Baldur's Gate

Najlepsza gra cRPG jaką w żuciu widziałem (ale może mało widziałem...). Ale to zależy od gustu gracza. O tej grze powiem trochę więcej.

Wcielasz się w syna złego boga Bhaala o imieniu Abdel. Twój prawdziwy ojciec zginął podczas trwania Chaosu (bogowie stawali się śmiertelni). Abdela adoptuje Gorion, mag z klasztoru Candleceep. Legenda mówi że jeden z synów Bhaala całkowicie zmieni historię całego Wybrzeża Mieczy. Gdyby nie ty, to zrobił by to brat Abdela. I właśnie. Zadaniem gracza jest rozwiązanie problemów na Wybrzeżu Mieczy. Trzeba więc wypełnić legendę.

Myślę, że tyle wystarczy. W końcu nie będę opowiadał całej gry (chociaż te ciekawostki nie są zawarte w grze). Fabuła jest zwięzła i ciekawa. W gierce jest dużo questów do rozwiązania. Możesz spotkać przeróżnych NPCów, przeżyć z nimi wspaniałe przygody. Produkcja używa znanego już wszystkim engineu, ale i tak jest super.

Świetna lokalizacja powoduje, iż nie możemy odejść od kompa. Jednak gra ma wiele błędów. Jednym z nich jest ograniczenie doświadczenia. Także niektóre głosy są nie na miejscu np. gdy twoją drużynę (bez ciebie) zabije pułapka postać główna powie: "Nie wyjdziesz stąd żywy"! Dziennik jest prawie bezużyteczny. Lepiej prowadzić swoje notatki! Gra jest troszkę przereklamowana. Tyle o niej się mówi, a wielu graczy nie potrafi wypowiedzieć jej nazwy po polsku.

Plusy:

Minusy:

Werdykt: 9/10.

[Kołek]