Wstępniak
  Screen miesiąca
  News'y
  Autorzy

  Galeria
  Pliki
  W studni

  W tłoku
  Solucje
  Opisy
  Listy
  Inne
  E-mail

  Papierowe RPG
  Final Fantasy - corner
  Fallout - corner
  Diablo - corner
  Baldur's Gate - corner

Przygody

UCIECZKA ORAZ PROPOZYCJA PRACY

   Gdy dostarczą elfa w umówione miejsce to wtedy elf się przebudzi i zacznie narzekać na ból w klatce piersiowej i w ręcę. Poprosi by wyjeli z jego kieszeni małe zielone zawiniątką. W środku jest coś w rodzaju 1+ opłatków. Gdy zje, jeden wszystkie rany zaczynają mu się natychmiast goić. Serdecznie podziękuje drużynie i zapyta, czy nie pomogli by mu jeszcze w innej sprawie.
   Mianowicie przyjechał do imperium szukać lekarstwa dla syna. Został on przeklęty i zapadł na jakąś tajemniczą chorobę, która spowoduję, że syn 40 letni będzie wyglądał jak dziadek 300 letni. Po prostu BARDZO szybko się starzeje. Już wygląda jakby miał 150 lat. Lecz to co powiedział jest kłamstwem.
   Ten wysoki elf, jest mrocznym elfem, na którego została rzucona bardzo silna iluzja, praktycznie niemożliwa do wykrycia. A synek nie jest przeklęty. Po prostu nażarł się spaczenia i teraz ma fajne mutacje+ fajną chorobę. I właśnie z tych mutacji i z tej choroby ojciec, chce wyleczyć syna. Od razu możecie się zapytać, czymu nie da mu tego opłatka. To proste, opłatek przywraca stan ciała do jego naturalnych kształtów i leczy choroby. Dla organizmu tego chorego elfa, mutacje są już czymś naturalnym, a i choroba jest uznawana przez organizm jako coś naturalnego.
   Elf powie, że jeśli drużyna dostarczy mu dzisiaj pewną rzecz to dostanie po 100 ZK na głowę.
   W pewnym momenci przyjdą znajomi 2 elfowie, którzy są NAPRAWDĘ tym kim Są, oni nie wiedzą, że ten uratowany jest ciemnym elfem. Znajomi podziękują za uratowanie i obiecają pomoc, jeśli kiedyś będzie potrzebna. Pogadają trochę z uratowanym i odejdą.
   Ciemny elf wróci do rozmowy i powie, że tą tajemniczą rzecz którą mają przynieść jest pewien diament. Właśnie z tym diamentem przyjechał do miasta pewien kupiec, a mroczny elf bardzo potrzebuje tego diamentu. Klejnot ten ma właściwości magiczne. W zasadzie, on sam jest czystą energią, zamkniętą pod postacią kryształu. Potrafi on uleczyć 1 raz ze wszystkiego. Po prostu, jeśli ktoś jest zmutowany to powraca go do stanu normalnego dla danej rasy.
   A oto powód, dla którego ciemny elf NIE może udac się z drużyną po klejnot:

HISTORIA DIAMENTU

   Diament zapobiega działaniu wszelkiej magii w odległości 50 metrów, czyli i została by rozproszona automatycznie iluzja elfa i by było nie miło:) Bohaterowie zauważą, że będą mogli używać przedmiotów magicznych tylko jako zwykłe przedmioty, bez ich magicznych premii. Sam diament został wykonany przez pewnego demonologa, który chciał zapobiec uśmiercaniu stworzeń, którym zadają rany wyłącznie rzeczy magiczne. I tym samym chciał zapewnić sobie przychylność niektórych bogów. Efekt leczenia był skutkiem ubocznym. Sam klejnot działał bardzo długo, gdy chaos walczył z siłami dobra, ale podczas, którejś z walki, ktoś go po prostu ukradł. Mówią, że to był to sam Ranald, bóg złodzieji. Klejnot przez wiele lat spoczywał w jednej z kapliczek Ranalda, lecz pewnego razu jeden z wyznawców przegrał go w karty z kapitanem straży miejskiej, a że grał o swoje życie postanowił się wykupić tym klejnotem. Postawcie się na miejscu tego człowieka, w jednej ręce klejnot, a w drugiej życie, którą zawartość ręki byście oddali? Diament Zbawienia bo tak został nazwany przez tych, którzy nie znali jego złych zastosowań, był przez wiele lat poszukiwany. Wyznawcy chaosu nazywają go Diamentem Zagłady. Niestety prawdziwy Diament Zbawienia/Zagłady został już dawno zgubiony.Inni magowie prubowali skopiowac ten kamień, ale często kończyło się to tragicznie. Jedną z najlepszych podróbek jest właśnie ten diament należący do tego kupca w Altdorfie. Oficjalnej nazwy nie ma, ale ludzie często mówią o nim Kamień Nadziei. Od prawdziwego Diamentu Zbawienia różni się tylko tym, że jego moc lecząca może zostać wykorzystana tylko raz, po wykorzystaniu Kamień Nadziei rozpływa się, lecz dopuki nie zostaną użyte jego leczące właściwości Kamień Nadziei posiada takie same funkcje jak Diament Zbawienia. W prawdziwym Diamencie Zbawienia moc lecząca może zostać użyta wielokrotnie.

DWA ZNAKI

   Elf powie, że zależy mu na tym diamencie i jeśli drużyna się zgodzi to wręczy im sakiewki z 50ZK na głowę. Gdy je wezmą poczują jakieś silne drgania w swoim ciele i jakąś wewnętrzną metamorfozę. Na ich rękach pojawią się 2 znaki.
   Pierwszy będzie oznaczać, że Drużyna podjeła się zadania i za jego niewypełnienie będą cierpieć straszliwe męki, staną się opętani przez siły zła. Jest to takie zabezpieczenie:)
   Drugi nada bohaterom znakomitej szykości i refleksu, oraz siły. Czasowo modyfikuje takie współczynniki:
SZ   WW   S   WT       I         A   CP   INT    OP    OGD
do 9  +20  +1    +1    do 90   +1  -10  +10    -30     -10
Jeśli bohater ma szybkość 10, lub inicjatywę 100, to wtedy te dwa współczynniki nie modyfikują się. Znak drugi oznacza, że bohater został naznaczony przez siły chaosu i jest związany ze znakiem 1. Jeśli pierwszy się uaktywni to po pewnym czasie bohaterowie będą stawać się połdemonami. Postać ich przechodzi w ręce MG i jest już BN. Aha, i radziłbym unikać drużynie, łowców czarownic:)))) Powinni się spieszyć z wykonaniem zadania.
   Elf nie odpowie czym są te znaki. BG powinni się zorientować, że są umówieni na rozmowę z kupcem. Aha, znaków nie traktuje się jako coś magicznego. Ciało to przyjeło jako starą rzecz bez której nie może egzystować, znaki po prostu zmieniają wewnętrzną strukturę drużyny, one są powiązane inaczej z ciemnym elfem, one stają się magiczne wtedy kiedy elf sobie zażyczy by zaczęły działać. Aha wtedy NIE MA JUŻ ODWROTU, drużyna przechodzi w ręce MG, jeśli znaki zaczynają działać.

poprzednia strona     następna strona

Torpeda