"Kabaret Moralnego Uspokojenia"
: sobota, 15 marca 2008, 00:12
Obudziłam się z kacem życia -
bo widzisz monotonia
polega na tym,
że ciągle
zmagamy się z tymi samymi
problemami i uczuciami
zmieniają się tylko,
punkty odniesienia.
Życie jest wystarczającym
kabaretem, więc
nie potrzebuję ich więcej
w moim życiu i naszym łózku.
Spotkajmy się na obdartej
ławce w Lasku Bulońskim,
podyskutujmy o Nietzschem i Goethem -
potem zapomnijmy.
Będę Jezusem,
ale nie tym z Nazaretu,
bo moim oczom bardziej do twarzy
w cierniowych koronach, a ustom
w słowach spowiedzi Judasza.
bo widzisz monotonia
polega na tym,
że ciągle
zmagamy się z tymi samymi
problemami i uczuciami
zmieniają się tylko,
punkty odniesienia.
Życie jest wystarczającym
kabaretem, więc
nie potrzebuję ich więcej
w moim życiu i naszym łózku.
Spotkajmy się na obdartej
ławce w Lasku Bulońskim,
podyskutujmy o Nietzschem i Goethem -
potem zapomnijmy.
Będę Jezusem,
ale nie tym z Nazaretu,
bo moim oczom bardziej do twarzy
w cierniowych koronach, a ustom
w słowach spowiedzi Judasza.