Hiroki Endo - "Eden"

-
- Majtek
- Posty: 131
- Rejestracja: środa, 25 stycznia 2006, 11:51
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Kontakt:
Hiroki Endo - "Eden"
Czy czytał któryś z was tę sagę? Wspaniała manga...
Świat, w którym toczy się akcja to ziemia, ta którą znamy, jednak rzucona ciut w przyszłość. Ziemię nawiedza straszna choroba, powodująca wycieki dziwnej substancji z wszystkich otworów ciała (także tych w skórze) oraz całkowite usztywnienie ciała.
Po wielu latach rodzi się pokolenie uodpornione na tę chorobę, jednak nie tylko choroba niszczy całą ziemię. Większa część książki dzieję się w Ameryce Południowej, o którą walczą rozmaite kartele, organizacja zwana Propartią, a także wiele innych grup.
Zapraszam do wypowiadania się.
Świat, w którym toczy się akcja to ziemia, ta którą znamy, jednak rzucona ciut w przyszłość. Ziemię nawiedza straszna choroba, powodująca wycieki dziwnej substancji z wszystkich otworów ciała (także tych w skórze) oraz całkowite usztywnienie ciała.
Po wielu latach rodzi się pokolenie uodpornione na tę chorobę, jednak nie tylko choroba niszczy całą ziemię. Większa część książki dzieję się w Ameryce Południowej, o którą walczą rozmaite kartele, organizacja zwana Propartią, a także wiele innych grup.
Zapraszam do wypowiadania się.

-
- Chorąży
- Posty: 3653
- Rejestracja: sobota, 19 listopada 2005, 11:02
- Numer GG: 777575
- Lokalizacja: Poznań/Konin

-
- Majtek
- Posty: 131
- Rejestracja: środa, 25 stycznia 2006, 11:51
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Kontakt:
Co prawda, po przeczytaniu tej książki można mieć zaburzania psychiczne (
)
Mój kumpel po przeczytaniu czwartej części Edena (czwarta część opowiada o Kenjim, jednym z ważniejszych postaci w książce - zawodowym nożownikiem), kupił sobie noże i zaczął przynosić je do szkoły, ćwiczyć rzucanie itp.
Niedawno kolejny kumpel po przeczytaniu czwartej części zdecydował sobie kupić noże.

Mój kumpel po przeczytaniu czwartej części Edena (czwarta część opowiada o Kenjim, jednym z ważniejszych postaci w książce - zawodowym nożownikiem), kupił sobie noże i zaczął przynosić je do szkoły, ćwiczyć rzucanie itp.
Niedawno kolejny kumpel po przeczytaniu czwartej części zdecydował sobie kupić noże.

-
- Chorąży
- Posty: 3653
- Rejestracja: sobota, 19 listopada 2005, 11:02
- Numer GG: 777575
- Lokalizacja: Poznań/Konin

-
- Marynarz
- Posty: 324
- Rejestracja: wtorek, 3 maja 2005, 14:17
- Numer GG: 0
- Lokalizacja: z miejsca
Re: Hiroki Endo - "Eden"
Przeczytałam pięć tomów (cztery za jednym razem, tak, jak pocztą przyszły) i czuję się całkiem w porządku (teraz). Zrobiły na mnie jednak wrażenie, a każdy tom do tej pory wspominam (a już chyba z 2 lata minęły?).
Nie ma tego złego, co do domu poszedł

-
- Bosman
- Posty: 2006
- Rejestracja: niedziela, 17 grudnia 2006, 11:38
- Numer GG: 0
- Lokalizacja: Nie chcesz wiedzieć... naprawdę nie chcesz wiedzieć...
Re: Hiroki Endo - "Eden"
Przeczytałem pierwszy i piąty tom... manga wydawała się fajna, jednak mało z niego zrozumiałem... to trzeba czytać masowo.
Grupa Nieszanowania Praw Ludzkich oraz Wspierania Bratniej Nienawiści na Tawernie
Azrael (Śmierć Wszechświatów) jest ich władcą. Wszystkie inne Śmierci są zależne od niego.
Azrael (Śmierć Wszechświatów) jest ich władcą. Wszystkie inne Śmierci są zależne od niego.

-
- Tawerniana Smoczyca
- Posty: 318
- Rejestracja: sobota, 14 sierpnia 2004, 23:00
- Kontakt:
Re: Hiroki Endo - "Eden"
Czytanie tej mangi "posiekanej" jest bolesne. Najlepiej zebrać wszystkie tomy i dopiero wtedy zabrać się za lekturę.
Inaczej czeka nas odświeżanie wiadomości przy każdej następnej części.
A pomyślcie, jak czuje się osoba, która dostaje nagle do zrecenzowania tom 14... nie przeczytawszy wcześniej żadnego.
Uh.
Ale ogółem: to jedna z niewielu naprawdę dobrze przemyślanych, niesztampowych mang. W mojej skromnej opinii jest świetna.
Inaczej czeka nas odświeżanie wiadomości przy każdej następnej części.
A pomyślcie, jak czuje się osoba, która dostaje nagle do zrecenzowania tom 14... nie przeczytawszy wcześniej żadnego.
Uh.
Ale ogółem: to jedna z niewielu naprawdę dobrze przemyślanych, niesztampowych mang. W mojej skromnej opinii jest świetna.
I'm not a bitch. I just have low bullshit tollerance.
''Μῆνιν ἄειδε, θεά...''
www.smoczej.blogspot.com
''Μῆνιν ἄειδε, θεά...''
www.smoczej.blogspot.com

-
- Tawerniany Księgarz
- Posty: 269
- Rejestracja: niedziela, 5 listopada 2006, 22:16
- Numer GG: 9053067
- Lokalizacja: głównie Warszawa
Re: Hiroki Endo - "Eden"
Dlatego ja recenzuję tylko kompletne serie 
Po Eden też bym chętnie sięgnął, bo wszędzie słyszę peany na jego cześć. Odpycha mnie tylko fakt, że Egmont to wydaje. Z tego, co wiem, tłumaczą to z któregoś z wydań zachodnich, zamiast oryginału. Dla mnie to kastrowanie, na które nigdy się nie zgodzę. Do tego wychowałem się na tytułach JPFu i czytanie mangi po naszemu (przerzucając strony w lewo) wydaje mi się jakoś nie na miejscu
Z drugiej strony, zawsze mogę przejrzeć Eden w Empiku. Nie wydam kasy na nie interesujące mnie wydanie, a zapoznam się z ponoć ciekawą historią.

Po Eden też bym chętnie sięgnął, bo wszędzie słyszę peany na jego cześć. Odpycha mnie tylko fakt, że Egmont to wydaje. Z tego, co wiem, tłumaczą to z któregoś z wydań zachodnich, zamiast oryginału. Dla mnie to kastrowanie, na które nigdy się nie zgodzę. Do tego wychowałem się na tytułach JPFu i czytanie mangi po naszemu (przerzucając strony w lewo) wydaje mi się jakoś nie na miejscu

Z drugiej strony, zawsze mogę przejrzeć Eden w Empiku. Nie wydam kasy na nie interesujące mnie wydanie, a zapoznam się z ponoć ciekawą historią.
"Bądź ponad to, spraw by się przestał liczyć, to sobie wreszcie pójdzie. Bo jeśli się przejmiesz tym, co on wygaduje, i skupisz całą uwagę na walce z nim, to tym samym uznasz, że może mieć rację i wtedy będzie po tobie."

-
- Tawerniana Smoczyca
- Posty: 318
- Rejestracja: sobota, 14 sierpnia 2004, 23:00
- Kontakt:
Re: Hiroki Endo - "Eden"
No, to zdradź dla kogo recenzujesz, bo to jakiś ewenement, żeby można było dostać całą serię do opisania :]
I'm not a bitch. I just have low bullshit tollerance.
''Μῆνιν ἄειδε, θεά...''
www.smoczej.blogspot.com
''Μῆνιν ἄειδε, θεά...''
www.smoczej.blogspot.com

-
- Marynarz
- Posty: 324
- Rejestracja: wtorek, 3 maja 2005, 14:17
- Numer GG: 0
- Lokalizacja: z miejsca
Re: Hiroki Endo - "Eden"
Nie myśl o tym, a przy lekturze raczej Cię tekst nie zrazi. Jest raczej prosty, ale komunikatywny.Oso pisze: Po Eden też bym chętnie sięgnął, bo wszędzie słyszę peany na jego cześć. Odpycha mnie tylko fakt, że Egmont to wydaje. Z tego, co wiem, tłumaczą to z któregoś z wydań zachodnich, zamiast oryginału.
Nie ma tego złego, co do domu poszedł

-
- Tawerniany Księgarz
- Posty: 269
- Rejestracja: niedziela, 5 listopada 2006, 22:16
- Numer GG: 9053067
- Lokalizacja: głównie Warszawa
Re: Hiroki Endo - "Eden"
@Danai:
Dla Tawerny.
Nie powiedziałem, że dostaję
Powiedziałem, że recenzuję kompletne serie. Jak już kupię wszystkie tomy.
A poza tym, jesteś tu panią moderator. Nie offtopuj, świeć przykładem
@AsiaWZieleni:
Sęk w tym, że o tego typu rzeczach nie da się nie myśleć. Jeśli sięgnę po tomik i zobaczę w środku onomatopeje w rodzaju Kaboom!, czy inne zangielszczone, to mnie szlag trafi. Wiem, że Egmont takie rzeczy praktykuje. No przepraszam, ale jeśli wydawnictwo idzie po linii najmniejszego oporu, to skąd mogę mieć pewność, że przykłada się do tłumaczenia?
EDIT:
Zamotałem. Widać zresztą, że nawet błąd podczas pisania zrobiłem. Rozkojarzony jakiś jestem. W każdym razie chodzi mi o to, że chcę czytać mangę przetłumaczoną w całości na polski. Chcę mieć tekst i onomatopeje w naszym języku. Jeśli onomatopeje nie są zmieniane, to wolę, żeby były w oryginale. Domyślam się, że w Edenie takiego luksusu miał nie będę?
Dla Tawerny.
Nie powiedziałem, że dostaję

A poza tym, jesteś tu panią moderator. Nie offtopuj, świeć przykładem

@AsiaWZieleni:
Sęk w tym, że o tego typu rzeczach nie da się nie myśleć. Jeśli sięgnę po tomik i zobaczę w środku onomatopeje w rodzaju Kaboom!, czy inne zangielszczone, to mnie szlag trafi. Wiem, że Egmont takie rzeczy praktykuje. No przepraszam, ale jeśli wydawnictwo idzie po linii najmniejszego oporu, to skąd mogę mieć pewność, że przykłada się do tłumaczenia?
EDIT:
Zamotałem. Widać zresztą, że nawet błąd podczas pisania zrobiłem. Rozkojarzony jakiś jestem. W każdym razie chodzi mi o to, że chcę czytać mangę przetłumaczoną w całości na polski. Chcę mieć tekst i onomatopeje w naszym języku. Jeśli onomatopeje nie są zmieniane, to wolę, żeby były w oryginale. Domyślam się, że w Edenie takiego luksusu miał nie będę?
"Bądź ponad to, spraw by się przestał liczyć, to sobie wreszcie pójdzie. Bo jeśli się przejmiesz tym, co on wygaduje, i skupisz całą uwagę na walce z nim, to tym samym uznasz, że może mieć rację i wtedy będzie po tobie."

-
- Marynarz
- Posty: 324
- Rejestracja: wtorek, 3 maja 2005, 14:17
- Numer GG: 0
- Lokalizacja: z miejsca
Re: Hiroki Endo - "Eden"
@OSO: Eh, szczerze mówiąc, wcześniej nie zwróciłam na to uwagi (nie czytam zazwyczaj onomatopej), ale teraz przejrzałam i rzeczywiście widać, że Egmont ich nie tłumaczy (jakby to takie trudne było).
Nie ma tego złego, co do domu poszedł

-
- Majtek
- Posty: 81
- Rejestracja: czwartek, 24 marca 2005, 14:11
- Numer GG: 0
- Lokalizacja: Gdańsk
Re: Hiroki Endo - "Eden"
Czytałem pierwsze 9-tomów - krwawo, smętnie, brudno i bardzo poważnie, naturalistycznie wręcz i życiowo. Nie spotkałem się jeszcze z mangą* tak realistycznie i wiarygodnie ukazującą perypetie ludzi, którzy mimo piastowania głównie fukcji morderców/najemników/gangusów dobitnie przemawiają do czytelnika. Bardzo przytłaczający klimat i pietyzm fabularny - zdecydowanie dla dojrzałego [nie tam zaraz 18+] czytelnika, który jest przygotowany na dosadną lekturę.
*bo jeżeli o książkę chodzi to pod tym względem karty rozdaje saga "Pieśn Lodu i Ognia" George R.R. Martina - polecam !
*bo jeżeli o książkę chodzi to pod tym względem karty rozdaje saga "Pieśn Lodu i Ognia" George R.R. Martina - polecam !

