Drizzt - klasa

-
- Tawerniak
- Posty: 386
- Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 14:56
- Numer GG: 5450570
- Lokalizacja: Bielsko-Biała/Kraków
- Kontakt:
Drizzt - klasa
Zakładam nowy temat ponieważ poprzedni (ulubiona klasa) nie przewiduje dyskusji o jednej postaci.
Wg 3 edycji Drizzt rzeczywiście jest: wojownikiem, łowca/tropicielem i barbarzyńcą.
Sprawa wygląda tak:
Jeżeli patrzeć na Drizzta jak na postać literacką to wszelkie próby klasyfikacji są chybione – wszystkie przypasowania klasowe wymagają w pierwszej kolejności wprowadzenia logicznych uproszczeń i ograniczeń, które umożliwią zamknięcie jednostki w ramach systemu. (może i całkiem sporych, ale zawsze...)
Jeżeli mówimy o Klasach, mając w domyśle Świat Gry, należy precyzować i nawet jeżeli w 3 ed. Drizzt jest wojownikiem to posiada również profesje łowcy. Co więcej pierwotnie był łowca i jego obecna sytuacja (jeżeli przyjmiemy 3 ed. jako najwłaściwszą) jest wynikiem ewolucji właśnie z poziomu łowcy/tropiciela.
Swoją drogą nie lubię tych ciągłych zmian. Drizzta lepiej traktować jako postać z książki niż z gry.
A w poprzednim temacie zacząłem od prostowania mylnego klasyfikowanie nie tyle Drizzta (który swoją droga w BG1 i chyba też BG2 był „jeszcze” łowcą), co wszystkich postaci.
Wg 3 edycji Drizzt rzeczywiście jest: wojownikiem, łowca/tropicielem i barbarzyńcą.
Sprawa wygląda tak:
Jeżeli patrzeć na Drizzta jak na postać literacką to wszelkie próby klasyfikacji są chybione – wszystkie przypasowania klasowe wymagają w pierwszej kolejności wprowadzenia logicznych uproszczeń i ograniczeń, które umożliwią zamknięcie jednostki w ramach systemu. (może i całkiem sporych, ale zawsze...)
Jeżeli mówimy o Klasach, mając w domyśle Świat Gry, należy precyzować i nawet jeżeli w 3 ed. Drizzt jest wojownikiem to posiada również profesje łowcy. Co więcej pierwotnie był łowca i jego obecna sytuacja (jeżeli przyjmiemy 3 ed. jako najwłaściwszą) jest wynikiem ewolucji właśnie z poziomu łowcy/tropiciela.
Swoją drogą nie lubię tych ciągłych zmian. Drizzta lepiej traktować jako postać z książki niż z gry.
A w poprzednim temacie zacząłem od prostowania mylnego klasyfikowanie nie tyle Drizzta (który swoją droga w BG1 i chyba też BG2 był „jeszcze” łowcą), co wszystkich postaci.

-
- Arcymod Tawerniany
- Posty: 1279
- Rejestracja: poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 17:13
Hmm... Jeśli chodzi o poprzednie edycje to rzeczywiście - najpierw był samym łowcą, dopiero od 3 ed. jest postacią wieloklasową (choć Elminster jeszcze bardziej "oberwał" od 3ed. - jest on teraz postacią 6 klasową). Jeśli chodzi o realia książki, to Drizzt najpierw był chyba raczej wojownikiem (trening w mele-maghtere(czy jakoś tak) w Menzoberanzzan), potem został barbarzyńcą (lata w Podmroku), a wreszcie tropicielem (trening u Montolio). Tak to przynajmniej wygląda w teori - w praktyce już jako wojownik miał cechy łowcy (skradanie, tropienie).
Zgadzam się z Narmo rzzeczywiście lepiej jest traktować Drizzta jako postać literacką. Jednak jego oficjalne statyski są podawane bo:
1. mogą być przydatne MG (oczywiście doby MG mógłby je sam ułożyć)
2. jak pisałem wiele osób woli numerki od opisów - znam nawet "fanów" Drizzta, którzy nigdy nie przeczytali ani jednej książki o nim...
3. Drizzt (a także część jego przygód) wywodzi się od postaci, którą Salvatore grał w D&D - podejrzewam, że pierwsze "oficjalne" statyski Drizzta to po prostu karta postaci Salvatore'a.
Chodź oczywiście uważam, że klasyfikacja postaci z literatury jest pomysłem chybionym, to trzeba przyznać, że jego klasy zostały dobrane b. dobrze:
wojownik: rzeczywiście Drizzt jest b. dobrym wojownikem i to nie ulega wątpliwości
łowca (tropiciel): Drizzt również b.dobrze się skrada (ale do A.E. mu daleko), ma kontakt ze zwierztami, doskonale walczy dwiema broniami itd., lecz nie posiada zdolności rzucania czarów kapłańskich które posiadają tropiciele od poziomu 6 (chyba), więc poziom 4-5 wydaje się pasować
barbarzyńca: No cóż, wielokrotnie w książkach Drizzt wpadał w zapał do walki jak ulał pasujący do szału barbarzyńskiego
Podsumowując - klasy Drizzta dobrane są prawidłowo, ale mimo wszystko nie podoba mi się takie ograniczanie i klasyfikowanie postaci literackich.
PS. Czy ten temat nie powinien raczej być w Bibliotece Światów lub KGF?


-
- Tawerniak
- Posty: 386
- Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 14:56
- Numer GG: 5450570
- Lokalizacja: Bielsko-Biała/Kraków
- Kontakt:
Wreszcie (pomijajac opis kariery ksiazkowej) mogę się zgodzić
Nie mozna pisać ze ktos jest wojownikiem dlatego ze cwiczy w szkole wojownikow, chyba ze to Gra, jak pisalem: system itp...
AD P.S.
Tu jest problem: slowo "klasy" przemawia na korzysc KGF lub cRPG a ze od cRPG sie zaczelo... to tak chyba bedzie najlepiej. Wiele jest tematow na pograniczu.
w kazdym razie consensus

Nie mozna pisać ze ktos jest wojownikiem dlatego ze cwiczy w szkole wojownikow, chyba ze to Gra, jak pisalem: system itp...
AD P.S.

w kazdym razie consensus
"jestem dzbanem pełnym żywej i martwej wody, starczy, bym się lekko nachylił, a cieką ze mnie same piękne myśli, (...) tak więc właściwie nawet nie wiem, które myśli są moje i ze mnie, a które wyczytałem" B. Hrabal

-
- Mat
- Posty: 545
- Rejestracja: piątek, 20 sierpnia 2004, 14:26
- Lokalizacja: zz...zzz... Zasnąłem (:
- Kontakt:
nowa teroria ahleage : wedlug mnie drizzt jest dwuklasowy. Lowca/Wojownik jezeli oczywscie taka dwuklasowosc jest mozliwa. Klasa wojownika sprawia ze nie moze zuczac czarow kaplanski (nie wiem czy to by sie zgadzalo) A lucznictwo zawdziecza klasie Lowcy. Po za tym nie zgadzam sie z Madem on nie ma nic wspolnego z barbarzynca.. Moze poprostu posiad specjalna zdolnosc na wzor Beresakera np. Rozwścieczenie (dobrze napisalem?)

-
- Tawerniak
- Posty: 386
- Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 14:56
- Numer GG: 5450570
- Lokalizacja: Bielsko-Biała/Kraków
- Kontakt:
Racja... to tylko poszczegolne umiejetnosci
nawet w Podmroku Drizzt nazywal sie łowcą o nie barbarzyńcą
nawet w Podmroku Drizzt nazywal sie łowcą o nie barbarzyńcą
"jestem dzbanem pełnym żywej i martwej wody, starczy, bym się lekko nachylił, a cieką ze mnie same piękne myśli, (...) tak więc właściwie nawet nie wiem, które myśli są moje i ze mnie, a które wyczytałem" B. Hrabal

-
- Arcymod Tawerniany
- Posty: 1279
- Rejestracja: poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 17:13
Narmo pisze:Nie mozna pisać ze ktos jest wojownikiem dlatego ze cwiczy w szkole wojownikow, chyba ze to Gra, jak pisalem: system itp...
Wiem, wiem - pisałem tylko jak jest w teorii, którą, prawdopodobnie, posłużyli się autorzy gry. Nawet w następnym zdaniu dodałem, że w praktyce nigdy nie przynależał do żadnej konkretnej klasy, i dobrze. Czytałem pare książek z FR w których autorzy ściśle trzymają się mechaniki i czyta się to conajmniej daziwnie...
Co za "wreszcie"? Przecież od samego początku się ze sobą zgadzamy...

do ahleage: trójklasowość Drizzta została oficjalnie potwierdzona i zaakceptowana przez autora, tak samo jak jego poziomy... Tropiciel\Wojownik mógłby używać czarów kapłańskich - po prostu Drizzt (jeśli go "wcisnąć" do mechaniki) ma tropiciela poziom 4-5. Drizzt zyskał cechy barbarzyńcy kiedy przez 10 lat samotnie przebywał w podmroku, a jego "zapał bojowy" jest po prostu czymś w rodzaju barbarzyńskiego szału... (A zdolności łucznicze może też posiadać wojownik)
do Narmo: Łowcą nazywał go wtedy narrator - ale nie oznaczało to klasy postaci - wręcz przeciwnie, nazywał tak dziką, pierwotną, nieokrzesaną, działającą instyktownie drugą osobowość, która się u Drizzta wtedy wykształciła, a z którą potem długo walczył, aż wreszcie zdołał nad tym zapanować, przez co zyskał zdolności podobne do barbarzyńcy (oswoił i nauczył się korzystać ze swojej "ciemnej strony"). Ale racja - Drizzt to "zlepek" różnych klas i umiejętności...

-
- Mat
- Posty: 545
- Rejestracja: piątek, 20 sierpnia 2004, 14:26
- Lokalizacja: zz...zzz... Zasnąłem (:
- Kontakt:
co do łowcy to Phantom ma racje to nie byla klasa Drizzta tylko jego instynktowne zachowania ktore wyksztalcił żyjąc samemu w Podmroku. Ale ciągle nie pasuje mi tu ten barbarzyńca dla mnie Drizzt ma malo wspolnego z barbarrzyńca. Nie jest tak jak inni podporządkowany np. bogoiw Temposowi (dobrze napisalem) po za tym nie pochodzi z zadnego szczepu. Dodatkowo jakie jego zachowanie az tak bardzo wskazuje na to ze jest barbarzynca skoro mozna czesto łatwo pomylic barbarzyńce z wojownikiem...

-
- Arcymod Tawerniany
- Posty: 1279
- Rejestracja: poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 17:13
Drizzt wyznaje Mielikki - boginię tropicieli. Barbarzyńcą nie trzeba się urodzić - można nim zostać. Drizzt jest tylko w bardzo małym stopniu barbarzyńcą (2 z 16 poziomów - patrząc z punktu widzenia mechaniki). Cechą która umieszcza go w tej klasie jest szał bojowy w jaki wpada, a który jest identyczny z szałem barbarzyńcy, oprócz tego jest niezwykle honorowy co także jest cechą barbarzyńcy (choć nie tylko). Barbarzyńcy nie muszą być nieokrzesanymi dzikusami np. Wulfgar, a także Goldmoon i Riverwind z Dragon Lance.
Ostatnio zmieniony wtorek, 31 sierpnia 2004, 20:10 przez MAd Phantom, łącznie zmieniany 1 raz.

-
- Tawerniak
- Posty: 386
- Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 14:56
- Numer GG: 5450570
- Lokalizacja: Bielsko-Biała/Kraków
- Kontakt:
Do MAd Phantom i ahleage: to wszystko rozbija sie o sprawe nazewnictwa, znaczenia słów
Do ahleage
: nie mylic klasy ze (swego rodzaju) narodowoscia
- sa np.: Żydzi i żydzi (narodowosc i wyznanie)
Do ahleage

- sa np.: Żydzi i żydzi (narodowosc i wyznanie)
"jestem dzbanem pełnym żywej i martwej wody, starczy, bym się lekko nachylił, a cieką ze mnie same piękne myśli, (...) tak więc właściwie nawet nie wiem, które myśli są moje i ze mnie, a które wyczytałem" B. Hrabal

-
- Tawerniak
- Posty: 386
- Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 14:56
- Numer GG: 5450570
- Lokalizacja: Bielsko-Biała/Kraków
- Kontakt:
mhhhhh.... czy krasnoludzki szałojownik tez jest barbarzyńca?MAd Phantom pisze:Cechą która umieszcza go w tej klasie jest szał bojowy
"jestem dzbanem pełnym żywej i martwej wody, starczy, bym się lekko nachylił, a cieką ze mnie same piękne myśli, (...) tak więc właściwie nawet nie wiem, które myśli są moje i ze mnie, a które wyczytałem" B. Hrabal

-
- Mat
- Posty: 545
- Rejestracja: piątek, 20 sierpnia 2004, 14:26
- Lokalizacja: zz...zzz... Zasnąłem (:
- Kontakt:

-
- Arcymod Tawerniany
- Posty: 1279
- Rejestracja: poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 17:13
Narmo pisze:Do MAd Phantom i ahleage: to wszystko rozbija sie o sprawe nazewnictwa, znaczenia słów
Co nie zmienia faktu, że Drizzt posiada dość z barbarzyńcy by za takiego uznał go Salvatore i autorzy D&D
Narmo pisze:Do ahleage: nie mylic klasy ze (swego rodzaju) narodowoscia
- sa np.: Żydzi i żydzi (narodowosc i wyznanie)
Właśnie. Chciałem nawet dopisać coś takiego do poprzedniego postu, ale nie zdążyłem

Do Narmo: Szał szałojownika nie jest podobny do szału barbarzyńcy (a Drizzta jest) - Szałojownik to już prędzej jakaś odmiana berserkera, a szał berserkera i szał barbarzyńcy znacznie się od siebie różnią.
Do ahleage: Drizzt nosi na szyi medalion Mielikki i kilka razy wzywa jej imienia, więc ateistą nie jest. Pozatym barbarzyńca nie musi mieć swojego boga, zwłaszcza jeśli nie pochodzi ze szczepu.
Ostatnio zmieniony wtorek, 31 sierpnia 2004, 20:10 przez MAd Phantom, łącznie zmieniany 1 raz.

-
- Mat
- Posty: 545
- Rejestracja: piątek, 20 sierpnia 2004, 14:26
- Lokalizacja: zz...zzz... Zasnąłem (:
- Kontakt:

-
- Arcymod Tawerniany
- Posty: 1279
- Rejestracja: poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 17:13
ahleage pisze:kurcze ale ciagle nia pasuje mi to z barbarzynca... Dla mnie Drizzt jest poprostu Wojownikiem/Łowca i ma duzo gwizdek na sejmitary... Ten barbarzynca... naprawde mi nie pasuje.
A drow - pasuje do Drizzta? No właśnie nie za bardzo (jeśli chodzi o charakter i poglądy, oczywiście), a jednak Drizzt nim jest. Barbarzyńca, jak już pisłem, nie równa się "dzikus". Barbarzyńca to może być całkiem kulturalna osoba i tak właśnie jest z Driztem. Poza tym barbarzyńcą jest on nie jako "przy okazji" - stał się nim w wyniku niemalże zbiegu okoliczności i choroby psychicznej (no co? Przecierz to była choroba), której dorobił się w Podmroku, a z której się wyleczył.

-
- Tawerniak
- Posty: 386
- Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 14:56
- Numer GG: 5450570
- Lokalizacja: Bielsko-Biała/Kraków
- Kontakt:
ech... ten Salvatore (albo ci co zmusili go do zatwierdzenia) przginaMAd Phantom pisze:[
Co nie zmienia faktu, że Drizzt posiada dość z barbarzyńcy by za takiego uznał go Salvatore i autorzy D&D
[/color]


"jestem dzbanem pełnym żywej i martwej wody, starczy, bym się lekko nachylił, a cieką ze mnie same piękne myśli, (...) tak więc właściwie nawet nie wiem, które myśli są moje i ze mnie, a które wyczytałem" B. Hrabal

-
- Mat
- Posty: 545
- Rejestracja: piątek, 20 sierpnia 2004, 14:26
- Lokalizacja: zz...zzz... Zasnąłem (:
- Kontakt:

-
- Arcymod Tawerniany
- Posty: 1279
- Rejestracja: poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 17:13
Do Narmo:Chyba więcej niż 3-8 i to dość znacznie (zwłaszcza na początku -EDIT: a nawet JEŚLI nie to 3-8 to i tak nie mało, a napewno dość by "podciągnąć" go do tej klasy) - podczas wędrówki po podmroku z Belwarem i Clakierem wielokrotnie wpada w kontrolowany szał. Również w "Trylogi Doliny..." zdaża mu się to niemal co walke (szał barbarzyńcy jest w pełni kontrolowalny, więc nie rzuca się to zbytnio w oczy, toteż mogłeś nie zwrócić uwagi). A co do Salvatora - fakt może ten barbarzyńca jest troszeczkę (ale tylko troszeczkę) naciągany, ale to tylko 1(lub 2) poziom z 16-17 ogółem więc bez przesady z tym "przeginaniem" - Drizzt i tak jest tropicielem (zwłaszcza w duchu) i wojownikiem (z wyszkolenia)
Do ahleage: Drizzt nie jest, na chwilę obecną, postacią z sesji RPG, ale z literatury - więc stwierdzenie "po co" jest bez sensu. Ale na upartego - on jest głównie wojownikiem i tropicielem, a barbarzyńca jest mu "potrzebny" by mieć dostęp do szału (BTW: wojownik + 1-2 poziomy barbarzyńcy = bardzo częsta taktyka rozwoju postaci...)
