|
Earthdawn
Dzisiaj postaram się
zachęcić Was do gry w Earthdawna. Jeśli jesteście
poczatkujący, to dobrze trafiliście. Ta gra nadaje się bardzo
dobrze na początek. Jej zasady nie są zbyt skomplikowane. świat
jest ciekawy i dopracowany.
Wszystko dzieje się w Barsawii. Jest to system heroic
fantasy. Mistrzu gry, jeśli twoja drużyna ma zacięcie jedynie do
niszczenia, palenia, gwałcenia itp. to nie zabieraj się za tą
grę! Tutaj trzeba naprawiać.
W centrum Barsawii, lezy krasnoludzkie krolestwo
Throal. Daleko na południowym zachodzie, znajduję się imperium
Thery. Rządy oparte są tam na terrorze i niewolnictwie. Kiedyś
Barsawia była prowincją Imperium. W świecie tym żyją
trolle, orki, ludzie itd. czyli jak w większości systemów
fantasy. Jednak tutaj bestiariusz jest bardzo rozbudowany. Żyją
tu cieniopłaszczki, mantikory i wiele dziwnych stworów, których
gdzie indziej nie spotkacie. Poza tym, świat jest tak
zróżnicowany, że nikt nie zdziwi się widząc
trójgłowego, pięciorękiego gościa z głową psa. (może
trochę przesadziłem). Gdy ktoś grał w śródziemie, wie czego
może się spodziewać: orków, goblinów, Barlogów.
Dawno temu, w Barsawii, zaczęto zajmować się magią Krwi. Było
wspaniale, ale do czasu. Otwarto przejście do świata
Horrorów. Są to straszne potwory. Można je przyrównać do
demonów, jednak Horrory są bardziej pospolite. Przybyły z innej
przestrzeni astralnej. Są najstraszliwszymi istotami w całej
Barsawii. Nie pokona ich byle rycerzyk.
Zaczeto budować kaery i cytadele. Dla ochrony wykuwano tam runy
krasnoludów. Tworzono zapadnie pułapki. Często jednak na
nic. Wielu mieszkańców kaerów zginęło.
Schroniono się na niemal 400 lat. Teraz, po pogromie, gdy kaery
otworzyly się, świat jest zniszczoy. Imperium Thery, znów próbuje
przyłączyc do siębie Barsawie.
W wielu kaerach nadal czają się Horory, które trzeba
zgładzić. Ludność stara obronić się przed Horrorami, ktore
nadal są w Barsawii. Muszą też nie dać się zniewolić
powietrznej armadzie Thery.
I wtedy wkraczają gracze. Gra w Earthdawna rozżni się od gry w np.
Warhammera. Tam na słowo ork, wszyscy łapia za miecze. Tutaj jest
inaczej. Jak juz napisałem, tutaj się naprawia. Nie ma czegoś
takiego w standardowych przygodach. W Earthdawnie, każdy z
początku jest przyjacielem, dopiero potem, pod wpływem różnych
działań, może się to zmienić. Jest oczywiście możliwe
poprowadzenie przygody,w której zabija się kogo się da. Jedak
takie podejście nie pasuje do Earthdawna.
Sprzymiezone siły Barsawian razem starają się stworzyć nową
ojczyznę. Nie jest to łatwe. Horrory są bardzo potężne. Thera
wysyła swoich szpiegów. Wszędzie panuje bieda. Wielu ludzi zyje
nadal w kaerach. Barsawia jest wielka. Bohaterów niewielu. Czy uda
im się postawić na nogi swój kraj?
W Earthdawnie, najwazniejszy jest Nastrój. Tutaj podobnie jak w
wilkołaku nie można po prostu zabijać. Gracze powinni czerpać
przyjemność z zagłębiania się w grę, poznawanie świata i
jego ratowanie. Dopiero na końcu, jakgdyby w nagrode, zabijają
kolejnego Horrora, oswobadzają kolejny kaer.
Zadanie lezące przed Mistrzem gry jest trudne. Musi on wywazżyć
granicę, miedzy narracja świata, a poprostu akcjią. Jednak gdy to
się uda, zabawa jest wspaniała. Dzieje się to własnie za
sprawą wspomnianej atmosfery. Gdy w innych systemach, gracze
szukali jakiejś informacii, szli do karczmy, albo innego
zajazdu. Tam wypytywali kogo trzeba, w razie kłopotow rozbijali
kilka łbow i po problemie. W Earthdawnie wiele informacii
gracze uzyskują poprzez sny lub wizję. Odgadnięcie ich
znaczenia, nie powinno być proste. Mistrz gry powinen utrudnić
rozgrywkę. Piewrwszy sen powinien być bardzo mglisty. Niech
gracze myslą i męczą się. Niedługo potem następuje drugi
sen/wizja. Mozna wprowadzić jakby części. Po pierwsze nic nie
wiadomo. Po samej drugiej też nie. Jednak jeśli gracze są
inteligentni, połączą te dwa sny, dowiedzą się
wszystkiego. Poza tym, jeśli zadanie nie było proste, a Mistrz gry
poprowadził sesję w taki sposob, że gracze wszystkiego
dowiedzieli się sami, będzie wspaniala zabawa, a przecież o to tu
własnie chodzi!
Jak widzicie, wszystko zależy od Mistrza gry. Na początku nie
jest to proste. Jednak po dwóch, trzech sesjach, okaże się to
banalne! I wtym leży właśnie magia Earthdawna. Przy odrobinie
wysiłku możecie mieć wspaniełą i odrobine inną niż zwykle
rozgrywkę.
Jeśli jesteśćie graczami, poproście swojego Mistrza gry, aby
zagrał z wami w Earthdawna. Pamiętajcie, że tu, jak nigdzie
indziej mozećie zmieniać ten system tak, aby grało się wam tak
dobrze jak nigdzie indziej! I nie denerwujcie się na Mistrza
gry, jeśli pierwsze dwie sesję nie będą za dobre. Musicie
pomagać mu. Ta gra jest tego warta
Kiedyś postaram się zamieścic skrócone zasady i kilka dobrych
przygód na początek.
ydgin
|