Ja jako MG w d&d mogę zapewnić, że da się grać w ten system bez walki. Jedna z moich najlepszych (!) sesji polegała na przygotowywaniu kolacji na wesele (mógł się wykazać druid z ziółkami, niziołek z gotowaniem, a wojownik z precyzyjnym cięciem marchewki

, a na koniec bard z wierszykami) Ogólnie gracze do dzisiaj wspominają tę sesję... (Szczególnie niziołek, który dosyć oryginalnie "przyprawił" świniaka)
Ale fanatycy d&d inaczej postrzegają świat

Dajcie se na luz

Nie ma sensu dowodzić tego, że walki są potrzebne dla wszystkich - to zależy jedynie od MG i graczy.
Wracając do tematu: Opracować system, który bliski jest współczesności jest bardzo ciężko. Ja sam pracuję nad przeniesieniem Nekroskopa na papier, a tyle jest w naszych czasach różnych dziwactw, że aż się nie chce.
Jednakże popieram całkowicie pomysł z wykorzystaniem 2 WŚ. Chciałbym się wczuć np. w Alka, czy Rudego... Albo w jakiegoś żołnierza przy lądowaniu w Normandii, albo w samego Hitlera...