|
Przygody
UCIECZKA ORAZ PROPOZYCJA PRACY
Gdy dostarczą elfa w umówione miejsce to wtedy elf się przebudzi i
zacznie narzekać na ból w klatce piersiowej i w ręcę. Poprosi by wyjeli z
jego kieszeni małe zielone zawiniątką. W środku jest coś w rodzaju 1+ opłatków. Gdy zje, jeden wszystkie rany zaczynają mu się
natychmiast goić. Serdecznie podziękuje drużynie i zapyta, czy nie pomogli
by mu jeszcze w innej sprawie.
Mianowicie przyjechał do imperium szukać lekarstwa dla syna. Został on
przeklęty i zapadł na jakąś tajemniczą chorobę, która spowoduję, że syn 40
letni będzie wyglądał jak dziadek 300 letni. Po prostu BARDZO szybko się
starzeje. Już wygląda jakby miał 150 lat. Lecz to co powiedział jest
kłamstwem.
Ten wysoki elf, jest mrocznym elfem, na którego została rzucona bardzo
silna iluzja, praktycznie niemożliwa do wykrycia. A synek nie jest
przeklęty. Po prostu nażarł się spaczenia i teraz ma fajne mutacje+ fajną
chorobę. I właśnie z tych mutacji i z tej choroby ojciec, chce wyleczyć
syna. Od razu możecie się zapytać, czymu nie da mu tego opłatka. To proste,
opłatek przywraca stan ciała do jego naturalnych kształtów i leczy choroby.
Dla organizmu tego chorego elfa, mutacje są już czymś naturalnym, a i
choroba jest uznawana przez organizm jako coś naturalnego.
Elf powie, że jeśli drużyna dostarczy mu dzisiaj pewną rzecz to
dostanie po 100 ZK na głowę.
W pewnym momenci przyjdą znajomi 2 elfowie, którzy są NAPRAWDĘ tym kim
Są, oni nie wiedzą, że ten uratowany jest ciemnym elfem. Znajomi podziękują
za uratowanie i obiecają pomoc, jeśli kiedyś będzie potrzebna. Pogadają
trochę z uratowanym i odejdą.
Ciemny elf wróci do rozmowy i powie, że tą tajemniczą rzecz którą mają
przynieść jest pewien diament. Właśnie z tym diamentem przyjechał do miasta
pewien kupiec, a mroczny elf bardzo potrzebuje tego diamentu. Klejnot ten
ma właściwości magiczne. W zasadzie, on sam jest czystą energią, zamkniętą
pod postacią kryształu. Potrafi on uleczyć 1 raz ze wszystkiego. Po prostu,
jeśli ktoś jest zmutowany to powraca go do stanu normalnego dla danej rasy.
A oto powód, dla którego ciemny elf NIE może udac się z drużyną po
klejnot:
HISTORIA DIAMENTU
Diament zapobiega działaniu wszelkiej magii w odległości 50 metrów, czyli i
została by rozproszona automatycznie iluzja elfa i by było nie miło:)
Bohaterowie zauważą, że będą mogli używać przedmiotów magicznych tylko jako
zwykłe przedmioty, bez ich magicznych premii. Sam diament został wykonany
przez pewnego demonologa, który chciał zapobiec uśmiercaniu stworzeń,
którym zadają rany wyłącznie rzeczy magiczne. I tym samym chciał zapewnić
sobie przychylność niektórych bogów. Efekt leczenia był skutkiem ubocznym.
Sam klejnot działał bardzo długo, gdy chaos walczył z siłami dobra, ale
podczas, którejś z walki, ktoś go po prostu ukradł. Mówią, że to był to sam
Ranald, bóg złodzieji. Klejnot przez wiele lat spoczywał w jednej z
kapliczek Ranalda, lecz pewnego razu jeden z wyznawców przegrał go w karty
z kapitanem straży miejskiej, a że grał o swoje życie postanowił się
wykupić tym klejnotem. Postawcie się na miejscu tego człowieka, w jednej
ręce klejnot, a w drugiej życie, którą zawartość ręki byście oddali?
Diament Zbawienia bo tak został nazwany przez tych, którzy nie znali
jego złych zastosowań, był przez wiele lat poszukiwany. Wyznawcy chaosu
nazywają go Diamentem Zagłady. Niestety prawdziwy Diament Zbawienia/Zagłady
został już dawno zgubiony.Inni magowie prubowali skopiowac ten kamień, ale
często kończyło się to tragicznie. Jedną z najlepszych podróbek jest właśnie
ten diament należący do tego kupca w Altdorfie. Oficjalnej nazwy nie ma,
ale ludzie często mówią o nim Kamień Nadziei. Od prawdziwego Diamentu
Zbawienia różni się tylko tym, że jego moc lecząca może zostać wykorzystana
tylko raz, po wykorzystaniu Kamień Nadziei rozpływa się, lecz dopuki nie
zostaną użyte jego leczące właściwości Kamień Nadziei posiada takie same
funkcje jak Diament Zbawienia. W prawdziwym Diamencie Zbawienia moc lecząca
może zostać użyta wielokrotnie.
DWA ZNAKI
Elf powie, że zależy mu na tym diamencie i jeśli drużyna się zgodzi
to wręczy im sakiewki z 50ZK na głowę. Gdy je wezmą poczują jakieś silne
drgania w swoim ciele i jakąś wewnętrzną metamorfozę. Na ich rękach pojawią
się 2 znaki.
Pierwszy będzie oznaczać, że Drużyna podjeła się zadania i za jego
niewypełnienie będą cierpieć straszliwe męki, staną się opętani przez siły
zła. Jest to takie zabezpieczenie:)
Drugi nada bohaterom znakomitej szykości i refleksu, oraz siły. Czasowo
modyfikuje takie współczynniki:
SZ WW S WT I
A CP INT OP
OGD
do 9 +20 +1 +1 do 90 +1 -10 +10
-30 -10
Jeśli bohater ma szybkość 10, lub inicjatywę 100, to wtedy te dwa
współczynniki nie modyfikują się. Znak drugi oznacza, że bohater został
naznaczony przez siły chaosu i jest związany ze znakiem 1. Jeśli pierwszy
się uaktywni to po pewnym czasie bohaterowie będą stawać się połdemonami.
Postać ich przechodzi w ręce MG i jest już BN. Aha, i radziłbym unikać
drużynie, łowców czarownic:)))) Powinni się spieszyć z wykonaniem zadania.
Elf nie odpowie czym są te znaki. BG powinni się zorientować, że są
umówieni na rozmowę z kupcem. Aha, znaków nie traktuje się jako coś
magicznego. Ciało to przyjeło jako starą rzecz bez której nie może
egzystować, znaki po prostu zmieniają wewnętrzną strukturę drużyny, one są
powiązane inaczej z ciemnym elfem, one stają się magiczne wtedy kiedy elf
sobie zażyczy by zaczęły działać. Aha wtedy NIE MA JUŻ ODWROTU, drużyna
przechodzi w ręce MG, jeśli znaki zaczynają działać.
poprzednia strona
następna strona
Torpeda
|