E tam, cernd to cienias, Jaheira też. W baldurze nie opłaca się mieć druida, bo są strasznie cieniarscy. A najlepszym wymiataczem, to jest moja postać z BG2

2 katany (magiczne) w rękach i coś z 9 ataków na 2 rundy.

Najlepszym złodziejem, (moim zdaniem) jest Jan Jansen, tej jego hasła....
Co do magów, to grałem dróżyną, w której tylko 2 osoby nie potrafiły rzucać zaklęć. Grało się całkiem przyjemnie. A tron Bhaala przechodziłem (po raz pierwszy) Dzikim magiem. Nie ma to jak skosić wszystkich czarem "smoczy oddech) 20k10 czy coś w ten deseń

Nie przeszedłem do końca tronu, bo o ile z melisaną sobie spokojnie dawałem radę, to 2 żywiołaki mnie masakrycznie skosiły. Dałbym radę, jeżeli mógłbym odpocząć, ale cóż....
W BG1 też miałem fajne postacie

Krasnoludka wojwnik/kapłan i człowieczka wojownik lvl2 / mag lvl 6 (dwuklasowość) do tego jakiś wojownik i złodziej, ktośtam jeszcze i w 5 osub sobie przechodziłem. Niestety po zainstalowaniu jakiś bajerów przestał mi baldur działać
