moim wykonaniu to nie będzie jakiś koleś od Leopolda, Arkanum czy innych fanatyków. To będzie zwykły człowiek, z różnych przyczyn zwalczający/poszukujący nadnaturalne istoty.
Bardzo radzę zapoznać się z Demonem (dużo informacji można wygooglać, a jak to nie poskutkuje, to walcie do mnie).
Ogólnie rzecz biorąc - Wampir, Łowca, Demon.
Jak ktoś będzie miał pytania dotyczące szczegółów, to niech nie spamuje tematu, tylko się kontaktuje ze mną.
Seth
Mu!
(ja przynajmniej działam pod przykrywką)
http://www.pajacyk.pl/- wstawic do zakładek i klikać raz dziennie! NATYCHMIAST!
Mu!

http://www.pajacyk.pl/- wstawic do zakładek i klikać raz dziennie! NATYCHMIAST!

-
- Bosman
- Posty: 2482
- Rejestracja: środa, 26 lipca 2006, 22:20
- Numer GG: 1223257
- Lokalizacja: Free City Vratislavia/Sigil
- Kontakt:
Re: [Świat Mroku] Chicago
Seth, Najpradawniejszy z Narratorow, mozesz juz czuc sie zasypany moimi kartami postaci
Ale poniewaz jak widze, psycholi dwoch juz masz (Perzyn i Ouz) to postaram sie zrobic kogos... hm... normalnego. Mniej wiecej. Dam z siebie wszystko zeby byl wiecej niz mniej normalny, ale cholera wie co z tego wyjdzie
I Wilkolaka, jakbys dal rade, to tez fajnie by bylo 
PS. Nie wierz nigdy Phovenowi, on nawet jak cos wyprodukuje to potem wcale nie jest pewne ze bedzie chcialo mu sie pisac
I Ouz tez nie wierz, moze sie okazac ze znow sie przeprowadza i pol roku jej nie bedzie
A Perzynowi to juz zupelnie nie wierz, ten to jest psychol jakich malo
O mnie nawet wspominal nie bede, bo wiadomo ze mi ufac nie wolno nigdy, nigdzie i w zaden sposob
:D:D



PS. Nie wierz nigdy Phovenowi, on nawet jak cos wyprodukuje to potem wcale nie jest pewne ze bedzie chcialo mu sie pisac

I Ouz tez nie wierz, moze sie okazac ze znow sie przeprowadza i pol roku jej nie bedzie

A Perzynowi to juz zupelnie nie wierz, ten to jest psychol jakich malo

O mnie nawet wspominal nie bede, bo wiadomo ze mi ufac nie wolno nigdy, nigdzie i w zaden sposob

What doesn't kill you, just makes you... Stranger.
But above all - I feel I'm still on my long trip to nothingness.
But above all - I feel I'm still on my long trip to nothingness.

-
- Bosman
- Posty: 1691
- Rejestracja: piątek, 21 lipca 2006, 16:39
Re: [Świat Mroku] Chicago
Ciiicho... Koty zawsze kłamią i rozpowszechniają nieprawdziwe wieściBlindKitty pisze: PS. Nie wierz nigdy Phovenowi, on nawet jak cos wyprodukuje to potem wcale nie jest pewne ze bedzie chcialo mu sie pisac![]()

Zdecydowanie za długo nudziłem się przeglądając sesje. Samouczek zaś nie jest dla mnie


Ps. Wnoszę oficjalne obrażenie o nie nazwanie mnie psycholem


Re: [Świat Mroku] Chicago
Nie będę się przeprowadzać, ale jadę na urlop do Polski
W końcu, już 10 miesięcy mnie w domciu nie było, pies się stęsknił i fds pewnie też ^^' A postać miałabym normalną, ino MG jakiś taki złośliwy o_O Tfu! Narrator, przepraszam...


-
- Tawerniany Che Wiewióra
- Posty: 1529
- Rejestracja: niedziela, 13 listopada 2005, 16:55
- Numer GG: 0
- Lokalizacja: Warszawa
Re: [Świat Mroku] Chicago
Tak tylko się wcinam, że dla Wilkołaka jestem zawsze chętny. Cyastko już nie istnieje, przeobraził się w Deadmoon'aSeth pisze:Jeśli ktoś chciałby pograć w wilka, to musiałbym zaprzęgnąć do roboty znajomego (jeśli się zgodzi ofkorz- Ciacho, to do ciebie).


PS: Przepraszam za offtop.

-
- Tawerniak
- Posty: 1448
- Rejestracja: poniedziałek, 5 września 2005, 18:42
- Lokalizacja: dolina muminków
Re: [Świat Mroku] Chicago
Saga rozpocznie się już wkrótce, gdyż zebrałem odpowiedni zestaw kart dla pierwszego epizodu.
Grają:
Ouzaru
Perzyn
BlindKitty
Phoven
Grają:
Ouzaru
Perzyn
BlindKitty
Phoven
Ostatnio zmieniony niedziela, 17 czerwca 2007, 17:25 przez Seth, łącznie zmieniany 1 raz.
Seth
Mu!
(ja przynajmniej działam pod przykrywką)
http://www.pajacyk.pl/- wstawic do zakładek i klikać raz dziennie! NATYCHMIAST!
Mu!

http://www.pajacyk.pl/- wstawic do zakładek i klikać raz dziennie! NATYCHMIAST!

-
- Bosman
- Posty: 2482
- Rejestracja: środa, 26 lipca 2006, 22:20
- Numer GG: 1223257
- Lokalizacja: Free City Vratislavia/Sigil
- Kontakt:
Re: [Świat Mroku] Chicago
Yay! Taki zestaw współgraczy to ja lubię ^^ Wiecznie czepiającego się Perzyna (najgorsze jest to że jak się czepia to ma rację, to jest straszne, szczególnie jak się w nim gra w sesji Naruto ^^ jeszcze raz dzięki za wszystkie uwagi ^^) i Ouz, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać (a jak komuś trzeba, to niech się lepiej nie przyznaje, dla własnego dobra ^^). Kurde, znów będę wyglądał jak początkujący n00b ^^" Ale trudno, niech się dzieje wola nieba... Narratora, z nią (ew. Nim
) się zawsze zgadzać trzeba! ^^

What doesn't kill you, just makes you... Stranger.
But above all - I feel I'm still on my long trip to nothingness.
But above all - I feel I'm still on my long trip to nothingness.
