Szatan w literaturze

-
- Marynarz
- Posty: 201
- Rejestracja: środa, 8 marca 2006, 11:40
- Numer GG: 0
- Lokalizacja: Domek bez Klamek
- Kontakt:

-
- Majtek
- Posty: 131
- Rejestracja: środa, 25 stycznia 2006, 11:51
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Kontakt:


-
- Tawerniany Trickster
- Posty: 898
- Rejestracja: wtorek, 22 listopada 2005, 10:35
- Numer GG: 0
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Charles Baudelaire, Fleurs du mal (tytuł orginalny)Max Smirnov pisze:'Kwiaty Zla' to wiersze Bodlera - tak sie to nazwisko czyta, ale nie pytajcie prosze jak to sie pisze po fhancusku! Mocna rzecz.
To tak z podobnej beczki mogę polecić Sezon w piekle Arthura Rimbauda, Une Saison en Enfer.

-
- Szczur Lądowy
- Posty: 5
- Rejestracja: poniedziałek, 18 czerwca 2007, 20:57
- Numer GG: 0
Re: Szatan w literaturze
KONIECZNIE MUSISZ DODAć FAUSTA GETEGO!!!
mefistoteles jako uosobienie szatana inteligentnego
motyw ten został potem wielokrotnie powtórzony chociażby słowacki we wstępie do Kordiana i tamże lakarzu w domu wariatów
a znowszych to chodzby Herbertowy ostatni krąg piekła jak chcesz to mogę ci
całe wpracowanie na meila o tym przysłać
BTW fajny temat
zajrzyj koniecznie do poezji romantycznej
sporo tam jest o "SZATANIE PROMETEUSZU LUDZKOśCI"
mogę ci też wszukać kilka wierszy bo sam ten temat lubie
daj znać jeżeli będziesz chciał pomocy
POZDR.
mefistoteles jako uosobienie szatana inteligentnego
motyw ten został potem wielokrotnie powtórzony chociażby słowacki we wstępie do Kordiana i tamże lakarzu w domu wariatów
a znowszych to chodzby Herbertowy ostatni krąg piekła jak chcesz to mogę ci
całe wpracowanie na meila o tym przysłać
BTW fajny temat
zajrzyj koniecznie do poezji romantycznej
sporo tam jest o "SZATANIE PROMETEUSZU LUDZKOśCI"
mogę ci też wszukać kilka wierszy bo sam ten temat lubie
daj znać jeżeli będziesz chciał pomocy
POZDR.

-
- Bosman
- Posty: 2349
- Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 18:09
- Numer GG: 9149904
- Lokalizacja: Wrzosowiska...
Re: Szatan w literaturze
Fleurs du mal- Jedyna poeszja gdzie potrafię ścierpieć motyw szatana (choć i tak Baudelaire tu ocierał sie o kicz- Patrz "litania do szatana" )
W każdym inny wierszu (a trochę ich czytałem) szatan jest wkręcany na sile, nikt nie potrafi ująć jego istoty. Nawet wyżej wspomniany Rimbauld
W prozie jest lepiej i w dramacie (moze wynika to z możliwosci szerszego opisu?). Jak ktoś zna dobry wiersz o szatanie to słać na PW
W każdym inny wierszu (a trochę ich czytałem) szatan jest wkręcany na sile, nikt nie potrafi ująć jego istoty. Nawet wyżej wspomniany Rimbauld

W prozie jest lepiej i w dramacie (moze wynika to z możliwosci szerszego opisu?). Jak ktoś zna dobry wiersz o szatanie to słać na PW

Mroczna partia zjadaczy sierściuchów
Czerwona Orientalna Prawica
Czerwona Orientalna Prawica

-
- Bosman
- Posty: 2204
- Rejestracja: sobota, 17 grudnia 2005, 17:11
- Numer GG: 4159090
- Lokalizacja: Las Szamanów
- Kontakt:
Re: Szatan w literaturze
Sklepik z Marzeniami - Leland jak dla mnie doskonale odzwierciedla Szatana
A co wy sądzicie o tym? Był sprytny, przebiegły i tworzył zło w ludziach...


-
- Bosman
- Posty: 2349
- Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 18:09
- Numer GG: 9149904
- Lokalizacja: Wrzosowiska...
Re: Szatan w literaturze
Tak. King 
W sumie to sie z tobą zgadzam. Tymbardziej, że jego wygląd i zachowanie przypomina mi diabła z Fausta- Obiecuje wszystko na tym świecie, spełnia marzenia, co w konsekwencji prowadzi do nieszcześcia i stracenia człowieczeństwa...
Oddanie duszy za zdjecie Elvisa- Genialne.

W sumie to sie z tobą zgadzam. Tymbardziej, że jego wygląd i zachowanie przypomina mi diabła z Fausta- Obiecuje wszystko na tym świecie, spełnia marzenia, co w konsekwencji prowadzi do nieszcześcia i stracenia człowieczeństwa...
Oddanie duszy za zdjecie Elvisa- Genialne.

Mroczna partia zjadaczy sierściuchów
Czerwona Orientalna Prawica
Czerwona Orientalna Prawica

-
- Tawerniany Leśny Duch
- Posty: 2555
- Rejestracja: poniedziałek, 13 listopada 2006, 19:14
- Numer GG: 1034954
- Lokalizacja: Las Laurelorn/Dąbrowa Górnicza/Warszawa
Re: Szatan w literaturze
Wow, nie widziałem tego tematu... Czasem się jak ktoś mnie pyta, co będę robił na maturę z polaka to odpowiadam "Motyw diabła w literaturze", czasem dodając pewną znaną w Polsce osobę, ale nie będę tu polityki siał. Ale ulubiony Szatan (lol, w ogóle jak to brzmi) to Woland z "Mistrza i Małgorzaty". Mam po prostu słabość do tej książki. No i jeszcze bym Fausta dorzucił. Ciekawe kiedy te książki zostaną zakazane, bo ktoś powie, że propagują satanizm (tak jak słynna już "lista zespołów satanistycznych") 


-
- Tawerniana Wiewiórka
- Posty: 2008
- Rejestracja: poniedziałek, 23 sierpnia 2004, 15:54
- Numer GG: 1087314
- Lokalizacja: dziupla ^^
- Kontakt:
Re: Szatan w literaturze
A co powiecie na "Szatana z siódmej klasy"? 
Zastanawiam sie, jaka byłaby reakcja nauczycieli, gdyby do tematu o sztanach jakoś to zgrabnie wpleść...

Zastanawiam sie, jaka byłaby reakcja nauczycieli, gdyby do tematu o sztanach jakoś to zgrabnie wpleść...
Sblam! | "Orły są duże i tupią"

-
- Bosman
- Posty: 2349
- Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 18:09
- Numer GG: 9149904
- Lokalizacja: Wrzosowiska...
Re: Szatan w literaturze
Wybacz, ale Cie zasmuce. Fausta juz Romek wywaliłRavandil pisze:Ciekawe kiedy te książki zostaną zakazane, bo ktoś powie, że propagują satanizm (tak jak słynna już "lista zespołów satanistycznych")

Mroczna partia zjadaczy sierściuchów
Czerwona Orientalna Prawica
Czerwona Orientalna Prawica

-
- Mat
- Posty: 526
- Rejestracja: wtorek, 10 kwietnia 2007, 17:37
- Numer GG: 9599112
Re: Szatan w literaturze
Falko...Ja mialem szatana z siodmej klasy jako lekture szkolna...
... A co do propagowania satanizmu to ja na miejscu Romka bym zlikwidowal tzw. Biblie szatana... Totalny bzdet... A zeby nie offtopowac to uwazam ze szatan z literatury nie zniknie i dobrze... Jest idealnym obrazm dla poetow.. .
Tyle jest w stanie przedstawic.... A nie zniknie bo jakis straszak na czlowieka musi byc.. 




-
- Majtek
- Posty: 113
- Rejestracja: piątek, 21 lipca 2006, 17:54
- Numer GG: 1349086
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Szatan w literaturze
Dziękuję wszystkim za pomoc. Maturę zdałem na punktów 14 co jest moim zdaniem wynikiem niezłym, choć mogłoby być lepiej.
Do prezentacji wykorzystałem :
1. "Mistrza i Małgorzatę"
2. "Fausta"
3. "Prawdziwą historię Lucyfera" Lynn Picknett, książkę w połowie ciekawą, w połowie idiotyczna. Z początku autorka opisuje prometeizm Szatana, by przejść do doszukiwania sie fallusów na obrazach Leonarda...
4. Wiersze "Deszcz jesienny" Staffa i "Lucifier" (przepraszam, nie pamiętam autora a konspekt wraz z pracą wysłałem koleżance do Wrocławia więc nie mam jak sprawdzic).
5. Dwie ilustracje do "Raju utraconego".
6. Miedzioryt "Śmierć, rycerz i diabeł".
Do prezentacji wykorzystałem :
1. "Mistrza i Małgorzatę"
2. "Fausta"
3. "Prawdziwą historię Lucyfera" Lynn Picknett, książkę w połowie ciekawą, w połowie idiotyczna. Z początku autorka opisuje prometeizm Szatana, by przejść do doszukiwania sie fallusów na obrazach Leonarda...
4. Wiersze "Deszcz jesienny" Staffa i "Lucifier" (przepraszam, nie pamiętam autora a konspekt wraz z pracą wysłałem koleżance do Wrocławia więc nie mam jak sprawdzic).
5. Dwie ilustracje do "Raju utraconego".
6. Miedzioryt "Śmierć, rycerz i diabeł".

-
- Tawerniany Leśny Duch
- Posty: 2555
- Rejestracja: poniedziałek, 13 listopada 2006, 19:14
- Numer GG: 1034954
- Lokalizacja: Las Laurelorn/Dąbrowa Górnicza/Warszawa
Re: Szatan w literaturze
A tam bzdet od razu... Można się uśmiać przy okazji, jednocześnie zastanawiając się, jak skrzywione umysły mają niektórzyElfin pisze:Falko...Ja mialem szatana z siodmej klasy jako lekture szkolna...... A co do propagowania satanizmu to ja na miejscu Romka bym zlikwidowal tzw. Biblie szatana... Totalny bzdet...


Ano, nie zniknie, o ile ktoś nie zacznie uznawać tego za satanizm. W końcu Szatan pełni funkcję pewnego symbolu, który przedstawia pewne zachowania, postawy... Jeśli ktoś to odbiera dosłownie, to ma problemElfin pisze:A zeby nie offtopowac to uwazam ze szatan z literatury nie zniknie i dobrze...



-
- Trocheiczny Tawerniak
- Posty: 668
- Rejestracja: środa, 27 października 2004, 18:54
- Numer GG: 3654146
- Lokalizacja: Inonia.
Re: Szatan w literaturze
Szatan w grotesce?
W "Teatrzyku Zielona Gęś" jako kawa-szatan albo niecny wąż. ;P Mam nadzieję, ze ktoś podał już Wolanda? Bo nie przeglądałem tematu. Myślę, że można znaleźć motyw szatański u brutalistów (Beckett, Kane) czy buntowników (ww. Baudelaire, Villon [ble! nie cierpię dziada], może Byron...).
No, ale to nie jest konkretna książka...
Może "Włądca much" - czyli, zdaje się, z hebrajskiego "Belzebub"? Ale to nie jest szatan jako istota, ale książka stanowi jakby studium uroku i upajającej mocy zła.
Mogę dać Ci link do piosenki pewnego zespołu "metalowego", w który uwikłany jest brat mojej koleżanki. Piosenki typu:
"[szatan] ubrany był w niebieskie trampki,
podobny był do małpki!
Ghrroahr.
O, jak się bałem,
prawie sikałem!"
Pozdrawiam ;P

No, ale to nie jest konkretna książka...
Może "Włądca much" - czyli, zdaje się, z hebrajskiego "Belzebub"? Ale to nie jest szatan jako istota, ale książka stanowi jakby studium uroku i upajającej mocy zła.
Mogę dać Ci link do piosenki pewnego zespołu "metalowego", w który uwikłany jest brat mojej koleżanki. Piosenki typu:
"[szatan] ubrany był w niebieskie trampki,
podobny był do małpki!
Ghrroahr.
O, jak się bałem,
prawie sikałem!"
Pozdrawiam ;P
Śnieżysta równina, biały krąg księżyca,
Całunem przykryta nasza okolica,
I zawodzą w lasach brzozy w bieli całe.
Kto zginął tu? Umarł? Nie ja sam skonałem?
(Sergiusz Jesienin, 1925)
Całunem przykryta nasza okolica,
I zawodzą w lasach brzozy w bieli całe.
Kto zginął tu? Umarł? Nie ja sam skonałem?
(Sergiusz Jesienin, 1925)

-
- Bosman
- Posty: 2349
- Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 18:09
- Numer GG: 9149904
- Lokalizacja: Wrzosowiska...
Re: Szatan w literaturze
Dreszcz mnie przeszedł, gdy przczytalem twojego posta Carchmage
Taki uporządkowany pisarz a post jakby z różnych klocków pozlepiany. Hehe
Co do Villona, to tez nie cierpię, ale nie przypominam sobie aby szczególnie o szatanie pisał...
Woland juz był, a o zespołach metalowych nie wspominam bo to nieodłączny element życia wokalisty. Każdego juz Satan zgwałcił po sto razy
Mi się przypomniał natomiast człowiek w czerni z Mrocznej wieży
nie wiem czemu, ale mi sie z diabłem zawsze kojarzył

Co do Villona, to tez nie cierpię, ale nie przypominam sobie aby szczególnie o szatanie pisał...
Woland juz był, a o zespołach metalowych nie wspominam bo to nieodłączny element życia wokalisty. Każdego juz Satan zgwałcił po sto razy

Mi się przypomniał natomiast człowiek w czerni z Mrocznej wieży

Mroczna partia zjadaczy sierściuchów
Czerwona Orientalna Prawica
Czerwona Orientalna Prawica

-
- Bosman
- Posty: 1691
- Rejestracja: piątek, 21 lipca 2006, 16:39
Re: Szatan w literaturze
Pozwolę się zapytać: Czytałeś Elfinie szanowny całego LaVeya? :>Elfin pisze:Falko...Ja mialem szatana z siodmej klasy jako lekture szkolna...... A co do propagowania satanizmu to ja na miejscu Romka bym zlikwidowal tzw. Biblie szatana... Totalny bzdet...
Bo ja mam wrażenie, że nie. A co do zakazania - chyba komuś kowadło przewróciło niektóre płaty mózgu.* Ową ksiegę przeczytałem z tych samych powodów co Mein Kampf. Wybaczcie ale wydaję mi się, że jeśli jesteśmy stabilni emocjonalnie to taka książka służy wyłącznie do pogłębienia naszej wiedzy ^^ Zresztą - LaVey właściwie był po prostu egoistą próbującym tłumaczyć swe czyny.** Tymczasem znacznie bardziej nienormalny był Aquino, doprowadził w końcu do schizmy i powstania Światynni Seta w której istnieje (w przeciwieństwie do Kościoła Szatana) dogmat Szatana osobowego.
*Bez obrazy, Seth właśnie oznajmił mi, że urwie mi kończynę w Chicago. Muszę odreagować

** Druga sprawa iż prawdopodobnie zaczął brać to wszystko bardziej na serio dopiero później, po zakończeniu występów dla mediów etc. Krótko mówiąc - po części uwierzył w własną fikcję.
