
|
Przygody Przygoda przeznaczona jest dla drużyny, która ma w swoim składzie elfa. Elf musi mieć przynajmiej jednego znajomego elfa. Dobrze by było, gdyby w drużynie był też jakiś handlarz. POCZĄTEK
Zaczyna się przed bramami Altdorfu. Ludzie są podekscytowani, gdyż
władze wymyśliły nowy sposób rozrywki i pokazania, że zbrodnia nie popłaca.Drużyna
powinna dowiedzieć się, że w mieście jest ściana trucizn i tam odbywają się
egzekucje polegające na tym, że oddział katów, rekrutujących się z jakiś
bezwzględnych ludzi, przeprowadza skazańca przez całe miasto. Gdy
podprowadzą go do ściany kaźni, to dostają kusze z bełtami, które zamiast
naostrzonych czóbków mają woreczki z płynem. Jest pięciu egzekutorów i pięć
kusz. Woreczki na 4 bełtach są napełnione gazem usypiającym, a piąty
woreczek jest napełniony trucizną, która też jest pod postacią gazu.
Człowiek, który podaje bełty, zawsze się zmienia i jest zamaskowany,
ma założony czarny habit i maskę zakrywającą twarz.
Produkcją gazu i środków usypiających zajmuje się jakiś podrzędny
czarodziej. Gdy kaci strzelają do skazanego, to woreczki rozbijają się i
wycieka z nich ciecz, która bardzo szybko paruje zamieniając się w gaz.
Tylko jeden woreczek jest napełniony trucizną, dlatego żeby NIKT nie
wiedział KTO zabił skazanego.
Gaz usypiajacy i trucizna wykonują swoje zadanie nawet jeśli uwolnią się
w ciele. Czyli trucizna zabije, a środek usypiający uśpi.
Całą egzekucję ochraniają 2 oddziały straży.
Ciałem zajmuje się właśnie rozdający broń, oddział katów podsuwa ciało pod
drzwi, a gościu bierze je do swojego magazynu. W tym magazynie ma klapę do
ścieków Altdorfu i tam wrzuca ciało:) Zwykli ludzie nie wiedzą jak usuwa
się ciało. TAWERNA - 2 DNI PRZED EGZEKUCJĄ
Więc gdy bohatrowie znajdą tawernę to karczmarz powie im o tej
egzekucji. Jeśli będą chcieli się dowiedzieć gdzie jest ELF to powie im,
że w garnizonie na drugim końcu miasta.
W samym garnizone będzie około 100 żołnieży .
MG powinien wysłać całą drużynę do spania, prucz handlarza/inną
postać, któremu przydzielisz to zadanie.
Do handlarza powinna podejść bogato ubrana osoba i zapytać się czy
poszukuje pracy. Jeśli odpowie "Tak" to wtedy bogaty mężczyzna powie, że
jest przedstawicielem miejscowej gildii kupców i ma problem. Do miasta
przyjechał pewien kupiec (tutaj rasa taka, jaką ma ten handlarz z drużyny,
np: dla człowieka, człowiek) i chciałby się pozbyć pewnej wartościowej
rzeczy, ale tylko zaufanej osobie. Tym wartościowym przedmiotem jest
diament WSTAŁ NOWY DZIEŃ - 1 DZIEŃ DO EGZEKUCJI
Na drugi dzień cała drużyna już chyba będzie wiedziała o odbiciu elfa, ale
czy zdecyduje się mu pomóc? Sądzę, że wizja pomocy od elfów powinna być
wystarczającym argumentem. Jak dobrze wiemy w niebezpiecznych lasach wielu
ludzi tudzież innych stworów ginęło ze strzał leśnych elfów, które bronią
swoich wiosek przed stworami z zewnątrz, które uważają za niegodne ich
uwagi. Jedynie chyba tylko druidzi żyją w zgodzie z leśnymi elfami. A
bohaterowie na pewno nie chcieliby podzielić losu innych wędrowców... ze
strzałą w plecach;)))) [Ja mam dobre układy z leśnimy Elfami, zwłaszcza z Kagonesti :) - Couek] |
