
Witam wszystkich fanów cRPG. Oto przedstawiam wam grę wszechczasów. O Planescape Torment
oczywiście mowa! Nareszcie doczekaliśmy się prawdziwego RPGa na nasze maszyny! Wielu moich kumpli zarzucało cRPGom brak realności. Mieli oni rzeczywiście rację. W Baldurs Gate
gracz mógł wyciąć pół miasta niewinnych ludzi i nic! Na prawdziwej sesji taki gracz nie miałby sensy grać dalej. Właśnie Planescape Torment
jest grą, która obaliła wszystkie zarzuty wysunięte wobec poprzednich produkcji! W końcu jest to gra twórców Fallouta
i Baldurs Gate
!
Nareszcie gra będzie w dużym stopniu zależeć od gracza, co jest oczywiście plusem. Gracz może uniknąć walki, co w normalnym RPG jest całkiem na miejscu! Liczy się spryt, a nie mięsnie (patrz Q3
). Gracz nie tworzy postaci samemu, jest ona już wygenerowana przez autorów. Można jedynie zmienić parametry. W Baldurs Gate
wystarczyło poklikać myszą i już mieliśmy bosa. W PT
otrzymujemy gotową postać. Nie możemy nawet zmienić imienia (postać jest bezimienna, co jest częścią fabuły).
Chodzi tu o fabułę oczywiście! Jest bardzo wciągająca. Choć nie powiem wszystkiego, aby umilić wam życie i zaostrzyć apetyty na tę grę. Powiem jedynie, że prowadzicie "wampira" bez imienia i chcecie się o nim (o sobie) czegoś dowiedzieć.
Na początku gry przyłącza się do nas gadająca czaszka! Jest ona bardzo zabawna i celowo została wprowadzona do gry, aby rozśmieszać grającego! Jest to miły NPC (jeśli można nadużyć tego słowa). A propos - nasza drużyna musi być zgrana, a nie jak to było w BG
. W BG
można było mieć w drużynie na przykład paladyna i ciemnego elfa (choć czasami wybuchały konflikty, ale rzadko).
W grze znajduje się sporo błędów związanych z interfejsem. Po za tym jest super: ekstra lokalizacja, ładna grafika, a przede wszystkim wspaniała muzyka!
Plusy:
Minusy:
Werdykt: 10/10.
© Copyright by CD-Action 1999, 2000 wszelkie prawa zastrzeżone.