No ba! Turystyczna to RARYTAS! Tyrolska tez jej nie ustepuje. A jak jeszcze raz napiszesz ze Paprykarz Szczecinski jest "okropny", sprawie ze bedziesz dlugo cierpial zanim umrzeszEglarest pisze:Wrocilem sobei z biwakowania majowego i znow odkrylem uroki kuchni polowo-namiotowej. Bogowie niesadzilem ze zwykla kanapka z okropnym paprykarzem szczecinskim mzoe tak smakowac
mowia ze czlowiek w ekstremalnych warunkach to i szczura zje
ale najlepsza wyzerka byla gdy napadla nas burzawiatr ulewa namiot az przecieka a w malym ciasnym namiociku az sie trzeslo od zajaania sie turystyczna

Wczoraj na obiad zrobilem mega wypasione kotlety wlasnego pomyslu. Starczylo na dwa obiady dla dwoch osob.
Skladniki:






Przygotowanie:
Wpierdzielamy do michy mieso, pokrojone drobno pieczarki i tarty ser. Wbijamy dwa jajka, sypiemy przypraw wedle wlasnego uznania i dokladnie wszystko urabiamy w jednolita mase. Gdy masa jest juz gotowa formujemy z niej kotleciki, wg. uznania, jak kto woli, i male i duze sa spoko. Kotleciki obtaczamy w bulce tartej i wrzucamy na patelnie, na ktorej wczesniej rozgrzalismy olej lub oliwe. Smazymy az do uzyskania twardej, brazowej, chrupiacej skorki.
Zycze smacznego