Opisy

Final Fantasy 8

Kiedy zobaczyłem recenzję Final Fantasy 7, uznałem, że jest to normalny, bez żadnych nowych pomysłów cRPG. Ale coś mnie jednak skusiło do kupna tej gry i do tej pory nie żałuję wydanych pieniędzy, bo to była super gra. Teraz w moje ręce wpadła następna część tego dzieła (bo Final Fantasy to dzieło) czyli Final Fantasy 8.

Kiedy instalowała mi się na dysk, ja zastanawiałem się, czy aby sprosta moim oczekiwaniom. Ale wszystkie te głupie myśli były tylko podejrzeniami, bo jak tylko uruchomiłem grę, od razu powaliły mnie na ziemię dwie rzeczy. Grafika i muzyka. Wszystkie ataki normalną bronią (np. mieczem przez Sqalla, czy jak mu tam), czarami, czy GFem (czyli demonem) są ukazane w 3D. Ludzie w porównaniu z Final Fantasy 7 bardzo przypominają ludzi, nie to co w poprzedniej części, gdzie mieli oni jajowate oczy i głowę większą od reszty ciała. Teraz części ciała wyglądają normalnie. Ale i tak FF7 miał świetną grafikę. Podczas chodzenia i rozmawiania z różnymi osobami też jest świetna.

Przejdźmy do muzyki. Można by ją słuchać dla samej przyjemności. Zmienia się w zależności od sytuacji. Gdy walczymy jest szybka, a gdy jesteśmy podczas rozmowy (chyba, że jest to rozmowa z wrogami) spokojna. Oczywiście na pewno znajdą się osobnicy, którzy powiedzą, że to jest jakiś chłam, a Britney Spears jest de best [A bo jest - dop. Couek], ale myślę, że takich ludzi będzie bardzo mało.

Teraz powiem coś o bitwie. Trudno się zorientować w którym miejscu będą wrogowie, ponieważ po prostu ich nie widać. My idziemy spokojnie po lesie, a tu nagle jakiś mutant chce nas zabić. Ale my tak łatwo się nie poddamy, będziemy walczyć do upadłego. Przywołamy sobie demona który go zabije i będzie po kłopocie. Możemy także atakować sami, czyli bronią, którą każdy przyjaciel z drużyny posiada, ale nie zada to zbyt dużych szkód wrogowi. Są jeszcze czary które zadają więcej obrażeń niż atak konwencjonalny, ale mamy ograniczoną ich liczbę, a jak wszystkie wykorzystamy to ich niestety nie przybędzie i będzie trzeba uczyć się od początku...

Napiszę jeszcze trochę o wymaganiach sprzętowych. Nie wiem jak na słabszych komputerach, ale na moim chodziło bardzo dobrze, a mam Pentium II, 64 MB RAM, Diamond Viper i Sound Blastera. Więc akcelerator nie jest aż tak potrzebny.

Podsumowując wszystko, moim zdaniem, Final Fantasy 8 jest grą wszech czasów. Jak na grę cRPG jest znakomita. Grafika to cudo, mogła by spokojnie konkurować z najlepszymi przygodówkami. Muzyka także. FF8 po prostu nie ma minusów, a plusy można by wymieniać przez całą wieczność. Ta gra, jak powiedział redaktor CDA, jest skazana na sukces!

brak podpisu