|
Poradnik do Baldur's Gate
Kiedy pożyczyłem BG mojemu koledze (maniakowi Diablo), ciągle
narzekał, że nie może nigdzie dojść i cały czas ginie. Jako, że w
BG liczy się coś więcej, niż rozmiary miecza (wtajemniczeni nazwali
by to "taktyką"), postaram się zaprezentować tu kilka sposobów na
to, jak doprowadzić twoją drużynę do zwycięstwa. Bardziej zaawansowani
gracze nie znajdą tu niczego nowego, dlatego poradnik ten dedykuję
trochę mniej wprawionym graczom.
Pierwszym sposobem prowadzenia bitwy jest metoda walki z
dystansu.
Powiedzmy, że twoja drużyna wygląda następująco:
Trzy postacie strzelajace z łuku np. Kivan ( znajdziesz go w
"Wysokim Żywopłocie" - jest świetnym łucznikiem), Imoen i
Khalid (jeśli go wyszkolisz na łucznika).
Druid lub Kapłan np. Jaheira lub Branwen
Wojownik ew. dwóch np. Ajantis i Ty
Walkę prowadź w nast. sposób. łuczników rozstaw tak, aby byli
wystarczająco daleko od przeciwnika (najlepiej go okrążyć).
Wojownikiem podejdź blisko i rozpocznij walkę. Druida ustaw
za wojownikiem tak, aby mógł go na bieżąco uzdrawiać.
Jeśli Twoja postać może używać łuku to wykorzystaj to.
W czasie gdy twój wojownik zmaga się z przeciwnikiem, twoi
łucznicy powinni strzelać do niego z dystansu. Jeśli ustawisz
swoim łucznikom skrypt "atak z dystansu" to będą sami wiedzieli
co robić.
Drugi sposób jest podobny tyle, że zamiast wojownika - użyj
czaru "przywołanie potwora" (jeśli masz maga lub odpowiednią
różdżkę).
Przeciwnika/ów zajętego/ych walką z potworami potraktuj strzałami
i czarami ofensywnymi. Zamiast "przywołania potwora" możesz
użyć "śmierdzącej chmury", która sprawdza się także w przypadku
większej ilości przeciwników.
Kolejny sposób też jest podobny. Tutaj bardzo przydaje się
umiejętne posługiwanie się spacją "pauza". Sposób ten polega na
unikaniu strzał, tudzież ciosów. Jeśli chcesz uniknąć strzał
to sprawa jest bardzo prosta. Z kolei, aby uniknąć ciosów musisz
zaopatrzyć się w "eliksir prędkości" (czy jakoś tak:)).
Wygląda to mniej więcej tak:
Łuczników rozstawiasz standardowo. Postacią, która jest najbliżej
(lepiej, aby był to wojownik) używasz "eliksiru prędkości".
Kiedy przeciwnik wykona zamach wciskasz "pauzę" i wydajesz
polecenie, aby twoja postać przesunęła się nieco w bok i do tyłu.
Wyłączasz "pauzę", a twoja postać wędruje sobie do wskazanego miejsca.
Przeciwnik powinien spudłować. Pamiętaj, aby reszta drużyny się nie
nudziła i, w czasie gdy twoja postać hasa sobie w najlepsze unikając
ciosów, reszta atakowała z dystansu.(Jeśli ten sposób Ci nie wychodzi
to nie przejmuj się, za którymś razem na pewno się uda;)).
W przypadku unikania strzał czekasz, aż przeciwnik strzeli,
wciskasz "pauzę", wydajesz polecenie, aby postać przesunęła się w bok
i wyłączasz pauzę. (powinno zadziałać)
Pewnie teraz myślisz - no dobra, ale co mam zrobić jeśli zaatakuje
mnie większa ilość przeciwników ?
Tutaj sprawa ma się nieco inaczej. Aby dobrze orientować się w
przebiegu bitwy, korzystanie z pauzy jest mocno wskazane. Jeśli są to
jakieś głupie Gibberlingi to walka na ogół nie jest skomplikowana. A
jeśli chodzi o walkę z 6 osobami na raz, w tym np. dwóch magów, dwóch
łuczników i dwóch wojowników to walka nie należy do rzeczy najprostszych.
Powiedzmy, że twoja drużyna składa się z także z sześciu osób.
Możesz przydzielić każdej z twoich postaci jednego przeciwnika,
i pamiętając o unikach, zobaczyć co z tego wyjdzie. Równie dobrze możesz
wszystkich "uśpić" lub puścić im "śmierdzącą chmurę"- musisz oczywiście posiadać
odp. różdżkę lub zaklęcie (uważaj, aby nie wejść w chmurę!). Kiedy przeciwnicy
smacznie sobie śpią, atakujesz łucznikami lub rzucasz czary.
Oczywiście taktyki te sprawdzają się na początku. W póżniejszym etapie
gry, twoje postacie będą już tak napakowane, że walka będzie będzie
najprostszym jej elementem.
Teraz kilka porad ogólnych:
Jeśli masz maga, to powinieneś go wyposażyć w procę (najlepiej "procę +1").
Zabezpiecza Cię to w pewien sposób przed bezczynnością maga, kiedy skończą
mu się czary. Jeśli walczysz przeciwko magom, nie pozwól im rzucić czaru. Od
razu zaatakuj ich łucznikami - mag trafiony w czasie wywoływania zaklęcia traci
czar, który usiłuje rzucić. Kiedy już dotrą na miejsce twoi wojownicy, to magowie
długo nie pożyją.
Dużo osób skarży się na małą ilość kasy. Rzeczywiście - ilość złota, które
"znajdujemy" przy ciałach jest śmieszna. Jest jednak sposób, aby temu
zaradzić. W trakcie naszej podróży po Wybrzeżu Mieczy, znajdujemy wiele
przedmiotów magicznych i unikatowych. Ich cena jest zazwyczaj bardzo wysoka.
Wystarczy znaleźć sobie sklep w którym można kraść (oczywiście musisz mieć
złodzieja) i gotowe. Ja wybrałem sobie sklepik w Nashkel (przypadł mi jakoś
do gustu sprzedawca, który zawsze gorąco mnie wita - "interes idzie dość
kiepsko.." - i wcale mu się nie dziwię :)). Reszta jest bajecznie prosta,
wystarczy sprzedać dany przedmiot np. miecz, a potem go ukraść. W ten sposób
masz kasę i swój miecz. Niestety dany przedmiot można sprzedać tylko raz :(
To samo się tyczy przedmiotów kupionych. Kupujesz - sprzedajesz - kradniesz
i masz przedmiot za pół ceny :)
To by było na tyle, jeśli masz jakieś pytania to napisz do mnie.
Krzysiek "Kaszmir" Pisiak
|