Craw pisze:Taka konwencja. Spojrzcie na Sailor Moon, Yattamana i pare innych seriali: jest bardzo podobnie ;]
Ogólnie mogę się przyłączyć do Falki i BAZYLa - nie porównywałby Sailor Moon i Yattamana do Power Rangers. Przede wszystkim dlatego, że anime to jednak jest anime, a co uchodzi anime, to nie uchodzi amerykańskiemu serialowi, w którym królują beznadziejne plastikowo-gumowe kostiumy i wtórująca im poziomem żenująca "gra" aktorska...
Zle mnie zrozumieliscie. Nie przyrownuje poziomu merytorycznego czy aktorskiego w tych pozycjach, tylko cala gestykulacje przed akcja. We wszystkich tych serialach ma miejsce: taka konwencja. I pewnie jakby sie przyjrzec, to mozna by znalezc wiecej odniesien, nie tylko do SM, ale i np Godzilli.
Ho-hoo.. Sailor Moon to ja ogladalem jeszcze w Australii po angielskiemu A tak jeszcze co do PR to podkresle jeszcze to co reszta... Zaje**fajne mieli pancerzyki.. Kurde muusze taki miec