Filmy
-
- Marynarz
- Posty: 361
- Rejestracja: poniedziałek, 18 października 2004, 11:58
Filmy
O sporcie, knigach i innych tatałasjtwach już tematy były, ale nic o filmach. Zamieszczajcie tutaj swoje uwagi dotyczące filmów widzianych ostatnio w kinie/oglądanych na DVD (bo kasety już niemodne )
Zacznę od The Ring (werjsa amerykańska) - DVD ofkros
Miałem wielkie nadzieje związane z tym filmem. Tyle się nasłyszałem jaki to on straszny i w ogóle. Wypożyczyłem, więc ostatnio DVD i późnym wieczorem zasiadłem sam w ciemnym pokoju przed monitorem laptopa. Reakcje znajomych, którym zapowiedziałem, że coś takiego zamierzam zrobić wybitnie świadczyły, że muszę byc psychomasochistą skoro się odważyłem na coś takiego.
No i zawiodłem się. Napięcie jakie towarzyszyło mi z początku było wywołane reputacją filmu, a potem ledwo, ledwo coś mnie tam o ciarki przyprawiało - daleko jednak od tego co uświadczyłem przy Blair Witch Project 1 czy Aliens 1 (ewentualnie AvP 1 na PC).
Następnie włączyłem sobie sceny, które (najwyraźniej w świecie) wycięto z filmu. Dodatek ten ukryty pod sprytnym podtytułem "Don't watch this" sam w sobie wywoływał dużo większe napięcie niż sam film. Dlaczego? Otóż sceny z filmu przeplatane są fragmentami z kasety, tak więc efekt jest taki jakby się samemu ową kasetę oglądało. Ciekawe nie powiem. Tym bardziej, że kilka chwil po zakończeniu oglądania tego dodatku w pokoju obo zadzwonił telefon (tutaj pojawiło się uczucie zeschizowania, ale trwało tylko chwilę i oparte było na myśli "co za chory zbieg okoliczności" a nie na "do jasnej cholery, po co oglądałem ten dodatek - teraz zostało mi tylko 7 dni", ktorego możnaby się spodziewać).
W skali 1-6 dam filmowi 3, a dodatek dostaje 5 (głównie za ten numer z telefonem). To by było na tyle. Czekam na komentarze i inne recenzje.
Zacznę od The Ring (werjsa amerykańska) - DVD ofkros
Miałem wielkie nadzieje związane z tym filmem. Tyle się nasłyszałem jaki to on straszny i w ogóle. Wypożyczyłem, więc ostatnio DVD i późnym wieczorem zasiadłem sam w ciemnym pokoju przed monitorem laptopa. Reakcje znajomych, którym zapowiedziałem, że coś takiego zamierzam zrobić wybitnie świadczyły, że muszę byc psychomasochistą skoro się odważyłem na coś takiego.
No i zawiodłem się. Napięcie jakie towarzyszyło mi z początku było wywołane reputacją filmu, a potem ledwo, ledwo coś mnie tam o ciarki przyprawiało - daleko jednak od tego co uświadczyłem przy Blair Witch Project 1 czy Aliens 1 (ewentualnie AvP 1 na PC).
Następnie włączyłem sobie sceny, które (najwyraźniej w świecie) wycięto z filmu. Dodatek ten ukryty pod sprytnym podtytułem "Don't watch this" sam w sobie wywoływał dużo większe napięcie niż sam film. Dlaczego? Otóż sceny z filmu przeplatane są fragmentami z kasety, tak więc efekt jest taki jakby się samemu ową kasetę oglądało. Ciekawe nie powiem. Tym bardziej, że kilka chwil po zakończeniu oglądania tego dodatku w pokoju obo zadzwonił telefon (tutaj pojawiło się uczucie zeschizowania, ale trwało tylko chwilę i oparte było na myśli "co za chory zbieg okoliczności" a nie na "do jasnej cholery, po co oglądałem ten dodatek - teraz zostało mi tylko 7 dni", ktorego możnaby się spodziewać).
W skali 1-6 dam filmowi 3, a dodatek dostaje 5 (głównie za ten numer z telefonem). To by było na tyle. Czekam na komentarze i inne recenzje.
- BAZYL
- Zły Tawerniak
- Posty: 4853
- Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 09:51
- Numer GG: 3135921
- Skype: bazyl23
- Lokalizacja: Słupsk/Gorzów Wlkp.
- Kontakt:
Run Forrest!
Przesunąłem temat do Biblioteki Światów - cóż to chyba bardziej odpowiednie miejsce na niego. Zachecam do wypowiadania się...
Ja ze swojej strony opisze film który oglądam często, gdyż robie to zawsze gdy jest ku temu okazja - mówie o Forreście Gumpie. Humorystyczna opowieść, a jednocześnie bardzo głęboka i pokazujaca jek można przejść przez życie nie traktując go z rezerwą znaną z życia codziennego. Jak można przedzierać sie przez chaszcze własnych dni bez robienia wielkich planów i bez oglądania sie na przeszłosć. Genialna rola Toma Henksa, w ogóle świetny obraz. Polecam!!!
Bo życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy niewiesz, jaka sie tobie trafi...
Jak dla mnie 6 w skali szkonej...
Ja ze swojej strony opisze film który oglądam często, gdyż robie to zawsze gdy jest ku temu okazja - mówie o Forreście Gumpie. Humorystyczna opowieść, a jednocześnie bardzo głęboka i pokazujaca jek można przejść przez życie nie traktując go z rezerwą znaną z życia codziennego. Jak można przedzierać sie przez chaszcze własnych dni bez robienia wielkich planów i bez oglądania sie na przeszłosć. Genialna rola Toma Henksa, w ogóle świetny obraz. Polecam!!!
Bo życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy niewiesz, jaka sie tobie trafi...
Jak dla mnie 6 w skali szkonej...
Pierwszy Admirał Niezwyciężonej Floty Rybackiej Najjaśniejszego Pana, Postrach Mórz i Oceanów, Wody Stojącej i Płynącej...
-
- Tawerniana Wiewiórka
- Posty: 2008
- Rejestracja: poniedziałek, 23 sierpnia 2004, 15:54
- Numer GG: 1087314
- Lokalizacja: dziupla ^^
- Kontakt:
Jesli mowa o filmach to ostatnio widzilam w kinie 'Shark Tale' (w wersji polskiej 'Rybki z sasiedztwa' jesli mnie pamiec nie myli). Coz moge napisac... Niezle toto, nawet wiecej niz niezle, ale na kolana nie powala i Shrekowi do piet nie dorasta. Chociaz Lenny rlz ;)
Sblam! | "Orły są duże i tupią"
-
- Tawerniak
- Posty: 386
- Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 14:56
- Numer GG: 5450570
- Lokalizacja: Bielsko-Biała/Kraków
- Kontakt:
Re: Filmy
W takim razie polecam dokopac sie do pierwszej wersji japonskiej, ktora bije USA niemal we wszystkich cechach jakie powinien miec horror. A tak BTW na przykladzie the ring mozna zaobserwoowac te wszystkie okropne cechy amerykanskiego filmu.Haer'dalis pisze: Zacznę od The Ring (werjsa amerykańska) - DVD ofkros
.
"jestem dzbanem pełnym żywej i martwej wody, starczy, bym się lekko nachylił, a cieką ze mnie same piękne myśli, (...) tak więc właściwie nawet nie wiem, które myśli są moje i ze mnie, a które wyczytałem" B. Hrabal
-
- Tawerniana Wiewiórka
- Posty: 2008
- Rejestracja: poniedziałek, 23 sierpnia 2004, 15:54
- Numer GG: 1087314
- Lokalizacja: dziupla ^^
- Kontakt:
The Ring - na japonskiej wersji zasnelam (ogladalam w domu), na amerykanskiej niezle sie ubawilam (widzialam w kinie)
Ostatni horror, jaki ogladalam i ktory nie byl smieszny to... to... eee... damn, nie pamietam :/
Ostatni horror, jaki ogladalam i ktory nie byl smieszny to... to... eee... damn, nie pamietam :/
Sblam! | "Orły są duże i tupią"
-
- Mat
- Posty: 574
- Rejestracja: niedziela, 12 września 2004, 18:03
- Kontakt:
-
- Tawerniak
- Posty: 386
- Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 14:56
- Numer GG: 5450570
- Lokalizacja: Bielsko-Biała/Kraków
- Kontakt:
ej, ja tu chce ludzi naklonic do ogladanie produkcji innych niz US i taki numer mi wykrecasz...Falka pisze:The Ring - na japonskiej wersji zasnelam (ogladalam w domu)
dzieki Falka, a wierzylem w Ciebie
a tak wlasciwie to nie wiem jak mozna zasnac na Ringu
"jestem dzbanem pełnym żywej i martwej wody, starczy, bym się lekko nachylił, a cieką ze mnie same piękne myśli, (...) tak więc właściwie nawet nie wiem, które myśli są moje i ze mnie, a które wyczytałem" B. Hrabal
-
- Marynarz
- Posty: 361
- Rejestracja: poniedziałek, 18 października 2004, 11:58
Zasadniczo wolałbym byś chadzał do kina (to tak w kwestii rozwoju kulturowego młodzieży ), ale jeśli na prawdę nie masz możliwości to o.k. podziel się wrażeniami z obejrzanego filmu.Runiq pisze:A czy mozna pisać o filmach widzianych ostatnio w TV? Wiecie: DVD nie mam, kasety niemodne, a do kina nie pójdę, bo cienko z kasą (No co? Ja mam dopiero 14 lat...).
-
- Tawerniana Wiewiórka
- Posty: 2008
- Rejestracja: poniedziałek, 23 sierpnia 2004, 15:54
- Numer GG: 1087314
- Lokalizacja: dziupla ^^
- Kontakt:
ale ten Ring byl nuuudny i w ogole... no dobra, przyznam sie, ze jak ta panna zaczela wylazic ze studni, to sie wystraszylam troche (ale ja tchorzem jestem wiec to sie nie liczy;)), ale tak poza tym to dnoooooo....Narmo pisze:
ej, ja tu chce ludzi naklonic do ogladanie produkcji innych niz US i taki numer mi wykrecasz... :D
dzieki Falka, a wierzylem w Ciebie :)
a tak wlasciwie to nie wiem jak mozna zasnac na Ringu
co do zasypiania na filmach: jak ogladalam Blair Witch to specjalnie ogladalam to w nocy ze zgaszonym swiatlem i w sluchawkach zeby klimacik byl, no i jeszcze noc byla. po jakis 30min wyrznelam glowa w klawiature i to mnie obudzilo :)
Sblam! | "Orły są duże i tupią"
-
- Tawerniak
- Posty: 386
- Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 14:56
- Numer GG: 5450570
- Lokalizacja: Bielsko-Biała/Kraków
- Kontakt:
Falka po prostu nie nadaje sie do ogladania filmow...
Tym razem polecam film Lawa pana Konwickiego... (opowiesc o Dziadach)
Naprawde warto poszperac za tym.. dawno nie widzalem czegos tak dobrego
Tym razem polecam film Lawa pana Konwickiego... (opowiesc o Dziadach)
Naprawde warto poszperac za tym.. dawno nie widzalem czegos tak dobrego
"jestem dzbanem pełnym żywej i martwej wody, starczy, bym się lekko nachylił, a cieką ze mnie same piękne myśli, (...) tak więc właściwie nawet nie wiem, które myśli są moje i ze mnie, a które wyczytałem" B. Hrabal
-
- Bombardier
- Posty: 765
- Rejestracja: sobota, 18 września 2004, 12:59
- Lokalizacja: Piekło skute lodem
No to ja muszę też coś od siebie dorzucić. Mianowicie:
Ostatnio oglądałem (Ho ho, jak to dawno było! Ja mało telewizji oglądam. Dużo się uczę ) "Omega Doom". Jest to wyje...fajny film s-f w świecie postnuklearnym, gdzie ludzie są rzadkością, a androidy i roboty się nawzajem naparzają. Super film, takie sobie efekty specjalne (to dlatego, że jest stary, bodajże z 1993 roku) i liniowa fabuła, ale za to jakie przeżycia! MIODZIO! Pozwólcie, że wystawię ocenę.
Fabuła: 3/10
Akcja: 8/10
Efekty specjalne: 7/10
CAŁOŚĆ: 6/10
Ostatnio oglądałem (Ho ho, jak to dawno było! Ja mało telewizji oglądam. Dużo się uczę ) "Omega Doom". Jest to wyje...fajny film s-f w świecie postnuklearnym, gdzie ludzie są rzadkością, a androidy i roboty się nawzajem naparzają. Super film, takie sobie efekty specjalne (to dlatego, że jest stary, bodajże z 1993 roku) i liniowa fabuła, ale za to jakie przeżycia! MIODZIO! Pozwólcie, że wystawię ocenę.
Fabuła: 3/10
Akcja: 8/10
Efekty specjalne: 7/10
CAŁOŚĆ: 6/10
-
- Marynarz
- Posty: 361
- Rejestracja: poniedziałek, 18 października 2004, 11:58
-
- Bombardier
- Posty: 765
- Rejestracja: sobota, 18 września 2004, 12:59
- Lokalizacja: Piekło skute lodem
-
- Marynarz
- Posty: 361
- Rejestracja: poniedziałek, 18 października 2004, 11:58
-
- Marynarz
- Posty: 361
- Rejestracja: poniedziałek, 18 października 2004, 11:58
To znowu ja (hehe jestem jak grypa - zawsze wracam ).
Dzisiaj na tapecie: Shrek 2 (DVD) po angielsku
na wstępie zaznaczam, że wcześniej widziałem polską wersję w kinie. Jakie wrażenia po DVD? Polacy wiedzą jak poprawić jakość humoru - choć angielski Shrek śmieszy, nie było w nim tylu kontekstów to w polskim (po prostu mamy większe zaplecze "kultowych" tekstów - to, lub lepiej potrafimy z nich korzystać). Nie mówię, że Murphy czy Banderas byli źli - po prstu Stuhr i Malajkat zdeklasowali ich i to wyraźnie.
A teraz to co tygryski lubia najbardziej czyli bonusy (niestety widziałem tylko jeden, ale chyba jest ich więcej)
"Far Far Away Kingdom Idol" - mamy tu oczywiście Simona Cowella - znanego na zachodzie (a także u nas po World Idol) członka jury oceniającego występy poszczególnych postaci (współpracują z nim Shrek i Fiona). Do występów, które zapadły mi w pamięci należą "Disco Inferno" w wykonaniu Osła i Smoczycy, oraz "I'm too sexy" wykonanego przez Prince Charming (jak mu było w wersji polskiej?), oczywiście inne występy też są bardzo ciekawe (Kot w Butach i Stepsister są równie genialni). Ogólnie bardzo ciekawy dodatek - co więcej, to widz ma prawo zadecydować, kto zostanie idolem (osobiście postawiłem na Osła - Disco Inferno w wykonaniu duetu: Osioł i Smoczyca wymiata ).
Dzisiaj na tapecie: Shrek 2 (DVD) po angielsku
na wstępie zaznaczam, że wcześniej widziałem polską wersję w kinie. Jakie wrażenia po DVD? Polacy wiedzą jak poprawić jakość humoru - choć angielski Shrek śmieszy, nie było w nim tylu kontekstów to w polskim (po prostu mamy większe zaplecze "kultowych" tekstów - to, lub lepiej potrafimy z nich korzystać). Nie mówię, że Murphy czy Banderas byli źli - po prstu Stuhr i Malajkat zdeklasowali ich i to wyraźnie.
A teraz to co tygryski lubia najbardziej czyli bonusy (niestety widziałem tylko jeden, ale chyba jest ich więcej)
"Far Far Away Kingdom Idol" - mamy tu oczywiście Simona Cowella - znanego na zachodzie (a także u nas po World Idol) członka jury oceniającego występy poszczególnych postaci (współpracują z nim Shrek i Fiona). Do występów, które zapadły mi w pamięci należą "Disco Inferno" w wykonaniu Osła i Smoczycy, oraz "I'm too sexy" wykonanego przez Prince Charming (jak mu było w wersji polskiej?), oczywiście inne występy też są bardzo ciekawe (Kot w Butach i Stepsister są równie genialni). Ogólnie bardzo ciekawy dodatek - co więcej, to widz ma prawo zadecydować, kto zostanie idolem (osobiście postawiłem na Osła - Disco Inferno w wykonaniu duetu: Osioł i Smoczyca wymiata ).
-
- Arcymod Tawerniany
- Posty: 1279
- Rejestracja: poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 17:13
Hmm... Shrek 2? Cóż, całikiem fajny, ale IMO część pierwsza była lepsza gdyż:
- humor: W S1 mieiśmy mniej żartów, ale były one najwyższej klasy, natomiast w S2 jest mnóstwo oklepanych gagów i przewidywalnych dowcipów... zdarzają się perełki, ale to już nie to..
- Postać Kota w butach dodana jest troche na siłe (dużo lepszy byłby tu jamodyl )
- dialogi, achowania postaci - wszystko to jest strasznie sztuczne i zrobione na siłe bez polotu, cechującego część 1 - ot, "byle tylko wypowiedzi pasowały z grubsza do szablonu postaci, a po co komu głębia?"
- hmm... błędy w synchronizacji tekstu z ruchami postaci w polskiej wersji, też irytują...