O, to już jest tak daleko? Przysnęłam
No, ten pierwszy pomysł nie za bardzo mi się podoba - że niby gra się na żywca Geraltem po zakończeniu Sagi. Ponieważ to narzuca interpretację zakończenia samej sagi, która zdawała mi się do tej pory dość otwarta i dobrze mi z tym było.
Reszta w sumie może być. No może poza tym jego śmiesznym nosem. Ale nie każdy jest doskonały
Teraz tylko wybrać się do sklepu.
Ciekawe czy będzie któraś z postaci, które lubiłam... <sigh>
Co się tyczy zawiłości, Stanly, fabuła jest nieco zawinięta, choć nie tak zawinięta jak np u pani Brzezińskiej. Przynajmniej w moim odczuciu, nie wiem czy też to tak odbierzesz. Twoje pytanie nasuwa jednak podejrzenie, że mogłeś sagi o wiedźminie nie czytać. Zrób to, zabawa ma szansę być lepsza. Nie skąp sobie wrażeń. Jest jeszcze miesiąc z haczykiem, po książce na tydzień, wierzę w Ciebie.

telitha i lú...